Jump to content
Dogomania

natalia87

Members
  • Posts

    150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by natalia87

  1. [quote name='tyciaNi'][B]majga[/B] - tekst jest cudowny, bardzo wzruszający, chwyta za serce prawdziwa poetka z Ciebie martwi mnie tylko że ten drugi został pozbawiony jedynego towarzysza życia i niedoli i sam biedak musi się borykać[/quote] pieski były w oddzielone, nie były razem
  2. [quote name='sonikowa']Natalio, czyli podsumowując jest tak: Majk nadal u Idy (starając się nie zagryżć boksia ;)), szukamy mu jednak cały czas DT lub DS drugi psiak u tamtych ludzi, będziecie go wydobywać kiedy znajdzie się dla niego DT? Czyli trzeba szukać miejsca, w któr emożna by go przetrsnasportować po uwolnieniu. Bo Ida już chyba kolejnej bieyd nie da rady przygarnąć?[/quote] tak, jeśli uda się coś znaleść to bedzie cudownie, choć wiem, że nie jest to łatwe:-(
  3. [quote name='Poker']Natalia mogłaby wziąć Majkiego na stałe? A ten deb....y sąsiad nie zauważy? Nie wykupujcie psa od niego :shake:,trzeba go wyciągnąć.[/quote] tato powiedział, że zabierzemy tego drugiego, kiedy znajdzie się dla niego dom, bo my mamy 3 psy i jeden (ostatnio przygarnięty przybłęda) jest oddzielony od 2, ponieważ się gryzą, a jeśli chodzi o Majkiego to ja jak najbardziej jestem za tym, aby go wziąć, tylko rodzice nie bardzo...
  4. byłam u pieska, widzialam go pierwszy raz - jest malutki jak jamniczek myślę ze nie jest w złym stanie, ma bude, leżał w niej, narobiłyśmy trchę hałasu, piesek zaczął szczekać, a my uciekłyśmy
  5. podaje moje gg 8774250 - będzie szybciej się porozumiec ;)
  6. Witam, za chwilę idę z mamą zobaczyć co się dzieje z psem, jeśli się uda, to go zabieramy, być może boi się taty, gdyż może przypomniać posturą właściciela, jeśli się nie uda to tabletki będą jednak konieczne...
  7. ja uciekam, jak wrócę dam znać co mi doradził wet ;) Pozdrawiam
  8. dzisiaj jadę do miasta - to skonsultuje sie z wet, powiem jak sprawa wygląda, mamy takiego znajomego to może z nim coś wymyślimy, mam nadzieje, że coś pomoże. Muszę go zabrac od tych pomyleńców ;/
  9. to ja nie wiem co robić... ze znalezieniem go nie będzie problemu, bo jest w małej zagrodzie, ale masz racje - może coś mu się stać :-(
  10. [quote name='sonikowa']Czytam wątek od wczoraj i po prostu jestem pełna podziwu, że akcja była tak szybka i udana. Teraz Majkiemu trzeba szukać stałego domku, tyle, że u doświadczonego właściciela pewnie, który będzie potrafił go cierpliwie wszystkiego nauczyć. Najważniejsze jednak, że psiak bezpieczny. Wspaniałe jesteście, naprawdę! Wpisuje się właściwie w sprawie sedalinu, bo w Sylwestra testowałam go na moim spanikowanym psie. Na 60 kg wagi dostał 4 tabletki i rzeczywiście po jakiejś niecałej godzince ścięło go z nóg. Leżał, ale próbował wstawać, nogi mu się rozjeżdżały jak u żyrafy, ale szedł. Ważne jest to, że lek "kładzie" psa, ale nie wyłącza lęku. Czyli pies boi się cały czas, niezmiennie, tyle, że ruszać się nie bardzo może. Trochę niehumanitarne, ale nie o to w przypadku tego psiaka chodzi. Po pierwsze Natalia musiałaby podać lek i odczekać te 40 - 50 minut. Czy to możliwe? Po drugie, pies może rzeczywiście nadal próbować walczyć. Po trzecie, nie wiemy nic o jego zdrowiu.. Pewnie ktoś wam wcześniej już coś podpowie, ale ja zapytam jutro znajomej z SGGW, może będą mieli jakiś patent. Przynajmniej to mogę zrobić. Trzymam kciuki. Raz jeszcze wielki szacunek.[/quote] witam, pójdziemy z tatą i zaniesiemy mu w jakiejś kiełbasie te tabletki, ale my tam nie możemy być długo, ale będziemy mogli sprawdzić po no pół godz co się u niego dzieje, bo naprawde tam bardzo trudno wejść - ja go jeszcze na oczy nie widziałam, tylko mój tato
  11. [quote name='majqa']Niech wypowiedzą się inni jeszcze ale...Są tabl. Natalio ale należy dobrać ich dawkę po uzgodnieniu z wetem. Ich nazwa to sedalin. Jedna tylko sprawa. Zaczynają działać u głodnego psa po ok. 40min. (a i to różnie bywa), uwaga, o ile zaczną działać w ogóle. Każdy organizm jest inny. Organizm tak pobudzonego psa, jak ten drugi biedak, też może zareagować w sposób nieprzewidywalny. Najprawdopodobniej może go trzymać taka adrenalina (bo nie rozumie sytuacji i boi się), że lek go nie skosi. Miałam ostatnio okazję się przekonać, że tak może być, gdy polowałam na malutką sunię. Była na takich obrotach, że końska dawka, porcjowana nie zadziałała, a nie wolno było brnąć poza granicę bezpieczeństwa, czyli podawać lek do oporu. Nie jest on przecież obojętny, a na dobrą sprawę o zdrówku drugiego piesia (np. jego serduszku) nie wiemy nic.[/quote] skonsultuje się z wet, nie wiem co innego mozna wymyslec, jak go zlapac? [quote name='ida47']Lekarka , dawala Majkiemu 4-5lat zabki bialutkie nie zniszczone , a zdjecia juz sa , wyslalm je Natalii , jak nie wstawi to wysle irenaka , obiecala wstawic , Majki jest nie dopoznania[/quote] a jak się wstawia te zdjęcia, bo coś mi nie wyhcodzi
  12. jutro będę w mieście, więc zajdę do weterynarza, dzisiaj juz nic nie zrobimy, piesek dostał jedzenie, więc chociaż tyle można było zrobić:cool1:
  13. dziewczyny są jakieś tabletki, żeby piesek zasnął na chwilę ?? bo nie da się go wziąć strasznie warczy - a nie mozemy hałasu tam robic, bo jeszcze usłyszy ten gościu, pomóżcie
  14. dostałam zdjęcia - piesek nie do poznania ;) jest śliczny, jak się ściemni idziemy po drugiego ;)
  15. [quote name='Poker']słabo mi się robi na widok :-( Takiego psa widziałam na KOrsyce na plaży i nie miałam nozyczek przy sobie,kołtun jaki mu zwisał z głowy był większy od jego głowy.Przez kilka dni szukaliśmy go ,ale niestety nie znaleźliśmy.Do dzisiaj mam go przed oczami:placz:[/quote] a czy u Pani nie znalazłoby się miejsce dla drugiego pieska?
  16. a czy jest ktoś kto może przygarnąć tego drugiego, dowiozę go wszędzie ;)
  17. jeśli uda nam sie zabrab drugiego pieska to może rodzice pozwolą zostawić go tymczasowo u nas, tylko to jeszcze nic pewnego...
  18. to są nienormalni ludzie, trzeba zrobić tak ,aby nie mogli mieć więcej jakichkolwiek zwierzaków, boję się, że tego drugiego psiaka sie zabierze, a oni przyniosą nastepne...
  19. Tak, dostaŁam maila - juz wysyŁam zdjĘcia ;)
  20. to właściciel nie ma nogi położyl się pijany na tory i pociąg mu przejehcal, PIESEK JEST SPRAWNY - MALY CZARNY, KRÓTKIE WŁOSKI
  21. Witam wszystkich ;) dzisiaj postaram się zabrać drugiego pieska, tylko że tamten jest w innym miejscu, ponieważ pieski były oddzielone i trudniej bedzie go zabrać, ale myślę, że razem z tatą damy rade. Natalka;)
×
×
  • Create New...