Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. cioteczki dziś nasza Anna stoneczka ma urodzinki któreś tam :P to może życzmy jej szczęścia i cierpliwości do naszego kozioła matołka :evil_lol: noooo i [SIZE=1]nie podnoszenia więcej cen hotelikowych[/SIZE] :diabloti:
  2. jeśli chodzi o mnie to ja tylko niedziela popołudniu bo tak wracam z Rawy, w tyg pracuję więc nie pojadę, dajcie znać bliżej weekendu na pw jaka decyzja (tel.692486565)
  3. dziś Fuksik dostał obiecaną karmę i nie był tym faktem zachwycony :) narazie podjął głodówkę:) ale jak zgłodnieje to zje i to :) trudno, w imię zdrowia. Kupiłam mu też jeszcze kilka tabletek p/w bólowych, zobaczymy czy działają bo póki co nie umiem określić. No i leki sercowe wykupiłam bo kończą się. Ogółem jesteśmy chudsi o 300zł :( dziś dziwnej śluzowatej kupy ciąg dalszy ale miejmy nadzieję że to teraz kwestia czasu przy takiej wypasionej karmie :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-SDUMWCenT-M/USuc0Ql-SYI/AAAAAAAAEuY/X9hlmPQRUOI/s650/P1130417.JPG[/IMG]
  4. słuchajcie nie wiem czy to realne ale mam pewien plan :) na weekend jak zawsze jadę do Rawy Mazowieckiej więc w niedzielę popołudniu wracając do Pabianic mogę zabrać Seta ze sobą.Zahaczyłabym o Warszawę, pod warunkiem, że nie każecie mi wjeżdżać do centrum błagam:( bo jestem totalnym lewusem w orientacji :) realny plan? a mama Kamila zwróciłaby mi wtedy tylko koszt odcinka Rawa-Warszawa czyli ok 60zł :)?? co wy na to?
  5. Agatko mam złą wiadomość:( dr Szejda w tym tyg. pracuje 8-14 :( czyli ani rano przed pracą nie zdążę ani po pracy bo pracuję do 14:( musiałabym się zwolnić:( musimy chyba wytrzymać do kolejnego tyg.wtedy zamienię się na zmiany i pojedziemy, a w tym tyg mogę do was podjechać, zabrać klatkę żeby nie zagracała i wezmę te klamoty na bazar to w końcu się wezmę za wystawiania bazarku i możemy iść na spacer?:) hmm ale to może poczekamy na jakiś słoneczniejszy dzień i się zdzwonimy co?pasuje ci taki układ?:)
  6. eee to ja jestem lepsza :eviltong: ja mam 2,50zł:) do końca tygodnia :)
  7. nie trzeba, już jest wszystko ok:) twoja mama dzwoniła dziś do mnie i rozmawiałyśmy o tym. Że wszystkie wyniki były w normie. Że Pani Ewa jest nadal zdecydowana na adopcję i chce jeszcze raz przyjechać w odwiedziny i wziąć Dosię na spacer, ale poczeka aż śnieg opadnie. kurcze ale zapomniałam zapytać jak DOsia stoi z karmą.Aniu mogłabyś kiedyś przy okazji zapytać?będę ci wdzięczna.
  8. modliszka zna mamę Kamila osobiście to lepiej gdybyście ją o zdanie zapytali. Nie ma znaczenia czy była dawno temu czy tydzień temu. Czyli jaki transport jest w końcu potrzebny? Pabianice-Warszawa?
  9. matko to 330km w jedną stronę:( masakra :(
  10. rajt :) tylko mnie bardzo interesują te wyniki czy wszystko ma w normie czy jest coś tam podwyższone/zaniżone, kogo pytać twojej mamy czy p.Ewy?bo w sumie dziwne że nie zadzwonili do mnie z wynikami tylko od razu tam je wysłali :(
  11. ja wiem, ale tu chodzi o zachowanie Seta,czy zaakceptuje innego psa? Maja jest wysterylizowana?
  12. witam nie znam całej historii Seta, ale czy wiadomo jaki ma stosunek do innych psów/suk skoro z rotweilerem się nie dogadał to skąd wiemy że z Mają u Kamil16 sie dogada?co będzie jeśli przejedziecie 300km a psy będą się żarły?
  13. a ja melduję zapłacenie hoteliku dla naszego sierściucha :)
  14. tu nie chodzi o fryzjera, bo ja sama bym go dała radę nożyczkami obciąć, bo nie raz to robiłam i swoją sunię wiele lat obcinałam, ale chodzi o zimno. On zmarznie nawet jak go trochę podetniemy, a poza tym nie ma kiedy tego robić. Nawet jak popołudniu bym przyjechała do schroniska to jedyne miejsce jest w "kuchni" gdzie o tej porze jest wiele garów i misek i tylko bym przeszkadzała.
  15. a przygotuj co chcesz, zobaczymy co się nada i co sprzedamy:) dziś Fuks ma znowu jakąś rewolucję, ale ponieważ przyczyn może być wiele to nie wnikam dlaczego, poprostu ma rozwolnienie i nie chce jeść. Rano na spacerze załatwił się ok, po 30min z domu załatwił się na dywanie:( taka galaretowata kupa, wyszłam z nim ponownie i już leciała z niego żółta woda:( może to przez którąż puszkę, bo kupuje mu różne (tańsze:(), może to przez ten nowy lek przeciwbólowy bo przy nim mogą występować biegunki, a może to znowu kwestia trzustki.Ehh... karma purina jest juz zamówiona, powinna byc ok wt i niestety Fuksik będzie musiał zapomnieć o pysznym gotowanym jedzonku :( boję się że jeszcze bardziej schudnie, bo tam są sztywne proporcje i ani grama więcej, a on jednak je 4 posiłki dziennie i to całkiem spore :( no ale może jak trzustka w końcu zacznie pracować i lepiej przyswajać pokarm to zacznie tyć? dostaliśmy od pani Gabrieli z fb 390zł:) akurat będzie na karmę i może dokupię mu tych tabletek p/w bólowych:( bo co ostatnio widzę jakby bardziej był obolały, może za mało dostaje:( czemu on nie umie mówić :(
  16. kurcze gdyby wzięło się go do pomieszczenia to na spokojnie można by go było nożyczkami tez do ładu doprowadzić a niekoniecznie strzyc na łyso, ale to trzeba chcieć i pracownicy mogliby to zrobić, bo my za bardzo nie mamy kiedy :(
  17. zielona trawka i rudy pies +dobry aparat to cudowne i efektowne połączenie :) a o sterylce nie ma co myśleć, tylko trzeba ją zrobić:) a pogoda dzisiaj paskudna, wody tyle że można utonąć. Kalosze do kolan by się przydały :(
  18. a czemu nie może brać udziału w zajęciach? wczoraj mieliśmy kurs pierwszej pomocy dla psów i lekarz mówił, że jeśli napady są rzadkie tak jak u was to nie należy panikować i się tym przejmować, a już napewno faszerować psa ciężkimi lekami padaczkowymi, ale Sapcio nie dostaje prawda? ja ataki padaczki kojarzę jednak tylko jako typowy atak, a podobno niektóre mogą być tak małe że praktycznie dla właściciela nie zauważalne jak np. pies siedzi i się zamyśli, przez chwilę nie ma z nim kontaktu po czym wstaje idzie dalej, albo podczas snu jedna łapa mu drga, nam się może wydawać że coś mu się śni a on ma atak. Albo to szczególnie u berneńczyków występują takie ataki że pies "łapie muchy" w życiu bym nie pomyślała że to atak padaczki :(
  19. matko jaka piękna ta sunia :( a jaka przerażona. To musi być dla niej trauma, miała dzieci i już nie ma, a w dodatku jest w takim strasznym miejscu:( dała się pogłaskać, podchodziłyście do niej?wiecie coś więcej,wiek?
  20. no właśnie co z wynikami?wszystko ok?
  21. kurcze byłby naprawdę fajnym psiakiem tak prywatnie w domu, ciekawe jakby się zachowywał. Czy te demolki miałyby miejsce? hmm ciekawe Bo teraz jak mam w domu ślepego i głuchego psa to widzę, ze to nie jest problem, co prawda brak słuchu utrudnia nam życie więc w przypadku Basia powinno byc ok.
  22. tu wygląda jak jakiś baranek lub koziołek matołek jak kto woli :P [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7jfhd5JHjso/USd_37DsUXI/AAAAAAAAKX4/ibkX23szQdE/s720/DSC04142.JPG[/IMG] a to on taki owsik jest że non stop w ruchu ?:) nie wiem czy to sierść czy on sie tak spasł ?:)
  23. to w takim razie naszykuj te graty i jak przyjadę do was w tygodniu to wezmę, ale ubrań ja nie chcę jeśli mogę wybrzydzać. Za dużo z tym zachodu, mierzenie, cudowanie, później jest milion pytań, nie dziękuję :) Fuksio dziś czuje się jakoś gorzej, jest niespokojny, czujnie śpi, dużo chodzi, głośno dyszy. Wczoraj na chwilę wstrzymał oddech, jakieś 15sek:( bardzo mnie wystraszył. Ale lekarka mówi, że przy zmianie leków tak może się zachowywać. Serce musi sie przyzwyczaić do nowego leku.
  24. nie, jeszcze nie było takich planów na szczęście. Chociaż ja już sama nie wiem czy szczęście czy nieszczęście. Ostatnio dużo zdjęć naszych psiaków nam przysyłają, jesteśmy w stałym kontakcie. Sama już nie wiem co o tym myśleć.
×
×
  • Create New...