-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by piechcia15
-
słuchajcie trzeba podjąć szybką męską decyzję odnośnie Tiny!! dom jest nie sprawdzony bo miała tam iść Porta Nigra i tamta babka w ostatniej chwili odmówiła, że niby gdzieś wyjechała i nie zdąży wrócic, ale bardzo przepraszała iz zaznaczała, że jej bardzo zależy. Posta już nie może tam pjechać bo wyjechała, a transport z Elzą byłby w czw, więc czasu nie ma. Podsumuję jeszcze raz: Ludzie z głosu młodzi. Dom z ogrodem, dwa starsze owczarki pilnujące, parka, ale zamykane w kojcu więc Tina niby nie miałaby z nimi kontaktu. A na moje pytanie co by było gdyby Tina nagle wyszła z domu jak one będą biegały Pani stwirdziła, że tak nie będzie, ale przekonana nie była czy ją zaakceptują, bo nie miały kontaktu z innymi psami poza sobą. Ale mimo to babka wydaje się miła i bardzo chciałaby mieć Tinę jako psa domowego. Ale wiem i pamiętam, że nie jedna juz taka rodzinka była miła przez telefon...więc NIE PODEJMĘ SAMA TAKIEJ DECYZJI!! [COLOR=Red][B]a więc kto jest za a kto przeciw??[/B][/COLOR]
-
Misio był od początku wybredniuszkiem:) sucha karma nie bardzo mu podchodziła, ale gdy dawałam mu taka malusia i dobrą dla szczeniaków, a u nas maluchy dostają Brita to wcinał, ale wiadomo ze nie każdy może sobie pozwolić na Brita. Ja mu przemycałam sucha karmę w puszce:) ale faktycznie nigdy nie jadł tego z radością:) on chyba bardziej puszkowy jest i to tez nie wszystkie, woli w kawałkach niż mielonki:) a co do sikania..:( myślę że może pomieszało mu się ze stresu i przez wypadek, za długo był w boksie. A może nigdy nie był psem domowym:( Jeśli jest możliwość to wychodźcie z nim co godzinę jak ze szczeniakiem, aby załapał o co chodzi
-
do mnie przed chwilą dzwonili ludzie z Oświęcimia w sprawie tego czarnuszka:) dużo ludzi ostatnio dzwoni z jakiegoś Moruska czy jakoś tak:) wyślę im maila jeszcze z resztą szczeniaków bo tam nie było, ale chyba i tak najbardziej nam zależy na domku dla czarnego nie?:) czy jest już grupowe allegro szczeniaków??
-
Jejuuu cudownie go zobaczyć z takim uśmiechem:):) i widzę że bez smyczy no to pełen sukces:) Myślę, że będzie miał tam rajskie życie!!:) a z Kapslem jakoś się dogadają:) ale dopiero tu na zdjęciach widać, że on jednak jeszcze jest troszkę chudziutki:( trzeba go jeszcze ciut podtuczyć:) ale to wszystko czasu potrzebuje:)
-
**NAGI GRZYWACZ CHIŃSKI już w nowym kochającym domku:)
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
super wieści dobrze że ta akcja tak szybko i tak pozytywnie się zakończyła -
Aga wydaje mi się że w poście 210 pomieszałaś fotki chłopaka i dziewczyny:) dziewczyna to jest zdjęcie 2 i 4:) ale bez różnicy w sumie:) fotki wyszły fajniutkie:) tylko sznaucerki takie zahukane:( biedne wystraszone i Baksik to samo:( Amica dzwoniła że maluszki są bardzo rezolutne i zjadły już jej dwa kapcie:) dzisiaj je zawozi do DS:) dzieciaki już się nie mogą doczekać:)
-
o labku trzeba napisać że był w kolczatce, a golden ma obrożę na klamrę a nie zatrzaskową. Ależ ta Dosia ma smutek w oczach:( a Megi mega przerażenie:( ehh biedne te psiaki, co one musiały przejść. Co do owczarka to myślę, że jest ciut starszy 6-7 bo zęby bardzo żółte i kamień no i starte ale starte mogą być od kamieni...tzn cegieł:)które lubi nosić:)
-
a właśnie mnie się wydaje że postarzał się:) No i pojechał chłopak sobie...:( i co ja teraz bez niego zrobię:( przecież ta mordka zawsze na mnie tam czekała...a teraz jest tylko smutna Sonia, która nie wie o co chodzi:( Misio był bardzo zdezorientowany, nie wiedział co my od niego chcemy. Na spacerze wszystko ok bo miał swoją Sonię, ale gdy trzeba było wskoczyć do bagażnika to się już 3 razy zastanowił. Wskoczył i postanowił jednak wyskoczyć:) a na koniec postanowił że jednak w bagażniku nie będzie siedział i górą przeszedł na tylne siedzenie:) dostał buziaka i pojechał... Ciekawe jak wypadnie pierwsze spotkanie z Kapslem...Troche się boję:(
-
**NAGI GRZYWACZ CHIŃSKI już w nowym kochającym domku:)
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
kurcze świetne wieści tzn zdjęcia:) ale faktycznie w Tofisia oczach nadal jest smutek, ale mam nadzieję, że to odwracalne:) fajnie, że trafił n ataki kochający domek!! a właśnie jak z jego zachowaniem do obcych, gryzieniem i posikiwaniem?? -
Wszystko się udało:) Misiu nie był zbytnio zadowolony zarówno z jazdy samochodem jak i z wizyty:)ale przy obcinaniu był grzeczny i leżał sobie. Bardzo bronił łapek i mordki ale daliśmy radę:) Kąpiel wogóle ale to wogóle mu się nie podobała:( ale Przeżył i już jest ze swoją dziewczyną w boksie:) Sonia chciała go ugryźć:)bo go nie poznała.... Moim zdaniem Misiu ww nowej fryzurze wygląda mniej korzystnie,ale to ze względów higienicznych było tak drastyczne cięcie:) a za miesiąc czy dwa będzie już normalnym bouvierem:) [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/9328/1013090.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/288/1013091.jpg[/IMG]