Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. nie, babka odezwała się na maila do tego pierwszego weta, bo zgodnie z umową miała przesłać jej fotkę. ale nie odpisała mi a poprosiłam o telefon:(
  2. wczoraj dzwonił facet zainteresowany nią, z Zamościa. Mówił że chce ją na 99% ale musi się jeszcze dowiedzieć czy matka jego psa urodziła małe czy nie bo jeśli tak to z sentymentu wzięli by jego brata tam na miejscu, a nie psa z drugiego końca Polski. Myślę że jednak wybrali tą opcję, bo skoro suka była w ciąży to prędzej czy później urodzi. A poza tym to za daleko... :diabloti: nawet grzybicy się nie wystraszył, pod warunkiem, że nie jest zaraźliwa, a ja uznałam ją za nie zaraźliwą, skoro ja ani nikt inny z domu jej nie odziedziczył?dobrze mówię czy nie? :p a apropo grzyba, macie w tym doświadczenie??bo bierze leki już od miesiąca a jest coraz gorzej. Sierść wypada jej tonami:( brzuch cały łysy, szyja, dostała łupież. Ona dostaje ketokonazol tylko no i ta szczepionkę ma we wt drugą dawkę. No i wykąpałam ją tez w ketokonazolu, który kupiłam u weta. mam wrażenie że ta jej nerwica sie pogłębia, lata jak oszalała, wszystko robi tak szybko nerwow. Wchodzi nam na głowę. Na dworzu jest roztrzepana. Wiem, że do takiego psa trzeba mieć anielską cierpliwość, ale jak któregoś dnia miałam gorszy humor a ona sie tak trzepała po moim powrocie to huknęłam na nią, bo już brak mi cierpliwości. Ja chcę z nią wyjśc na spacer, a ona podbiega, ucieka, znowu podbiega i znowu ucieka, lata po całym mieszkaniu,skacze na mnie. Można k...y dostać. To teraz się tzręsie za każdym razem jak wracam i chce wyjśc z nia na dwór. To niemożliwe, aby pies był taki znerwicowany i podatny na stres:( Walczę z nią o jedzenie suchej karmy chyba z miesiąc albo i lepiej. Widzę, że schudła bo nic nie je.Ja się nie lituje nad nią, jak chce to ma czas na zjedzenie a jak nie to chowam i dostaje o następnej porze a ta małpa nic...nieugięta. Wącha i odchodzi. Niestety te leki dostaje w wersji smakołykowej:( no i gdy ja wyjeżdżam to mama nie ma takiej siły woli i próbuje ją namówić do jedzenia i a to pokropi jej karmę zupą, a to coś tam innego i ta mała jędza wtedy zjada. Teraz jej namoczyłam to po godzinie podeszła i wzięła 3 ziarenka, byleby nie umrzeć z głodu!! od zmysłów odchodzę. Na spacerze muszę chodzić z nia na smyczy bo desperacko szuka jedzenia. Mam wrażenie, że ona zjada nawet kamienie, bo wiecznie paszczą rusza, nawet gdzie żarcia nie ma. Kiedyś dałam jej puszkę Hillsa to skakała z radości, ale już na drugi raz powąchała i odeszła i koniec...puszka sie popsuła a ona jej nie zjadła. Chciałam dawać jej w formie smakołyków z ręki to bierze do pyska i wypluwa. Normalnie pomyślałabym że ma coś z zębami, ale jak na dworze spotka jakiegoś gnata to gryzie aż trzeszczy! :crazyeye: ja wiem, że psia karma może nie jest najpyszniejsza (ta lepsza) bo nie pachnie ani nic, ale nie chce jej przyzwyczajac do gotowanego żarcia, bo mnie sie nie będzie chciało jej gotować, a poza tym to niewygodne. Wiem też, że zwierzętom po kastracji ciężej jest dobrać dawkę i wartość pokarmu gotowanego tak aby nie przytyły. Swoją sunię karmiłam całe jej życie gotowanym żarciem (nie resztkami) i to było upierdliwe i czasochłonne, a poza tym na starość bardzo przytyła a jeść nic innego nie chciała:( i co z tą małpą zrobić??głodzić dalej??macie jakiś sposób na niejadki??wetka powiedziała że trzeba przegłodzić psa, bo pies może nie jeść nawet 7 dni i nic mu sie nie stanie. I ja bym tak zrobiła, ale 1. dostaje leki, 2.mama zawsze da jej a to pojemniczek od serka wylizać, a to coś tam, z przyzwyczajenia, bo zawsze tak robiła:(
  3. no tylko pytanie za 100 pkt skąd taki znaleźć??????????????????? ehhh szkoda gadać
  4. to ja wam teraz pokażę dzieło naszej wielkiej działaczki:D oczywiście, które powstało pod moją presją:evil_lol::diabloti: [url]http://nowezyciepabianic.pl/wp/?p=1175[/url] a to jest tylko namiastka tego co napisali wcześniej [url]http://nowezyciepabianic.pl/wp/?p=1111[/url] mojego maila nie wydrukowali :diabloti: bo nie był taki kulturalny jak Agi :loveu: czy ktoś pojawi się jutro w schronie?
  5. trzecia powieka chroni oko i wychodzi wtedy kiedy jest oko chore, jakiś stan zapalny. Ja z moją Kają i jej oczami była kiedyś w "Pod Koniem" hmm ale u kogo...chyba jakaś Magda...B? albo K...? robiła jej ten test zielonym płynem i UV, bo taki na serio okulista to Warszawa Garncarz i to też kiedyś na serio rozważałam, a może poprostu idź do jakiegoś innego weta "zwykłego" i sprawdź jaką on postawi diagnozę?
  6. jest jest jest!!! mamy odpowiedź:):) okazuje się że jest to sunia ratlerka:) 14lat Czika, przyjazna i towarzyska, ale nie toleruje małych dzieci i kotów. zdjęcie mało wyraźne ale psa widać:) kamień z serca... Już przekazałam info do Pani która już tyle czasu czeka:) [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/6939/s6308926.jpg[/IMG]
  7. hej sory za offa ale szukam ogoś do wizyty p/a pod \otwockiem w Człekówce, Czy znacie kogoś z tych rejonów?piszcie na pw
  8. faktycznie mogłam iść od razu w pn do wszystkich wetów i popytać:( teraz to chyba musztarda po obiedzie:(
  9. ha ha bo to prawdziwy mężczyzna musi odpowiednio "pachnieć" ...na odległość i mieć włosy pod pachami :):) :D:D
  10. super wieści:) fajnie, że ktoś umie pokochać tak wiekowego psa!
  11. nie wiem ja juz nie mam pomysłu jak go wypromować. Myślę, że powinnyśmy zdjąć allegro na jakiś czas, bo myślę że się juz ludziom opatrzyło.:(
  12. przypominamy Dropsika u którego tak cicho:(
  13. tyle że to już 2 tyg i zero postępu...to mnie martwi:( oby to się tylko źle nie skończyło...dla Dosi..
  14. no to jak za wcześnie zabrany od matki to też możesz mieć krzyż Pański z nią:( często psy za wcześnie zabrane są cięższe do ułożenia. Dorosłe grzywki znały już psio psie relacje i czuły nastawienie Dosi, a mała jeszcze tego nie wie, bo skąd. Albo się dogadają albo nie.Innej opcji nie ma, a ja nie mam pomysłu na inny DT, a poza tym nie ma co mieszać psu w głowie. Trzeba jeszcze poczekać jak rozwinie się sytuacja.
  15. a mnie to wcale nie dziwi. Wychuchana i rozpieszczona Dosia ma teraz małego rywala, który tylko biega, szczeka i wiecznie jej dokucza. Tez bym gryzła. Uważam że pomysł ze szczeniakiem nie był do końca odpowiedni. Oczywiście masz Ewo prawo posiadać swojego psa, ale trzeba pomyśleć czy obecni domownicy zaakceptują takie małe stworzenie. a ten grzywek z rodowodem czy z pseudohodowli? myślę, że trochę potrwa do póki Dosia ustawi sobie małą i nie można się wtrącać między psy. One same muszą sobie poradzić, pod warunkiem, że Dosia nie zrobi jej krzywdy, ale o to jej nie posądzam. Musisz być czujna, ale jednocześnie nie możesz im przeszkadzać. Mała najwidoczniej za krótko była w stadzie i nie nauczyła się jeszcze hierarchii. Gdy szczyl będzie sie za bardzo narzucał Dosi trzeba tylko uspokoić małą jakimś dźwiękiem, w stylu "fe" czy jakimś piskiem, lub tez podnieść za kark, tak jak matka i poczekać aż się uspokoi. Bo Dosia sikaniem na jej miejsce zaznacza swój teren i zwalcza rywala.To normalne.
  16. kopiuję maila od Pani Renaty bo nie chce mi sie przepisywać:) "piesek nazywa się teraz Okruszek, ponieważ imię Dziadek wydawało się nam bardzo niesympatyczne. Po badaniu lekarskim i badaniach krwi i moczu wiemy, że ma zdrowe nerki (mocz jest żółty), natomiast wątroba jest w tragicznym stanie. W przysżłym tygodniu będzie usg, które pomoże ustalić przyczynę fatalnych wyników i zaplanować dalsze leczenie i dietę. Serce jest też w złym stanie, potrzebne będzie ekg, a jeśli kardiolog się zgodzi, usuniemy zęby, które też są przyczyną cierpień. Okruszek dużo je i jest coraz weselszy." dziś jeszcze napisałam maila do hotelu.
  17. wyobraźcie sobie, że mam dla niej DS!!! i to z łodzi, pod nosem, ale niestety ta właścicielka milczy, nie odzywa się:( musimy teraz czekać, bo nie zostawiła na siebie namiarów. Okazuje się, że nie była pacjentką, tylko przyszła jednorazowo, uśpić sunię bo wyjeżdża za granice. Akurat w to uwierzę... Ponoć była bardzo zrozpaczona, ale i tak z trudem lekarz namówił ja na 2 tyg. odwleczenia wykonania wyroku:( Mam nadzieję, że odezwie się i że nie poszła gdzieś dalej szukać weta, który wykonał ten wyrok:( czekamy...
  18. to pewnie jesteś gdzieś w pobliżu wiosny?i jej nowej fundacji?
  19. nie dziwię jej się, kto by wychodził jak za oknem takie tajfuny:(
  20. o kurcze to nie wiedziałam:( tak się boję pająków, obojętnie jakich, że w każdym oknie mam moskitierę:) ale chyba śmiertelnych nie ma, co?:(
  21. nie mamy kasy aby utrzymać kolejnego psa:(a co to za hotel, gdzie i za ile:) warto wiedzieć na przyszłość.Masz jaką swoją stronkę?
  22. oo matko jakie przeżycia:( może połknęła osę?bo u nas chyba nie ma gryzących pająków? o co chodzi z tą ropuchą?bo nie skumałam?
  23. sory za offa ale muszę, sami zobacie:( [COLOR=red][B]RATUNKU!! 14-latka-->za 2 tyg czeka ją EUTANAZJA [/B][/COLOR] [url]http://www.dogomania.pl/threads/205855-*Pabianice-14-letnia-sunia-DT-lub-za-2-tyg..EUTANACJA-!!-RATUNKU-!!!!!!!!!!!!!!!!?p=16674538#post16674538[/url]
×
×
  • Create New...