Jump to content
Dogomania

askazkrakowa

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

askazkrakowa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. no tak, rzeczywiscie brak mi moze cierpliwosci, ale niech sie pani postawi na moim miejscu - mozna byc lekko zdziwionym... mieszkam z dziewczyna ktora poltora roku temu zabrala dalmatynczyka ze schroniska w czestochowie, aby pozniej szukac mu nowego domu. Cala "procedura" trwala tydzien. Po prostu inaczej to sobie wyobrazalam i niestety nikt nie uprzedzil mnie, ze adopcja psa, moze sie zakonczyc w lodzi niepowodzeniem, doslownie na kazdym etapie...(od rozmowy telefonicznej, na samym odbiorze psa skonczywszy) przepraszam za atak. mysle, ze rozumiem pani trudna sytuacje, ale zastanawiam sie tylko nad tym, czy nalezy po prostu przyjac metody dzialania schroniska i nic z tym nie robic.nie wiem. pzdr aska
  2. witam, nie rozumiem dlaczego pani nie przyzna, ze cos zostalo zawalone w tej sprawie? jak mam uwierzyc, ze ala zostala adoptowana, skoro juz raz cos takiego mi powiedziano w schronisku - z tym ze poltora miesiaca temu, jeszcze zanim sie z pania skontaktowalam. 2- 3 tygodnie pozniej okazalo sie to calkowita nieprawda! pies byl. ala miala miec sterylizacje (po pol roku w schronie - byla tam od maja!). Tak pani tlumaczyla zwloke - bylam jak najbardziej za. zaluje. dlaczego pani nie przekazala nikomu w schronisku,ze jest osoba chetna na tego psa? Jesli pani to zrobila, to sprawa jest tym dziwniejsza, nie uwaza pani?! pomijam juz fakt, ze pani rowniez miala watpliwosci - i obiecala zajac sie ta sprawa... Nie rozumiem, dlaczego nie mozna pojechac do wojtyszek i poprosic o wyprowadzenie tego konkretnego psa? jest to dla mnie dziwne i dosc oburzajace szczerze powiedziawszy, tym bardziej, ze schronisko moze jest firma prywatne, ale pieniadze na utrzymanie psow itd. dostaje z funduszy gmin - czyli z naszych podatkow ;/ wiec jak sadze pewne standardy ja obowiazuja... pozdro, aska zakrzewska
×
×
  • Create New...