necia25
Members-
Posts
696 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by necia25
-
nie chcę zapeszyć, ale u Kiarci coraz lepiej :lol: dziurka, przez którą wet ostatnio usunął kawałek szwa już pięknie się goi :loveu: jest jeszcze tylko czerwona, ale już zupełnie zaklejona ... dziś byłam na wizycie u weta i dał jeszcze antybiotyk i chciałam żeby usunął jeszcze szew, który rano zauważyłam, ale na wizycie szew się schował, a wet nie chciał jej niepotrzebnie tam grzebać, ale poinstruował mnie jak mam tego szwa usunąć sama i to zrobiłam przed chwilką, bo wyszedł do wierzchu i nawet nieźle mi poszło :evil_lol: z pomocą TZ oczywiście :evil_lol: te pozostałe dwie ranki są płyciusieńkie i czyste zupełnie - nic się już z nich na szczęście nie sączy ... wszystko na dobrej drodze ku zagojeniu :loveu: dziś nawet wet zauważył poprawę w zachowaniu Kiary tzn. weszła do jego gabinetu na własnych łapkach - do tej pory musiałam ją wnosić, bo się zapierała :evil_lol: gdyby coś mnie niepokoiło to możemy się jeszcze w czwartek pokazać, ale wet nie widzi takiej potrzeby ...
-
[quote name='fizia']Ja mam całe pudło ślicznych pluszaków od Neci - z przeznaczniem na jakiegoś psiaka - może właśnie na Korę? [/quote] tak Aniu - na Korcię Bidulcię:placz: będę Ci baaaaaardzo wdzięczna, jeśli się tym zajmiesz:loveu: ja na razie jestem na duuuuuuużym minusie więc niestety nie mogę zadeklarować wpłat, przynajmniej na razie:shake:
-
*SZOGUN* - śliczny, PRZEKOCHANY mix. BOKSERA -MA DOM!!!
necia25 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Piękny, a jaką ma budowę ... [IMG]http://www.schronisko.klomnice.pl/picture.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvOTQ5Lzk0OV8yLmpwZw==&show=full[/IMG] -
jejciu jaka chudzinka Biedna:-( [IMG]http://images43.fotosik.pl/73/35a6122e3afe84e3med.jpg[/IMG]
-
*LUNA* - śliczna, młoda, wesoła - MA CUDOWNY DOM U NYSZY!!!
necia25 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='necia25']Luneczko kiedy i do Ciebie uśmiechnie się Słoneczko?[/quote][B] PORA ZMIENIĆ:[/B] [COLOR=Red][B]LUNECZKO I DO CIEBIE UŚMIECHNĘŁO SIĘ SŁONECZKO[/B][/COLOR]:loveu::multi: -
*LICZI* Cudna, młoda sunia - mix TERIERA AUSTRALIJSKIEGO - MA DOM!!!
necia25 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
byłoby SUPER:loveu: -
kurcze rzeczywiście może znalazł się jakiś "kolekcjoner numerków":mad: a z tego co piszecie wnioskuję, że chyba najlepiej by było, żeby Dusieńka trafiła do domku, w którym mogłaby mieć miłość właścicieli tylko dla siebie, nie musząc się dzielić z innymi stworkami:eviltong:
-
*LUNA* - śliczna, młoda, wesoła - MA CUDOWNY DOM U NYSZY!!!
necia25 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
bardzo się cieszę, że wypatrzyliście właśnie Lunę - a do tego miłość od pierwszego wejrzenia fiu fiu :loveu::loveu::loveu: z pewnością można się w niej zakochać - ja też wierszyki do niej pisałam:eviltong::cool3::evil_lol: -
no właśnie zachowanie Kiarci w żaden sposób nie wskazuje na to, aby jej coś dolegało ... gdyby nie to, że te dziurki się pojawiły i że ta ropa zaczęła się sączyć to ja w ogóle bym nie przypuszczała nawet, że coś może być nie tak ... ale dobrze, że wychodzi to na zewnątrz a nie rozwija się jakiś ropień w środku ... jestem pozytywnie nastawiona - 3majcie za nas kciuki - oby kolejne dni przynosiły już tylko poprawę stanu tych ranek ...
-
*LUNA* - śliczna, młoda, wesoła - MA CUDOWNY DOM U NYSZY!!!
necia25 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Jejciu jakie EKSTRA wieści:multi::multi::multi: widzę, że Państwo zdecydowani dać domek Lunie:multi::multi::multi: SUPER, że pojawiliście się Państwo na wątku Luny :loveu:... a Luneczka przepiękna i przekochana psinka:loveu: zasługuje na ciepły domek pełen miłości ... a na tej fotce jest strasznie podobna do mojej Kiarci [IMG]http://images38.fotosik.pl/69/c9ab656bf97390b8med.jpg[/IMG] można by je pomylić (jak to się zresztą stało przy sterylizacji:eviltong:) tak strasznie się cieszę:multi: czekam z niecierpliwością (i inne cioteczki z dogo:eviltong:) na foteczki i wieści z domku:loveu: -
Kiarcia czuje się dobrze ... żadnych nowych "niespodzianek" nie było ... czyścimy ranki i smarujemy dzielnie ... dziś po powrocie z zakupów wypuściłam Kiarcię żeby załatwiła swoje potrzeby podczas, gdy ja zajęłam się wyładowywaniem "towaru" z auta ... weszłam na moment do domu zanieść część zakupów, a gdy wróciłam po chwili w bagażniku oprócz kartoników z mlekiem ... siedziała Kiara :crazyeye: ... w życiu by mi nie przyszło do głowy, że może mi do bagażnika wskoczyć:crazyeye: ale wyjąć już ją musiałam na rękach:eviltong: ...
-
miniaturowy mutancik-paluszki policzone!!Lorcia MA DOM!!
necia25 replied to szuwar's topic in Już w nowym domu
ale się u Lorci podziało ... czyli poszukiwania nadal w toku ... -
*LUNA* - śliczna, młoda, wesoła - MA CUDOWNY DOM U NYSZY!!!
necia25 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Luneczko kiedy i do Ciebie uśmiechnie się Słoneczko? -
Kiara dała sobie te dziurki przepłukać nadmanganianem bez problemu, przelatywał on jak przez sitko, ale nie było w nim ropy (była na opatrunku, który jej zdjęłam) i posmarowałam tą maścią i wszyłam nowy opatrunek w ubranko ... te dwie "najstarsze" ranki wyglądają całkiem dobrze (czysto), tylko ta trzecia właśnie ta, w której był szew się "ślimaczy", ale żadnych zgrubień, opuchnięć i tym podobnych nie ma ... myślę, że lepiej że to wyszło do wierzchu bo mogłoby być jeszcze gorzej jakby w środku się porobiło takie "niemilstwo"... mam nadzieję, że obejdzie się bez ciachania i że Kiarcia wydobrzeje jak najszybciej, ja zrobię wszystko żeby właśnie tak było ... pokochałam ją strasznie ... a Mąż po lekach czuje ulgę ... ale jak przestają działać to znów jest to samo, ale to dopiero 1. dzień leczenia więc nie ma co się spodziewać rewelacji ... ale jestem dobrej myśli - w obu moich Biednych Przypadkach ... wiem, że moje wiadomości są jak huśtawka nastrojów (i tak też się czuję), ale przy takiej dawce stresu to chyba nikt nie powinien mi się dziwić ... ale trzymam się!!! DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA WSPARCIE:loveu:
-
jesteśmy po wizycie u weta ... wiadomości jednak nie są zadowalające, niestety:-( mimo, iż te dwie ranki wyglądają lepiej i mniej się sączą (rano wydawało się, że wcale nic z nich nie leci), to z tej "nowej" się mocno sączy ropsko niestety:placz: i wylazł kawał szwa ze środka - takiego zwykłego (nie rozpuszczalnego) - gruba granatowa nić:crazyeye: i wet to usunął i kazał mi w domu te rany czyścić wstrzykując do nich roztwór nadmanganianu potasu i stosować maść Solcoseryl, o której pisała mi Ala na PW ... i już nie używać tego żelu ... dał jej też antybiotyk ... wet twierdzi, że te nici właśnie mogą być powodem tego stanu ... rana zewnętrzna była zagojona, a w środku nici reagowały i w końcu znalazło to sobie ujście ... zdaniem weta, jeśli mimo stosowania się do jego zaleceń do pn stan rany się nie poprawi tzn. nie przestanie ciec, to ... chce ją otworzyć i czyścić pod narkozą:placz: on nie ma usg (u tego drugiego weta też nie ma) i nie wie co się dzieje w środku ... ja staram się nie załamywać, ale do tego wszystkiego mąż się pochorował - od wtorku myślał, że go grypsko bierze, bo wszystko go bolało i w ogóle, a tu jeszcze wczoraj coś mu strzeliło w kręgosłupie jak rozładowywał towar i dziś rano zawiozłam go do lekarza (do auta zapakowałam oboje dzieciaków i jego:shake:), bo nawet wstać z łóżka nie mógł ani oddychać i się okazało, że to nie grypa, ale za to z kręgosłupem gorzej:placz: nerwobóle i leków torba i na razie leżenie i nie wolno mu nic podnosić i nawet się zrywać (zresztą to nawet by nie umiał), chodzi jak połamany, a właściwie to prawie leży i stęka ... po powrocie od lekarza zrobiłam obiad na szybko, uśpiłam Małą, Kubie włączyłam baję i pojechałam z Kiarą do weta ... normalnie masakra - na jedną osobę to stanowczo za dużo ... ale dam radę byleby tylko się poprawiło!!!!!!!!!!
-
u Kiarci wszystko ok ... ranki "ładnie" wyglądają, aczkolwiek wczoraj zrobiła się jeszcze jedna dziurka, mimo iż pilnowałam jej i na pewno nie lizała i nie drapała:-o i z niej się jeszcze sączy a reszta wygląda ok ... dzwoniłam wczoraj do weta i mamy się dziś pokazać - ja chcę się upewnić, że od str "medycznej" też wszystko ok, bo "na wygląd" jest lepiej ... [B]Ala [/B]dzięki za wszystkie inf. - wszyłam Kiarci wg Twojej instrukcji gazę w ubranko, ale rivanolem nie przemywałam, bo wet mi powiedział, że poprzez namaczanie tego mogę dalej to rozpuszczać, więc ja już nie mieszałam, tylko postępuję wg zaleceń ... i widzę poprawę ... Kiarcia wg mojej oceny zachowuje się normalnie i wszystko robi tak jak zawsze, jakby jej to nie bolało ... zobaczymy co wet na to ...