[B]pinczerka_i_Gizmo[/B]
mam wrażenie że nie zrozumiałaś mojego postu
interesuje mnie to bardzo i chyba wyraźnie zaznaczyłam, że w przyszłym roku lepiej sie przygotuje
ale nie bede jej narażać na działanie leków, o ktorych nie mam zielonego pojęcia i [B]odpowiednio [/B]ich przedtem nie przetestowałam, teraz jest na to za późno
nie będę narażać mojego psa badziej niż jest to konieczne - zapewne wszyscy wiedzą co to jest stres i jakie ma skutki w organiźmie. więc skoro nie jestem w stanie zapobiec przyczynie (moj apel aby nie strzelać na pewno nie zadziała, a leki, które przyczynę mogłby w pewnien sposób zminimalizować nie są w tej chwili rozwiązaniem - bo nie zadziałają, albo nie bede w ostatniej chwili eksperymentować co juz podkreślałam) to zadbam o jej zdrowie niedopuszczając do skutków
to będzie nasz 7 czy 8 sylwester. zawsze jest źle o 24 ale jak dotąd juz na porannym spacerze 1.01 mam zrelaksowanego i normalnie załatwiającego sie psa
trudno wytlumaczyc lęk przed petardami (nie wszystkim psom wybuchły petardy pod łapami - brak wzmocnienia negatywnego) ale skoro wiem, że krzywda jej sie nie dzieje, poprostu ma w głowie zakodowany strach to narazie musimy sobie z tym poradzić tak, żeby nie stała jej sie faktyczna krzywda fizyczna, a jak tylko będzie to możliwe - postarać się wyeliminowac lub złagodzić przyczynę.
powtorze, dziś , bez narażania jej zdrowia, nie mam możliwości wyłączenia jej mózgu
pozdrawiam i 3mam kciuki za wszystkie psiaki