ja na szczęście nie mam takich problemów z moim psem...chociaż to co on wyprawia może być bardziej uciążliwe i niebezpiecznie niż strach przed wybuchami xD Mój piesio uwielbia biegać za wszystkim co się rusza, a że petarda leci i ją widać bo się dymi to on leci za nią i próbuje złapać. Raz się zdarzyło że mu przed nosem wybuchła to zaczął piszczeć i skamleć i uciekł. Złapałam go i musiałam razem z mamą trzymać bo się wyrywał żeby następne w zęby łapać. A najbardziej jest zdziwiony kiedy latają te kolorowe i nie może do nich doskoczyć xD A mój drugi jest całkowicie zoobojętniały. Albo stoi koło nas, albo siedzi w budzie. Ale częściej dotrzymuje nam towarzystwa ;)