Bosz, tyle u mnie się ostatnio dzieje, że nie ogarniam ciągle.. a u Misia bida i problemy....
Wpłynęło na razie 50 zł deklaracji.
Jak już myślałam, że będzie trochę spokoju, to mi się ludzie w stowarzyszeniu wykruszyli, bo dzieci w drodze i musimy znaleźć nowych. A tydzień temu wprowadziła się do nas koleżanka uciekająca od faceta psychopaty.... echhhh