-
Posts
24817 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bjuta
-
Mat jest duży, silny i stary. Acha44 dała mu miłość i dom!
Bjuta replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Oj potrzeba, potrzeba... Majki, prawda? Poszedłbyś do domku z ogródkiem, prawda...? -
Klucha, Rudy i Max 3 psiakowa spółka z OO. Chętnie zamienią schron na dom!
Bjuta replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Ciekawe jak zareagowały na tajemnicze zniknięcie Kamela i Faxa? Pewnie jakieś są psie plotki na ten temat... -
Przyjaciele już w hoteliku! Odeszli za TM [*] :(
Bjuta replied to pati_zabrze's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Panie mówią, żę Kamelek z Faxem są pełni uroku! Wczoraj świeciło słońce - to leżeli sobie w trawce i wygrzewali stare kosteczki. Kamel się trzyma z Faxem, Fax z Kamelem. Fax przechodzi na stronę Dina i Kajtka i troszkę sobie z nimi urzęduje, to wtedy Kamel się trzyma z Kamieniem (tym szkockim owczarkiem hotelikowym), ale generalnie to po prostu statecznie leżą w plamie słońca i się opalają. Jest jednak wyjątek! Jak widzą panie z miskami żarcia - dostają małpiego rozumu i wyskakują na dwa metry. Pani Agnieszka po karmieniu Faxia odkryła na swoim ciele liczne rany drapane (w tym pod pachą) więc możecie sobie wyobrazić - jak bardzo cenią sobie jedzenie i jak to potrafią okazać.... Jak już im postawić miski, to Kamel je z gracją a Fax z turboodrzutowym przyspieszeniem. Fax nie zostawia nawet uschniętego ziarenka ryżu w swojej misce. Wygląda, że zadowoleni ze zmiany... Kochani - założyłam kiedyś wątek dla reszty towarzystwa z boksu Kamela i Faxa - zajrzyjcie czasem :lol:, please. http://www.dogomania.pl/threads/183515-Klucha-Rudy-i-Max-3-psiakowa-sp%C3%B3%C5%82ka-z-OO.-Ch%C4%99tnie-zamieni%C4%85-schron-na-dom! -
Posłałam jakieś wsparcie na Borysa. Obdzwaniałam hotelik zapytałam więc też o Borysa. Panie w Przebieczanach mówią, że Borys się miewa znacznie lepiej niż na początku. Zaaklimatyzował się i teraz jest całkiem kontaktowym psiakiem. On jest dużo mniejszy od Gaspara więc może być na podwórku przydomowym (Gasparek jest z dużymi psiurami na tym dużym wybiegu). Borys więc ma dostęp do domu i szybko się nauczył, że jak postukać w drzwi, to wpuszczają :lol: Dziewczyny próbowały zrobić mu fotki, ale ujął się tylko ogon - bo Borys w kabanich podskokach pędzi do kucającego człowieka z czymś tam w dłoni. Generlanie jest bardzo miłym, fajnym psiakiem, tylko niestety coś go boli. Tak się paniom wydaje, bo jest taki "napięty" ale to już dyskutują z Formicą mailowo - czy coś mu podać, czy nie. Psychicznie już odżył. :lol:
-
Dzięki dziewczyny! Heksa walczy, ale nie wiem jeszcze... Proszę o trzymanie mocno kciuków! Co do Gaspara. 1. ta pani, która zastanawia się nad adopcją, ma dużego psa i sporo z oboma psami chciałaby jeździć. Więc dopiero, myślę, za 2, 3 tygodnie jak będzie wiadomo czy tą chorobę udało się choć troszkę cofnąć - będzie mogła podjąć decyzję. Bo Gaspar - dopóki nie widzi - na każdą zmianę reaguje dosyć nerwowo. 2. Panie jeszcze nie mają leku (to nie jest lek gotowy, tylko robiony) na razie przygotowują Gaspara do sytuacji zakraplania oczu. Po prostu głaszczą go i dotykają w okolicach oczu, za co dostaje smakołyk. Początkowo Gaspar cofał głowę przy każdym ruchu, teraz już się nadstawia. Oczywiście ciągle nic mu tam mokrego nie wpada - ale panie wolą na ile się da, oswoić go z tą sytuacją, żeby to bezboleśnie znosił. Panie mówią, że tam, gdzie Gaspar sobie obejrzał teren - właściwie trudno zauważyć, że on jest ślepaczek. Np. wybiega ze swojego kojca prosto na pieniek, który zawsze obsikuje z tej samej strony. Potem pędzi do krzaczka itd. I widać, że jest szczęśliwy i się po prostu - nie boi. Przychodzi na każde zawołanie - jest niezwykle karny. Nadstawia się do głaskania i widać, że to mu sprawia wielką przyjemność. Toczył jakieś dyskusje z kolegami, ale chyba zdecydowali się głosować na tego samego prezydenta, bo ucichło. Generalnie Gaspar jest super. Gdyby się okazało, że widzenia nie uda się przywrócić - to chyba jednak będzie trzeba dla niego szukać domu, w którym jest po prostu ogród i nic się nie zmienia. Tam Gaspar będzie spokojny.
-
Właśnie. Wydaje mi się, że trzeba by się dogadać z jakąś fundacją, która ma zgodę Ministerstwa Finansów na zbiórkę publiczną i niejako pod jej patronatem. My oczywiście tu zbieramy nieustannie na różne psie bidy bez żadnej zgody - ale to nie jest legalna działalność. Tyle, że obracamy sie "we własnym sosie" każdy gdzieś wpłacił, albo coś otrzymał i nie ma interesu zawiadamiać Urzędu Skarbowego, ale to jednak nie jest takie całkiem lege artis. A puszka jakby stoi wystawiona na widok publiczny i ktoś może uprzejmie donieść stosownym organom :roll:
-
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Jednak był w czepku urodzony!!!! Czekamy niecierpliwie na fotki!!!! A ja już posłałam 100 na Skarbusia i 25 na Kładkę (poprosiłam, żeby tu u nas potwierdzili jak dojdą) i jeszcze bym chętnie wsparła jakiegoś sznaucerka w potrzebie - już od siebie (bo u Brutuska jesteśmy na zero) ale w imieniu Brutka. Tylko dajcie cynk, który sznupek jest w najwiekszych tarapatach). -
Walczymy, ale Heksa trochę odpuszcza. Codziennie 3 kroplówy (w tym jedna u weta), 4 zastrzyki - od dwóch dni nic nie je. Zamówiłam Hillsa ponoć psy wolą od Renala - mam nadzieję, że jutro przyjdzie i mała się załapie... Zapytałam panią Doktor, czy da radę w te góry pojechać - powiedziała wprost - to jest nieuleczalna i śmiertelna choroba. Ludzie w jej stadium leżą w szpitalu dializowani i tak umierają. Nie zabrzmiało to optymistycznie. Ale dziś Heksa nie wymiotowała. Niestety nic nie je. Gorączki nie ma 38.7. A wczoraj było 40. Dziś ma bidulka jeszcze jedną kroplówę... Dwie już za nią. Serce się kraje.
-
Przyszło 20 od Divi:loveu:. Divi to jest za maj i czerwiec tak?
-
Poszła stówa z wątku Brutusa, szczęściarza - jak przyjdzie, to bardzo proszę o potwierdzenie na wątku Brutka: http://www.dogomania.pl/threads/149023-ciAE-gle-gryziony-Brucio-13-lat-i-chore-serduszko-Potrzebne-deklaracje-na-hotelik
-
[quote name='Grazia4514']nie moze byc uspiony taki sliczny podobny do mojej zmarlej sandruni on musi zyc dlaczego nikt mu nie ofiaruje domku ja mam 4 psiaki dwa ze schronu mieszkam w bloku i nie moge wiecej ludzie sa mscixi ale trzeba go ratowac serce sie kroi.,.,[/QUOTE] O co chodzi?? Nie mogę zrozumieć apropos czego to piszesz?. Salva sobie rozrabia szczęśliwa w domu i nikt nie ma zamiaru jej usypiać!
-
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
Bjuta replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Znajdzie się, tylko trzeba uzbierać z 400 zł miesiąc w miesiąc... Tak myślę, bo hotelik to pewnie z 350 a 50 na leczenie to i tak mało... Tak naprawdę to on by się kwalifikował do Obornik Wielkopolskich - bo tam wet prowadzi hotelik. Teresa Borocz ma tam świetnie kontakty - na pewno pomogłaby go tam umieścić. Tylko ta kasa... Ja już stałej deklaracji nie dam rady... Ale coś jednorazowo bym wycisnęła... Tyle, że dopóki nie ma stałych deklaracji, to o pomocy można tylko marzyć... -
Przyjaciele już w hoteliku! Odeszli za TM [*] :(
Bjuta replied to pati_zabrze's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten sam myślę. Najwyżej Mysia przekieruje do hoteliku. Dziękujemy!!!! -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Taki mam tekst w allegro - jak go zmienić? [SIZE=3][FONT=Times New Roman][CENTER][FONT=Times New Roman][B][CENTER]MONGO w boskie mieszka od 20 stycznia 2000 r., [/B][/FONT][/CENTER][/CENTER] [/FONT][/SIZE][SIZE=3][B] [/B][/SIZE] [CENTER][SIZE=3][B][FONT=Times New Roman] [FONT=Times New Roman]do schroniska trafił razem z siedmioma innymi psiakami z meliny. [/FONT] [/FONT][/B][/SIZE][SIZE=3][B]Dziś w schronisku został tylko on. Mongo bardzo lubi towarzystwo ludzi, [FONT=Times New Roman] [FONT=Times New Roman]ale woli zachowywać pewien dystans (to nie jest pies, który pcha się na kanapę).[/FONT] [/FONT][/B][/SIZE][SIZE=3][B]Po 9 latach w schronisku - wypycha nos przez kraty jak tylko zobaczy człowieka [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]- sam widok mu wystarcza, od wyciągniętej ręki do głaskania woli się uchylić i położyć obok.[/FONT] [/B][/SIZE][SIZE=3][B]Wiemy świetnie, że Mongo bardzo tęskni do kontaktu z ludźmi! [FONT=Times New Roman]Po prostu jest bardzo nieśmiały. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Niestety nie nadaje się do mieszkania w bloku - nie bardzo potrafi chodzić na smyczy, boi się jej.[/FONT] [/B][/SIZE][SIZE=3][B]W schronisku wyprowadzany jest na spacery bez smyczy [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]- zachowuje się wtedy bez zarzutu i sam się pilnuje, by się nie zgubić.[/FONT] [/B][/SIZE][SIZE=3][B]Idealny byłby dla niego dom z ogrodem. Mongo ma jakieś 11 lat. [FONT=Times New Roman][/FONT] [/B][/SIZE][SIZE=3][FONT=Times New Roman][B] [FONT=Times New Roman]Jeszcze troszeczkę życia przed nim! Oby nie upłynęło za kratami...[/FONT] [/B][/FONT][/SIZE][/CENTER] -
Ciekawe czy Punia już się przyzwyczaiła do nowego środowiska.
-
Witaj Topiczku!!!
-
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kierowniczka osobiście... Ja go w ogłoszeniach oferuj beż "ł" Mongo brzmi lepiej, prawda? -
Rodek ma cudownym domek, a Leonek niestety odszedł za Tęczowy Most
Bjuta replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
Zmiany są na gorsze - działkowicze sąsiadujący ze schroniskiem zaprotestowali przeciwko psim spacerom :-( Asia brała bandę kilkunastu psiaków bez smycz i jednego dnia była w stanie wyprowadzić kilkadziesiąt, a teraz bierze dwa na sznurkach... :shake: