Jeszcze raz spróbuję objaśnić zaistniałą sytuację z TIGĄ, może teraz mi nie usunie postu. Otóż ja jestem tymczasową opiekunką malizny. Znalazł ją mój sąsiad i przez kilka dni trzymał u siebie - szukając jednocześnie jej właścicieli. Potem oddał ją do schroniska, ale spać nie mógł i na drugi dzień odebrał ją ze schronu. Sąsiad jest kawalerem - właściwie nie bywa w domu, pracuje i za dnia i w nocy - psina siedziała całymi godzinami sama - sąsiad naiwnie sądził, że szybko znajdzie dla takiej uroczej suczki nowy dom. Przeliczył się i pies, żeby sam w pustym mieszkaniu całymi dniami nie siedział - trafił do mnie. Sunia jest urocza, czyściutka, pcha się na kolanka - aktualnie ładnie chodzi w majteczkach z podpaską i nie ściąga ich. Ja nie planowałam drugiego psa, nie miałam zamiaru powiększać domowego stadka, ale postanowiłam pomóc sąsiadowi. Teraz szukam dla małej dobrego domu. Dziękuję wszystkim za pomoc, a pani Agnieszce za zamieszczenie wątku Tigi.