-
Posts
42 -
Joined
-
Last visited
cyberka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
A powiedz Gosiu jak tam zdrówko Kasi? i czy się już trochę uspokoiła - ostatni raz jak czytałam to zrobiła się bardzo agresywna.. Ja w lutym przeżyłam koszmar - Misiu miał kryzys i już myślałam że z niego nie wyjdzie. Nie chodził już na nogach, nie jadł itd. dawałam mu 4 zastrzyki dziennie i podłączałam mu kroplówki.. cuda nie widy. nosiłam go po schodach żeby zrobił siusiu i spowrotem wnosiłam.. podawałam mu na siłę wody, po czym za każdym razem ją zwracał z nawiązką żółci.. nawet spałam koło niego na podłodze, w sumie to na pół-czuja.. bo jak tylko głośniej sapnął to ja już się budziłam. No i mierzyłam mu całą noc temperaturę co parę godzin. mówię ci Gosiu - chodziłam jak cień a wieczorami płakałam że psychicznie chyba nie wytrzymam. Po kilku tygodniach w takim kieracie postanowiłam, że chyba go uśpię bo nie mogę patrzeć jak cierpi, ale mój mąż powiedział, że skoro mam zastrzyki dla niego jeszcze na jeden dzień to mam mu dać jeszcze te 4. W sumie to go nie posłuchałam i zadzwoniłam do weterynarii żeby się umówić ale nie odbierali. Drugi raz nie miałam odwagi zadzwonić... A misiu na drugi dzień wstał o własnych siłach i zaczął jeść! Moja profesorka w szkole powiedziała że z takiej agonii zwierzęta nie wychodzą z życiem i że to chyba graniczy z cudem. No i Misiu śmiga do tej pory ze mną :)
-
To bardzo źle że zaczęła się tak zachowywać, tym bardziej, że planuję duży zwierzyniec.. mam nadzieję, że się uspokoi - bo to nie pies, że się go wykastruje i się zrobi potulny.. A tymczasem: Szcześliwego Nowego Roku i udanego sylwestra ode mnie i mojego męża :) oby ten nowy rok był lepszy dla wszystkich :) P.S. Dziękuję Gosiu - przekażę rodzicom pozdrowienia :)
-
ojej Gosiu.... przytemperuj ją troszkę... bo ja już dostalam pozwolenie na budowę i na wiosnę ruszamy... ale nie chcialabym któregoś dnia do domu wrócić i zastać pogryziony przez kasię cały zwierzyniec... U nas troszkę się biedy narobiło - najpeirw tata zawał (a to już wiesz) - a teraz mama złamała nogę w 3ech miejscach z przemieszczeniem kości. Leży w łóżku i nie wolno jej się ruszać bo jest po operacji. no a ja teraz latam z jednego mieszkania do drugiego :[
-
śliczna Kasia :) puńcia jest fajna - taki pimpuś malutki z niej hehe My z radkiem debatowaliśmy parę dni temu nad kojcem dla psiesków - wiesz Gosiu takim żeby zamknąc te babole w razie gdyby trzeba było otworzyć na dłużej bramę, np dla maszyn... no zresztą wiesz że kojec jest potrzebny. No i debatujemy nad takim 4 x 5 m, a to z drewnianym podestem, a to z osłoną od wiatru... ło matko mówię ci że cała masa możliwości w tym temacie :))) o z tego na pewno coś zciągniemy [URL]http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.schron.eu/2007/en/images/budowy/wawa1.jpg&imgrefurl=http://owczarki.eu/forum/showthread.php%3Fp%3D16785&usg=__28yc0GgIOxtkuwOOksB1icFpWfM=&h=251&w=450&sz=55&hl=pl&start=26&tbnid=73ASs75EvAf-gM:&tbnh=71&tbnw=127&prev=/images%3Fq%3Dkojec%2Bdla%2Bpsa%26gbv%3D2%26ndsp%3D21%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26start%3D21[/URL] pierwszy i drugi od góry. budki już wiesz jakie będą bo ci pokazywałam :) (no i masz ci los - chwila nieuwagi i czarny zjadł mi jogurt :| ) wogóle to podobał mi się taki kojec: [URL]http://www.flotex.com.pl/domki_dla_zwierzat.php[/URL] trzeci obrazek od góry :) oczywiście zamawiać nie będę bo mi pan powiedział za taki kojec 350zł za m2 .... aż mnie serce zakuło jak to przeczytałam... no ale pomysł zawsze można ściągnąć :)
-
Cześć Gosiu, Dlaczego sie nie odzywasz? coś się stało? bo już się niepokoję. My już dostaliśmy decyzję o warunkach zabudowy :) teraz składamy wniosek o pozwolenie na budowę. A ogólnie u nas zamieszanie - trochę zaniedbuję moją filologię na rzecz weterynarii. ale jest super - bardzo mi się tam podoba :) i już nawet prześwietlaliśmy sobie z chłopakami nogi pod psim rentgenem heheheh. A u was coś nowego??
-
cześć kochani :) co tam słychać u mojej Kasi i pozostałych futrzorów? Gosiu na razie nie będę podpuszczać ale.... ale..... już kupiłam projekt domku :)))) wiesz - tego tymczasowego :)) ale jak postanie ten domek to Kasię ci zabieram :))))) Mam nadzieję że się też nie pogniewasz - ale myślę dla kasi nad nowym imieniem (chciałabym żeby brzmiało podobnie, żeby na nie reagowała), Warunki zabudowy już niedługo mam nadzieję będą u mnie na biurku :) O! I panowie architekci, którzy od tygodnia przejęli załatwianie moich spraw, powiedzieli mi pocieszającą rzecz - jak już będę miała warunki zabudowy i złożymy wniosek o pozwolenie na budowę to już będę mogła nie czekać na pozwolenie i śmiało stawiać chatkę... w sumie sama tego nie rozumiem jak to tak można - ale skoro oni mówią że każdy tak robi.... Mam nadzieję że do marca domek stanie - chociaż moj tato stale rozwiewa moje nadzieje to ja i tak nie dam się zadołować :> U mnie narazie kuuuuupe roboty, nawet nie mam kiedy palcem pogrzebać nie powiem gdzie... za mniej więcej tydzień otwieramy sklep... no i zamieszania jest co nie miara...
-
ooooo jaka słodziachna :)))) ja przepraszam że nie wchodzę, ale mo tato niestety miał w zeszłym tygodniu zawał.. a ja przez to wszystko jestem tak zabiegana, że nawet nie pamiętam jak wygląda normalny obiad, od 2 tygodni nie miałam nic ciepłego w ustach i wyglądam jak chodzące zombi :( jakby tego było mało to przed wczoraj z 2go piętra mojego balkonu spadła niunia... a jak wyszła na balkon to tylko ona wie... szukałam ją godzinę uryczana jak głupia, aż w końcu znalazłam ją w krzakach trzęsącą się z przerażenia... jeszcze ja bym zawału dostała... Poza tym jeżdżę już na weterynarię - i muszę się pochwalić - dostałam pierwszą 5tkę (z anatomii) :))) Gosiu ucałuj ode mnie wszytkie nochalki - piękne są :)
-
Cześć wszystkim zwierzolubom :) No musze wam powiedziec że Gosia jest super-babka i jej mąż super-facet.... tylko dostałam ochrzan za tą pomidorówkę od taty.... w sumie to nie zrozumiałam dlaczego - stwierdził że gościom nie podaje sie kroplówek tylko coś grubszego i sie ze mnie śmiał... acha no i apropopo (jak to mówi siostra Basen), kasiula przepiękna, zresztą jak wszystkie u Gosi - wypasione, wycyckane itd.. :) ja mialam problem z netem dobre 2 tygodnie a pozniej zalatwialam sobie rekrutacje na studia weterynaryjne a pozniej czekalam na odpowiedzi itd - Gosia to już wie a ja się tylko usprawiedliwiam przed resztą :P A teraz się będę tłumaczyć na następne tygodnie - załatwiamy nowe papiery na działkę, już złożyłam wniosek o wydanie warunków zabudowy, dzisiaj idę łatwić prąd do znajomego z energetyki a potem woda, geodeci itd.... odpukać w niemalowane, musimy się spieszyć z tym małym domkiem zastępczym, bo właściciel wypowiedział nam umowę najmu do konca stycznia, i musimy postawić coś już w tym roku - góra na początku następnego, bo mieszkania na wynajęcie w Turku drogie jak nie powiem co... no i ten domek później nie pojdzie na marne - powstanie tam moja weterynaria wiejska <dumna> hehe... już nawet wymyśliłam nazwę - FILEMON - a w logo będzie czarny kot :)))) i jak wam się podoba? Ucałowania dla wszystkich sierściuchów :*