nr, rejestracyjnego nie zdążyłem zapisac...był zamazany brudem:angryy: goniłem gnojka jakies 20 km ale miał lepszy samochód:mad: jak wziąłem tego malucha do domu to obiecałem sobie ze psiak bedzie ze mieszkał w domu, a nie w budzie,owszem miał kojec zrobiony ale zostawiałem go tam tylko wtedy gdy w domu nikogo nie było, tamtego dnia bawił sie z psem sąsiadki, tez szczeniakiem. bawiły sie na polnej drodze tuż obok mnie...obydwa psiaki oberwały tylko że mój nie żyje:placz:
//Elza numer sobie zapisałem i na pewno zadzwonie;)//