Jump to content
Dogomania

martka1982

Members
  • Posts

    8614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martka1982

  1. Maczuszko, twojej Dumki już nie ma :( tylko Ty zostałaś.........
  2. Arleta znalazła dom wstawię ponownie Goldi, ponieważ wróciła z adopcji
  3. Filmiki z dzisiaj [URL]http://www.youtube.com/watch?v=xo_Mzyb7xUw&feature=youtu.be[/URL] [url]http://www.youtube.com/watch?v=RLkxvGZNXIM&feature=plcp&context=C3674b2dUDOEgsToPDskKrirI-PZ6GjQThlHAT_luE[/url] Kass świetnie radzi sobie bez smyczy, ona jednak trochę widzi, poza tym nos lata jej na wszystkie strony i częściowo rekompensuje ślepotę
  4. mam jeszcze do Was ostatnią prośbę w związku z Dumką niedługo będzie wiadomo ile wynosi dług w lecznicy, z pewnością będzie to spora suma, gdyż Dumka przeszła szereg badań z tego co mamy na tę chwilę nie starczy nam aby opłacić te faktury, będę wdzięczna osobom, które w tym miesiącu nie wpłaciły jeszcze deklaracji na Dumkę o dokonanie tej wpłaty, przeznaczymy to na opłacenie długu. będziemy wdzięczni za wszelkie wpłaty na ten cel. Dziękuję,że byliście z Dumką
  5. dzięki, ciotki już powysyłałam
  6. Yv pytała mnie o jakiś dt, niestety nie znam żadnych w Wielkopolsce, przykro mi
  7. Dumka biega już za Tęczowym Mostem jest szczęśliwa [']['][']['][']['] tak mi przykro Dumko,że tutaj na tym świecie tak długo byłaś niczyja..........
  8. pani jeszcze do mnie oddzwoniła i zaoferowała,że dorzucą się do rachunku z kliniki
  9. Brus ma czipa, pani była z nim u weta pochwaliła się również psiakiem wszystkim sąsiadkom i zwierzolubom, których zna jest z niego bardzo zadowolona (mimo,że była kupa i dwa razy siku w domu ale pani wie,że to się unormuje) chodzą na długie, godzinne spacery, mówi,że jemu nie przeszkadza ani śnieg ani deszcz ani kałuże niczego się nie boi, do psów podchodzi i się zapoznaje apetyt ma, wskakuje na wszystkie łóżka i fotele w domu wiadomo gdzie śpi.....pod kołderką przy pańci przytula się, szturcha głową aby go głaskać, na kolanach nie chce siedzieć, bo mu niewygodnie pozwala sobie myć łapki po spacerze pani weszła z nim na wagę i wyszło jej,że Brus waży 7 kg
  10. poza wieściami z rana nic więcej nie wiem edit: dzwoniłam do ds, państwo myślą o Dumce, i proszą o info gdy będzie znana diagnoza, będą na nią czekać......
  11. właśnie skończyłam rozmawiać z Biafrą z Dumką jest źle, to postępuje bardzo szybko, niknie w oczach, ponoć wygląda przerażająco wszystkie badania krwi ma w normie poza płytkami krwi, których ma prawie 900 a norma to 400 okazuje się,że w jamie brzusznej jest jakiś płyn, którego nie da razy zidentyfikować - weci podejrzewają rozlanie jakiegoś guza lub ostre zapalenie trzustki trzustkę będzie diagnozować warszawa, pewnie wyniki będą dopiero w przyszłym tygodniu podejrzewają również,że coś ze śledzioną może być nie w porządku, wszystkie organy źle wyglądają na usg Dumka jest wenflonowana i dostaje leki przeciwbólowe, z pewnością cierpi i dlatego tak się wygina w łuk, może chociaż noc będzie miała spokojniejszą biegunka jest coraz ostrzejsza lekarze nie są pewni czy można łączyć tego guza z tym co teraz widzieli jęsli to zapalenie trzustki to ono może mieć wpływ na stan płuc i kaszel, który nadal się utrzymuje rentgen musi być ponownie wykonany jutro
  12. Kassandrę czeka kolejny zabieg - tym razem będzie to czyszczenie kanałów łzowych i podcinanie trzeciej powieki już do końca życia będzie musiała mieć zakraplane oczy sztucznymi łzami
  13. Szariczek jest w boksie, jego opiekun uważa,że lepiej się tam czuje - przede wszystkim może swobodnie chodzić, w pomieszczeniu na płytkach rozjeżdżały mu się łapy
  14. w dt chyba nie miała nic robione zanim zadzwonię do tych ludzi chcę wiedzieć co zostało ustalone,żeby przedstawić im fakty nie wiem ile przyjdzie nam czekać na wyniki histopatologii to jest po prostu dołujące.........Dumka.....nigdy nie doświadczyła niczego dobrego los jest dla niej niesprawiedliwy, ds czeka a jej zdrówko się sypie oby to był tylko "zwykły" guz
  15. [quote name='natalia_aa']Z całym szacunkiem, ale guz na listwie nie był wyczuwalny do tej pory? Bo jeśli był (a zakładam, że tak) to histopatologia winna być zrobiona już dawno. Badania krwi do tej pory zrobione nie sugerowały szczegółowej diagnostyki? Kaszel to możliwe, że świeża sprawa z prostej przyczyny, ogniska w płucach w pierwszej fazie nie muszą dawać objawów, ale wykonane uprzednie badania powinny sugerować także wykonanie RTG. Bo nie zakładam, że kaszel utrzymywał się od jakiegoś czasu.... A czy Echo i EKG serca był robione chociażby z racji wieku Dumki. Strasznie mi jej szkoda... trzymam kciuki za "optymistyczną" diagnozę.[/QUOTE] myślę,że gdyby ktokolwiek wyczuł guza wcześniej, to byśmy dzisiaj o tym nie rozmawiały. ja w schronie nigdy niczego nie zauważyłam, na pewno gdyby opiekunowie cokolwiek wyczuli, to by reagowali nie mam wglądu w jej kartę aby móc się wypowiedzieć w kwestii przeprowadzonych w schronie badań, może Karola albo Ag wiedzą co ona miała i kiedy robione
  16. nie, nie dzisiaj ale dzisiaj zostałam poinformowana Dumka jest już po badaniach i rentgenie a dziś ma być już ostateczna konsultacja (albo już była) poczekajmy zobaczymy co napisze Biafra oby to był tylko ten guz!!!!! biopsji nie robią więc aby dowiedzieć się co to za guz muszą usunąć i wtedy zbadać
  17. [quote name='mala_czarna']I jak się Brutusek "na żywo" spodobał? :) Wszystko w porządku?? Martka, jak ja Ci zazdroszczę takich adopcji :)[/QUOTE] z pewnością będę wiedzieć, bo pani dzwoniła do mnie kilka razy przed adopcją,żeby pogadać o Brusie (nowe imię Brutuska). wczoraj mówiła,że jedzonko już ugotowała, kocyk czeka ale i tak liczy na wspólne grzanie wyra, mówiła,że nie wiem kto tu komu bardziej jest potrzebny - czy ona psu czy pies jej, pytała czy będzie siedział u niej na kolanach - dla niego to idealne - spokój, cisza, głaski, dobre żarło, przytulanie w dzień i w nocy, ciepło, miękko eh ta kobietka to taka ciepła osoba, taka dobra dusza, wszystko poopowiada, gdzie z nim będzie chodzić na spacery, że troszkę go upasie ale nie za dużo,żeby mu nie było ciężko itp tej adopcji to ja sobie nawet sama zazdroszczę:) zwłaszcza że solidnie przyłożyłam do niej palucha, bo tak jak pisałam - pani dzwoniła z gazety będąc zainteresowaną zupełnie innym psiakiem, sytuację uratował internet - dyktowałam pani przez fon co ma nacisnąć i gdzie,żeby Brusa obejrzeć no i potem oddzwoniła,że ten psiak jej najbardziej potrzebuje (oglądała również inne), bo 15-letni, bo porzucony po tylu latach.......no i pojechał tak jak pisałam, jechał kolega, pewnie teraz wraca, więc nie będę go męczyć telefonem a pani też dam chwilę jeśli jutro się nie odezwie (a prawdopodobnie zrobi to), to zadzwonię do niej wieczorem i poproszę o pierwszą relację:)
  18. zaczęło się od kaszlu, onkolog dziś ogląda rentgen bo coś widać w płucach jest guz na listwie mlecznej, bolesny, Dumka chodzi z plecami w łuk dziś ma być wiadomo czy to co widać w płucach to są przerzuty czy nie, jeśli nie to trzeba będzie usunąć guz wiem to od dziś od południa
  19. starość nie radość, oczko zachodzi jej "mgłą" - pewnie zaćma:(
  20. dziewczyny, Biafra ma złe wieści, prosiłam aby napisała na dogo co się dzieje z Dumką :-( proszę o cierpliwość a już na pewno nie jest to moment, aby przerzucać deklaracje :shake:
  21. dotarła wpłata od Malicji 20zł. dzięki! poszły również pieniążki do Reni za następny miesiąc
  22. chyba nikogo nie zaskoczę:cool3: Dumka jedzie! i tylko od nas zależy kiedy:) mogę podjąć się przewozu Dumki ale od Konina, sama nie dam rady zrobić przeszło tysiąca kilometrów bo takiej długości byłaby trasa Konin-Izdebnik-Gdynia jeśli jednak znajdzie się dobra dusza, która pokona trasę Izdebnik - Łódź/Konin (ok.270km/380km), to ja pojadę (lub ktoś od nas) dalej Konin - Gdynia (ok.300km) wstępnie,ale to bardzo wstępnie umówiłam się z państwem na przyszły weekend, ten czas wydał się nam realny aby zdołać zorganizować transport państwu również pasuje z tego względu,że najprawdopodobniej w środku przyszłego tygodnia pan domu wybiera się na jeden dzień do Niemiec, a przecież nie może go nie być na przyjazd Dumki:) dziewczyny bardzo proszę p mobilizację:) szukamy zarówno częściowego transportu, jak i środków finansowych na ten transport, bo z pewnością sporo to wyniesie DUMKA BĘDZIE MIAŁA DOM!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  23. zdaje się,że była mowa o tym,że on sika podczas spaceru a potem ponownie w domu, z kupą pewnie inaczej ja też obawiałam się najbardziej,że mógłby zaginąć a nie przypuszczałam,że to załatwianie będzie największym problemem oczywiście, najlepiej by było aby dać mu jeszcze czas, tyle co potrzebuje tylko tu rodzi się pytanie czy pani Grażyna da radę
  24. zdaje się,że to dzięki si_bcw ta osoba wpłacała
×
×
  • Create New...