obiecali,ze założą ale dzisiaj w schronie jest jak na targowisku bo mamy suczkę, z 3 szczeniakami oraz 4 małymi liskami, które przygarnęła i wykarmia (od wczoraj te liski są) i po prostu co chwilę ktoś dzwoni i się umawia na wywiad, prezeska mi mówiła,że musi ich zapisywać w kalendarzu, kto na która bo takie duże zainteresowanie jest i jutro to samo, dlatego na pewno jej trudno wygospodarować czas ale mam nadzieję,że jednak spróbuje