Jump to content
Dogomania

maarit

Members
  • Posts

    12364
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by maarit

  1. To ja w końcu uzupełnię. Fenix teraz... A było tak... i gorzej :(
  2. Smutna prawda jest taka, że to nie jest młody, silny pies, któremu "coś" zaszkodziło, tylko stary, udręczony życiem pies, który witaminek na oczy nie widział (tak sądzę). Nie siedział na kanapie, tylko w zimie na śniegu, a w lecie na betonie- 13 lat. Wszyscy teraz widzimy jaki jest jego stan - na fotach ze schroniska wyglądał inaczej... Ale że jest AŻ tak źle to chyba nikt nie wiedział, póki nie zobaczył na własne oczy - jak właśnie Aska7 czy mari23. Nam dopiero szczegółowe zdjęcia i obserwacje mari23 otworzyły oczy. Jakby się dziewczyny nie uparły no to... same wiecie... :( Nam jest łatwiej bo nie widzimy jak on się męczy, a ona jest przy nim cały czas, a do tego ma "swoje" psiaki, rodzinę i pracę. Jeszcze Kubuś dzisiaj zaliczył wizytę - no ale ten przynajmniej jest silniejszy. Wiecie przecież, że ta Kobieta rzuci wszystko, sama nie zje, nie patrzy na własne zdrowie, tylko jak trzeba to jedzie i ratuje... do końca... Póki co, tyle można dla niego zrobić. On na razie musi przeżyć, przestać cierpieć, dojść do siebie a dopiero silniejszy organizm da radę walczyć i znosić dalsze leczenie.
  3. Dziewczyny, wiem, że czekacie na informacje więc wrzucam zdjęcia prosto z telefonu. Będą dużych rozmiarów. Na komputerze zmniejszam ale wtedy by to dłużej trwało.
  4. Wiem tyle, że ma apetyt i pije. Zaliczył krótki spacerek, ale jakby odwykł od załatwiania się na trawie. To takie info "na gorąco". Jak widze od niej info to wrzucam, ale nie drążę tematu bo by się kobieta od telefonu nie oderwała. Jeszcze doszło kolejne zmartwienie bo zaginął Cezar (psiak po jej zmarłym kuzynie). Trzymajcie kciuki... To starszy psiak, który znalazł wspaniały domek, a teraz to... Oby szybko się odnalazł.
  5. No... ja tak zrozumiałam i sama sie trochę zdziwiłam, zresztą przyjdzie mari to mnie ewentualnie poprawi. Za to Kubuś zakurza jak mały samochodzik, ciężko go namierzyć, a wołać nie ma sensu ;) nie usłyszy. Pisałam Marysi, że trzeba mu balon z helem uwiązać do obróżki to będzie łatwiej piechura zlokalizować.
  6. Potrzebne kciuki! Cezar zaginął... :(
  7. I jeszcze kilka zaległych fot Pikuś II-Tuliś. Okazało się, że to pies zaczepny... do swetrów ;)
  8. Tak. Marysia pisała, że chłopaki się uzupełniają. Kubuś chce na podwórko i trzeba go wciągać do domu, a Dużego trzeba namawiać do wyjścia, za to bardzo chętnie zasuwa do domu. Tyle wiedziałam, więc się z Wami dzielę :) Marysia na pewno wpadnie i wszystko nam opisze.
×
×
  • Create New...