Witam
Macie rację że czepiam się Pani PREZES (czemu zniknął już ten podpis wraz ze zmianą nastawienia do opieki nad psem ???) - myślę, że skoro mam sukę od Pani PREZES i wiem jak była traktowana to chyba mogę spodziewać się tego samego. W cudowne zmiany i resocjalizację nie wierzę. Nie robię NIC w tej sprawie - TAK macie rację i z pewnością nie zrobię - ze względu na osobę i przekonania. Pomagam pod innym nickiem jednak stworzyłem nowy profil w celu pokazania tego co sam doświadczyłem mająć psa od Pani PREZES. OK zgodzę się że czytając chęci i zaangażowanie Pani PREZES można przyznać że jast to idealna osoba - więc czemu wcześniej taka WPADKA. Mówicie, że dobrze zrobiła i zaopiekuje się Fartem - a powiedzcie kto nie chcę zaopiekować się małą słodką kluseczką - ja odebrałem psa kiedy miał 7 m-cy (widać początkowo też bya słodka i nie stważała problemów zdrowotnych). Takim szczeniakiem zaopiekuje się każdy kto tylko weźmie go na ręce i ma serce.
Pies z problemami - tutaj brak cierpilowści - ZABIERAJCIE. Ciekawe jaki będzie Fart jak dorośnie - może już nie być taki słodki. Generalnie nie wdaję się w dyskusję czy pies jast w kojcu, na łańcuchu, czy je zupę, kotlety czy suchą karmę - ważne jest aby pies był ZADBANY i nie działa się mu krzywda (jednak zagłodzony pies z chorobami - jakiego odebrałem to nie przypadek) i nawet posłanie z aksamitu nie uratowało by jej.
Widzę że historia lubi się powtażać i w momencie kiedy "brudy" zaczynają wychodzić na jaw - pojawia się prośba o zamknięcie wątku, Pani PREZES obraża się, trochę straszy na PW i nie pokazuje się na wątku - zakładając inny na np. na innym forum.
Ja natomiast obiecuje Pani PREZES, że nadal będe śledził jej internetową działalność. Możenie mnie potępiać, że sieję zamęt, stważam awantury jednak myślę, że właśnie takie posty wzmagają czujność innych (samo słodzenie jaki kto jest fajny i czego to on nie zrobi nic nie wnosi).
pozdrowienia i owocnych przemyśleń