[quote name='dreag']A tak z ciekawości - ktoś ją w końcu naprawiał (spawał) czy nie?
[B]Pipi[/B] jolab pisała, że po psiaku ani śladu. Straszne, zabrany w inne nieznane miejsce i uciekł na nowy teren, czasem tak właśnie jest, koszmar, chce się pomóc a wychodzi odwrotnie, to straszny wyrzut sumienia...
edit - pisałyśmy z jolab w tym samym czasie;).[/QUOTE]Niestety klatka nie naprawiona,bo to jest kwasówka,a takie coś spawa się TIGiem,nie każda firma taki sprzęt posiada.U mojego starego nie mieli takiego sprzętu.