Dostałam takiego maila w tej chwili od Pani: "nie zrezygnowałam, miałam wypadek samochodowy - mnie i córeczce nic się nie stało, ale auto wymagało odholowania. Nie myślałam o niczym innym, tylko o tym co się stało, a potem było mi wstyd zadzwonić, bo przecież, pani wcale nie musiał mi uwierzyć - przepraszam. Teraz jestem uziemiona bez auta."
To może tak było i nadal sprawa jest aktualna.