Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. A ja dostała maila takiej treści: [QUOTE]Dzien dobry Pani Agnieszko.jesli jest taka mozliwosc chcialambym sie dowiedziec czegos wiecej o suni, jaka jest ogloszona na serwisie ALEGRTKA?tzn.jaki sunia ma stosunek do innych zwierzat,dzieci i tp.Aha jakie trzeba spelniac warunki aby moc adoptowc sunie.rozumiem ze sterylizacja jest obowiazkowa co jak najbardziej popieram.Prosze o jakas odpowiedz.Dziekuje i Pozdrawiam[/QUOTE] Niestety, nie wiem, o którą sunię Pani pyta, bo i Mercy i Haga ma podany na mnie namiar. Poprosiłam Panią o sprecyzowanie, o którą sunię chodzi i po sprawdzeniu jej jutro oraz zrobieniu większej ilości zdjęć, wyślę Pani informacje oraz nowe fotki. Coś się rusza :multi:
  2. [quote name='pinkmoon']Magdola - przepraszam że nie na temat astów, ale zgubiłam wątek na którym pytanie byłoby NA temat :razz: Jak potoczyły się losy grzywki Dejzi?[/QUOTE] Pierwszy banerek w podpisie Magdoli - a w skrócie - ma w domu teraz dwie grzywki - owłosioną i łysą :evil_lol::diabloti:
  3. Kurczę, dzisiaj znowu proszono nas w schronisku o szukanie domu dla Enigmy - pani weterynarz mówiła, że to taka fajna sunia, a tak długo już siedzi...:-(
  4. Mam nadzieję, że nie od chwytaka - ale na chwytaku mogli go też trzymać, a on się po prostu wyrywał... Nieważne, teraz istotne, że pies jest bezpieczny, nic już go nie boli i smacznie sobie śpi...:loveu::loveu::loveu: Jutro spędzi cały dzień z Panem, bo ten boi się go zostawić samego - rano jadą otworzyć swój gabinet, potem na rtg oraz wizytę kontrolną, a później na chwilę do Niechorza - pies będzie spał w samochodzie - sądzę, że to lepsze rozwiązanie, niż gdyby miał zostać sam w domu... z kotem :diabloti:
  5. [quote name='ageralion']Moze ten banerek sciagnie wiecej chetnych na DS dla Fluka/Bema [URL="http://www.dogomania.pl/threads/183471-Amstaff-z-zA-amanAE-A-apAE-w-ostatniej-chwili-uratowany-przed-igA-AE-po-operacji-juA-w-DT"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7366/fluk.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] A może ten banerek nie będzie wcale już potrzebny? :cool3:;)
  6. [quote name='ania z poznania'][B]Agata, Ty chyba zostaniesz pracownikiem roku :diabloti:, w gablocie Cię wywieszą :evil_lol:[/B][/QUOTE] I order przodownika pracy dostaniesz - wyrobiłaś 150% normy!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Aż mojego męża obudziłam, by mu pokazać Etnę z oponką - ona jest niesamowita, szalona, zwariowana :diabloti::diabloti::diabloti:
  7. O matko - to już za dużo dla mnie jak na jeden dzień ... :mdleje:
  8. [quote name='ageralion']Nie lubie Was, bo zaczynam przeciekac ocznie...[/QUOTE] Chyba się zaraziłaś ode mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  9. Będziemy mieć zdjęcia z pierwszej ręki - Krzysztof obiecał, że będzie ich mnóstwo!!!
  10. [quote name='ageralion']Aga toc to Twoj niebieski kocyk :loveu: PS chyba wet oczyscil mu rane na szji, co? Zdjecie lezy to nic nie widze :mad:;)[/QUOTE] Tak, wet oczyścił mu ranę - powiedział, że rana najprawdopodobniej pochodzi nie od kołnierza, ale od... chwytaka. Ale pewności nie ma od czego jest. Trzeba ją przemywać jodyną. A kocyk Fluk dostał od cioci w prezencie wraz z nowiutkim legowiskiem i wyprawką na nową drogę życia :evil_lol: Na razie jest w DT, ale coś czuję, że .... - nie zapeszam :cool3:
  11. Podczas zabiegu (a to są najmniej obrazowe zdjęcia) [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/9748/sdc13779.jpg[/IMG] [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/697/sdc13794.jpg[/IMG] I po zabiegu, kiedy go zobaczyłam leżącego na kocyku (ręce mi się trzęsły, ledwo aparat utrzymałam) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/287/obraz452.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/8505/obraz453.jpg[/IMG] Szkoda, że nie widzicie mmsa, jak Fluk leży na swoim posłanku... Jeszcze w to nie mogę uwierzyć.
  12. A oto fotki: Jeszcze w schronisku: [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/5210/obraz454.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/3411/obraz455.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/2945/obraz456s.jpg[/IMG] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/2041/obraz457.jpg[/IMG]
  13. Już piszę - jestem taka wzruszona, to był ciężki, ale zarazem cudowny dzień. To co działo się od naszego przybycia do schroniska, do przekazania Fluka/Bena weterynarzom (dwóch chłopaków i kobitka ;)) opisała już ageralion - pominęła tylko to, że dwa razy o mało nie zemdlałam - najpierw u schroniskowej wetki na widok igły do chipowania (o leżącym na stole operacyjnym jakimś nieprzytomnym psie już nie wspomnę :evil_lol:), a później u mojego weta - jak pani weterynarz zaczęła coś mówić o jakimś rzekomym stawie, czy czymś takim i jak zobaczyłam tą jego biedną łapinkę z bliska (wcześniej prowadziłam autko, to nie widziałam szczegółów :evil_lol:) :diabloti::diabloti::diabloti: Po zostawieniu Fluka w lecznicy (weterynarze prawie musieli nas siłą wypraszać z gabinetu :diabloti:), zaczęły się emocje - w domu się oczywiście rozryczałam :roll: Długo czekałam na telefon z lecznicy i po 3 godzinach p.weterynarz zadzwonił, że wszystko się udało, pies się wybudził, ma założone 5 jakichś tam implantów, operacja była bardzo skomplikowana. Pojechałam do lecznicy i zobaczyłam biedaka leżącego na kocyku, z zabandażowaną łapką (wybrałam kolor bandaża - niebieski :evil_lol:). Na mój głos zaczął machać ogonkiem, pogłaskałam go i po chwili przyszedł zinser. Pan doktor wytłumaczył nam obrazowo (nawet bardzo obrazowo - pokazując zdjęcia dokumentujące ze szczegółami przebieg operacji - znów mdlałam :diabloti:), na czym zabieg polegał i zinser na rękach wyniósł psa do samochodu. Przed chwilą otrzymałam od zinsera mmsa ze zdjęciem leżącego na posłanku Fluka/Bena, a podczas naszej telefonicznej rozmowy Fluk popiskiwał, w końcu wstał i zesikał się.... - a mówiłam zinserowi, że na pewno chłopak chce siku po kroplówkach - nie uwierzył mi i teraz musi sprzątać :diabloti::diabloti::diabloti: Fluk chodzi za zinserem krok w krok (a wet mówił, że dopiero jutro stanie na nogi :evil_lol:), poznał już kota i przeżył (Fluk, nie kot - bo to kot, który myśli że jest amstaffem :razz:). Zaraz wstawię kilka fotek z dzisiejszego dnia.
  14. [quote name='ania z poznania']Nie są,Aguś, to fakt, ale z drugiej strony wzbudzają współczucie, może nie byłoby jednak głupie jej też wstawić?[/QUOTE] Oczywiście, Aniu, że wstawimy - zarówno te zza krat, jak i te bez nich ;)
  15. Nie, to inna wetka - ta poprzednia nie chce dać suni żadnej szansy, mówi że to agresor i nadaje się tylko do uśpienia. Ta, z którą rozmawiałyśmy wczoraj ma zupełnie inne podejście do psów - uśpienie to dla niej ostateczność.
  16. Ja też tego nie zauważyłam. Niunia jest bardzo spokojną sunią, trochę wystraszoną, jest taka biedniusia, głównie leży na swoim legowisku, jest baaardzo smutna :-(:-(:-(
  17. Ale świetne zdjęcia - dziewczynki są cudowne !
  18. Ja wiem, on jest cały atrakcyjny, gdziekolwiek by nie stał i gdziekolwiek by nie był :evil_lol: - prawdziwy diament :loveu:
  19. Przed zabiegiem Fluk będzie miał zrobione badania krwi - to na jej podstawie wet zadecyduje, czy nadaje się na zabieg. Ale stwierdził, że nie ma co odwlekać zabiegu - po pierwsze ból, który pies odczuwa przy każdym ruchu, co ma wpłym na całokształt jego zachowania, a po drugie - w łapce porobiły się już zrosty. Więc nie ma na co czekać. Wet zawsze mówi o ryzyku zabiegu, ale to świetny weterynarz, grzywkę Magdoli - Lizi - wyciągnął z wielkiej opresji - operacja była skomplikowana, suka stara i schorowana, z chorym sercem, a dał radę. Tutaj też będzie dobrze. Przy operacji będzie asystować dwóch innych weterynarzy, więc mój strach jest umiarkowany...
  20. Diabełek ma niespożytą energię - będzie super psem dla aktywnej osoby. Strasznie się cieszę, że właśnie taki domek mu się szykuje :multi:
  21. Za piłką też można biegać :eviltong::eviltong::eviltong: I jeszcze niezły jest w rzucie miską o ścianę, albo w przesuwaniu miski trzymanej w zębach po kracie boksu :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti:
  22. Ale musimy zaczekać chyba do środy na lepsze zdjęcia - te zza krat nie są za bardzo atrakcyjne.
  23. [quote name='Enigma79']Czyli dostał szansę w ostatniej chwili...dzięki wam i naszemu panu stomatologowi,może w ramach rewanżu będziemy u niego leczyć zęby ? ;) Aga, niezła z ciebie negocjatorka, z 1000 na 300 zł zejść... super !! (można cię wynająć w rozmowie o podwyżkę z szefem ?) A tak na poważnie, to można w środę przekazać ci deklarowanę kwotę (będzie w 1/10 na operację) ?[/QUOTE] Też tak pomyślałam - wezmę od niego wizytówkę i wiooo wszystkie do dentysty :diabloti::evil_lol: To miało być nawet więcej niż 1000 zł - wet zaczął od 1200 zł, a kiedy się dowiedział, że to pies ze schroniska, poprosił tylko o zwrot kosztów płytki i badań krwi w laboratorium. To już nie pierwszy pies, którego leczy za darmo (wcześniej był pit bull Pako z Łodzi;)). Byłabym Ci bardzo wdzięczna za pomoc, bo nie ukrywam, że to dla mnie duża pomoc :loveu:. Dziękuję! Wiecie... ja jeszcze w to nie wierzę. Kiedy dzisiaj rano zinser zadzwonił, to pierwsza moja myśl, że może się rozmyślił, przespał się ze swoją decyzją i zmienił zdanie - w schronisku chciałoby się wszystkie psy zabrać, po powrocie do domu człowiek wraca na ziemię;) Ale NIE - dzwonił, aby mi powiedzieć, bym czym prędzej dzwoniła do schroniska i rozmawiała o Fluku, by mu się krzywda żadna nie stała :lol: A kiedy powiedziałam mu, że mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy, to mnie opiep...ył, mówiąc że przecież NA PEWNO wszystko się dobrze skończy, bo nie może być inaczej. Ale naprawdę cieszyć się będę jutro, kiedy Fluk/Ben przeżyje operację i znajdzie się w ciepłym domku. Pies jest wyczerpany bólem, pobytem w schronisku, wychudzony, przeziębiony :-( Weterynarz mi mówił, że jest obawa, że "się nie obudzi...", ale innego wyjścia nie mamy - z łapą jest źle, trzeba ją natychmiast operować, a w schronisku i tak czekała go śmierć. Dlatego też odetchnę z ulgą dopiero, kiedy dostanę telefon z lecznicy, że wszystko się udało i psiak odpoczywa... ;)
  24. Nasz słodki wariat :loveu: Widzę, że bawi się piłeczką, którą dostał od cioci Agnieszki :cool3:
×
×
  • Create New...