-
Posts
8957 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka32
-
Buba to młoda 3 letnia suczka mix amstaffa. Jej historia jest niezwykle smutna - zaczyna się w dniu 09 czerwca 2010 r. od szczecińskiego schroniska. [quote name='szczecinianka']Dziś w godz. 18-19 jedna z naszych wolontariuszek wieczorem poszła do TOZ wyprowadzić kojcowe psy. Wzięła dużego Miśka na długi spacer a kiedy z nim wróciła... w jego kojcu zobaczyła biało-brązową amstaffkę!!!!! Ktoś ją tam podrzucił!!!! Niestety suka próbowała atakować Miśka, nie można było ryzykować wsadzając ich do jednego, niedużego kojca, dlatego suka została odprowadzona do schronu... Dyżurujący pracownik rozpoznał sukę - właściciel był z nią dziś w schronisku, mówił, że idzie do więzienia i musi ją oddać. Zaczekał na odpowiedni moment żeby ją u nas porzucić... Suka jest młoda, ładnego umaszczenia. Na początku sprawia wrażenie niewychowanej, ale to być może tylko kwestia niewybiegania. W drodze do schroniska wyciągnęła łeb ze zbyt luźnej obroży, ale nie w głowie jej było uciekać - przymilała się do wolontariuszki i zaraz wróciła, pozwoliła sobie założyć obrożę. Po doprowadzeniu do schroniska warczała na pracownika i bardzo się go bała! Może to oznaczać, że ma złe skojarzenia odnośnie mężczyzn - miała takiego właściciela, że wcale bym się nie zdziwiła. :shake: [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/9277/0906101847.jpg[/IMG][/QUOTE] I tak Buba została porzucona po raz pierwszy :( Sunia bardzo bała się mężczyzn, na widok każdego nowo poznanego reagowała strachem, szczekała, starając się odstraszyć potencjalne zagrożenie. To jednak nie zniechęciło nas do pomocy amstaffce. Po zakończeniu kwarantanny, zawiozłyśmy małą do nowo powstałego hotelu w Żórawiach pod Gryfinem. Okazało się, że suczka jest wspaniała! Radosna, drobniutka, wesoła, z motorkiem w doopce :loveu: Nakręca się na smycz, ale wystarczy jedna komenda, by ją puściła. Zna też inne komendy jak siad, czy łapa. Przeurocza :loveu: Już tego samego dnia, jeszcze dobrze nie zdążyłam wrócić do domu z hotelu, zadzwonili do mnie młodzi ludzie z Gryfina, którzy na piechotę szli do hoteliku 7 kilometrów, by poznać Bubę. Następnego dnia odwiedziłam nową przyszłą rodzinkę Buby. Po długiej rozmowie i zwracaniu uwagi na "wady" Buby, przy wielkim entuzjazmie przyszłych "rodziców" Buby, zdecydowałam się oddać Bubę do adopcji. W dniu 29 czerwca 2010 r. Buba zamieszkała w swoim nowym domku i otrzymała imię Luna. W pierwszych dniach jej nowi Państwo kontaktowali się ze mną, prosili o rady jak postępować z Luną w niektórych sytuacjach, które oczywiście, otrzymali. I żyłyśmy sobie w błogim przeświadczeniu, że Buba vel Luna ma wspaniały dom, zajmowałyśmy się ratowaniem kolejnych bullowatych ze schroniska. Aż tu nagle dzisiaj, jak grom z jasnego nieba, spadł na mnie telefon od Pana Buby - "Proszę Pani, musimy Lunę oddać. Ona nie nadaje się do życia w domu, to pies do ogrodu, obronny, a nie do mieszkania. Rzuca się z agresją na wszystkich obcych w domu i odwiedzającą rodzinę. Narzeczona wyjechała w góry i ja też wyjeżdżam za 7 dni." - to w dużym skrócie. I tak - Buba została porzucona po raz drugi :shake::-( Szukamy dla Buby odpowiedzialnego domu, takiego, który wie, że pies to żywa czująca istota, która cierpi i tęskni, który wie, że amstaff to nie pies dla każdego - że z każdym psem trzeba pracować, że każdemu psu trzeba pokazać, jakie są granice, których przekroczyć nie może. I że pies to przyjaciel - na dobre i na złe. Buba wraca jutro do hoteliku pod Gryfinem. Nie miałyśmy co z nią zrobić - każda z nas ma w domu swoje psy, rodzinę, pracę, życie... ale robimy co możemy, tyle ile możemy, nie zostawimy Buby w potrzebie. Chociaż to nie jest już nas pies, lecz państwa, którzy go adoptowali i to oni powinni zrobić wszystko, by znaleźć suni nowy dom, to w sytuacji gdy domek umywa ręce, oddaje psa jak przedmiot, wyjeżdża, nie możemy pozwolić, by Buba wróciła do schroniska w Szczecinie, gdyż powrót z adopcji z powodu rzekomej agresji oznacza dla niej tylko jedno :-( [B]Dzisiaj rano, to jest 10.07.2011 r. w Szczecinie zaginęła Buba. Chwila nieuwagi nowego właściciela i suczka dała nogę ze skwerku na pl. Kościuszki w Szczecinie. Buba jest łagodną suczką w typie amstaffa, przyjacielsko nastawioną do ludzi. Jest wysterylizowana i posiada czip. Nagroda dla znalazcy! Kontakt: Ada 791828159 Marta 517680264 Edit: W dniu 14 lipca 2011 r. Buba się odnalazła! Trafiła do schroniska, skąd odebrali ją właściciele :multi: Edit: Buba została odebrana właścicielom, wróciła do Szczecinka i znów szuka domu :-( [/B]
-
Widocznie coś przeczuwałyśmy, że Buba jednak Luną nie zostanie ;) EDIT - wątek Buby [url]http://www.dogomania.pl/threads/189616-Buba-m%C5%82odziutka-amstaffka-ju%C5%BC-kolejny-raz-porzucona-jak-niepotrzebny-przedmiot.?p=15072120#post15072120[/url] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_uYMyo48e7dU/TCj8vtlIq8I/AAAAAAAAC5w/2sCXu32u_zg/DSC_0073.jpg[/IMG]
-
Ło matko, jaki słodziak :loveu:
-
Pabianice - amstaf z odciętą łapą - po wypadku - MA DOM!
agnieszka32 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[quote name='dagmara86']Niesamowite że tak szybko znalazł swój domek ! cudownie :D[/QUOTE] Bo to są czary - a na dogo same wiedźmy siedzą przecież :diabloti::evil_lol: -
Tylko błagam, nie kłóćmy się na wątku. Zawsze można napisać coś na PW, albo w mailu i już ;) Dziękujemy za pomoc w sprawie Luny/Buby. Do Buby przyjadę w najbliższych dniach z Asią - szkoleniowcem i behawiorystą od ttb, więc będziemy miały pewność, jaka naprawdę jest Buba.:lol: Myślę, że znajdziemy jej super dom ;)
-
Blant- MA DOM ALE NIE WIADOMO GDZIE ...
agnieszka32 replied to kamilqax95x's topic in Już w nowym domu
Kochani, ja też niestety, nie mogę pomóc. Nie dlatego, że jestem niepełnoletnia (chciałabym być :evil_lol:, ale to było wieki temu :eviltong:), ale dlatego, że mam ze schroniskiem "na pieńku". :roll: Od husky ze Szczecina jest Esfly, czy jakoś tak (przepraszam, jeśli przekręciłam nick) -
[quote name='blacky764']Mam informację od właścicieli, sytuacja wygląda tak: Właściciela wyjechała na wakacje i psa zostawiła ze swoim chłopakiem. Agnieszka zdeklarowała się że będzie przyjeżdzać, oni czekali i się nie doczekali. Luna z początku była super psem, ale jak zaczęła biegać po podwórku (ogrodzie?) to zaczęła rzucać się na dzieci i przy wejściu do domu pokazywała swojej właścicielce Martynie zęby. Dziewczyna na początku nie dawała się na to wziąć, ale później była wobec niej tak agresywna, że doszło do tego że wszystko robiła z daleka od psa. I tak zapewne Luna pomyślała sobie "zastraszyłam ich, mam władzę". Na każdego kto wszedł do domu rzucała się z miejsca, jakby pokazywała kto tu rządzi. Wszystko doprowadziło do tego, że tata Martyny w ogóle do nich nie przychodzi. Martyna wyjechała w góry, chłopak też ma zamiar wyjechać i nie było by problemu z oddaniem komuś psa, ale nikt ie chce Luny bo jest agresywna. Zaczynam się obawiać, że jej przyszłość jest po prostu czarna... :([/QUOTE] No chyba mnie zaraz coś trafi :angryy: Jak to miałam do nich przyjeżdżać? Powiedziałam, że przyjadę RAZ i porobię fotki. A gdyby się coś działo, to mieli do mnie dzwonić, z każdym problemem - telefon przecież mają. Z początku Martyna dzwoniła i pytała, jak ma się zachować w przypadku przyjazdu jej mamy i otrzymała rady. Od tej pory nie miałam ANI JEDNEJ WIADOMOŚCI, że sobie z psem nie radzą. Ja naprawdę mam się czym i kim zajmować. Ta suka nie jest agresywna!!!, tylko ludzie nie mając żadnego doświadczenia, nie potrafili odczytać właściwie sygnałów i jej zachowania. Bardzo to naprawdę przykre. Poza tym - jak to sobie biegała??? Przecież mieli powiedziane, że sunia NIE MOŻE być puszczana luzem (zwłaszcza, że tam wokół ich domu mnóstwo psów kręci się bez smyczy czy nawet obroży, a okolica nieciekawa). Ręce mi opadły. Miałam do czynienia z wieloma psami, głównie z ttb i Buba była jedną z milszych suń. Gdyby pokazała w schronisku w Szczecinie chociaż raz zęby, już by ją uśpili. A była tam odebrana jako fajna, wesoła, żywiołowa suczka. Widocznie, sposób obchodzenia się z nią w nowym domku sprawił, że zaczęła się w ten sposób zachowywać. Ona potrzebuje odpowiedzialnych właścicieli z doświadczeniem. Jeśli dotychczasowi się jej boją, to faktycznie sytuacja nieciekawa. Blacky - czy p. Kasia ma u siebie miejsce w hoteliku? Jeśli tak i masz z nią kontakt, to może dobrze byłoby, gdyby odprowadzili tam Bubę, by mogła spokojnie w normalnym otoczeniu poczekać na naszą pomoc. Nie wiem, w jakim stanie jest teraz jej psychika, mam nadzieję, że szybko wróci do normy.
-
Nasza Fur wpadła - Hektorek ma u niej Ds!!!!!!!
agnieszka32 replied to vena&vivi's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja, niestety, nie mogę pomóc finansowo, zbyt dużo deklaracji, no i wraca nam amstaffka z adopcji, którą trzeba będzie umieścić w hoteliku. Do tego nowe bullowate w Szczecinie. Przykro mi :( -
[quote name='blacky764']To jest Buba którą widziałam jak byłaś z ageralion u Pani Kasi ? Ci ludzi byli nią tak zainteresowani.... :shake: Cholera, może zamiast w schronisku umieścić ją w naszym Kojcu ? Wtedy zyskamy dodatkowe jakieś 2-5 tygodni...[/QUOTE] Tak, to ta Buba :( Byli zainteresowani, ale już widocznie nie są. Myślę, że jeśli niczego nie wymyślimy dla niej, to kojec w Gryfinie będzie naprawdę dobrym wyjściem, zwłaszcza przy alternatywie schroniska w Szczecinie. Dziękuję. [quote name='blacky764']Agnieszko i zrób porządek w pierwszych kilku postach, np. szczeniaki wszystkie zostały adoptowane ;)[/QUOTE] W wolnej chwili przejrzę wątek od początku i uaktualnię posty.
-
[quote name='blacky764']Napisałam na wątku gryfińskich psiaków że może z pomocą Pani Kasi uda mi się umieścić ją w naszym Kojcu ? Zyskacie trochę czasu na uzbieranie kasy, a sunia będzie u nas bezpieczna...[/QUOTE] Monika, to na pewno byłoby lepsze rozwiązanie, niż powrót do schroniska w Szczecinie... Rozumiem, że będziecie mogły ją wyprowadzać na spacerki? Ja ze swojej strony mogę zapewnić jej dobrą karmę, bo chyba kojce nie mają takich finansów, by karmić psy np. Royalem ;) Postaramy się o lepszy dom dla niej oraz o uzbieranie pieniędzy. Wtedy poprosimy p.Kasię o umieszczenie Buby w jej hoteliku. Niunia na pewno się załamie, myślała, że ma dom i jest bezpieczna, a tu .... :(
-
Pabianice - amstaf z odciętą łapą - po wypadku - MA DOM!
agnieszka32 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Danusia ma coś ostatnio dobrą rękę do adopcji, to jest aż nieprawdopodobne :loveu: - więc proponuję .... zawieźć jej wszystkie bullki czekające na dom :eviltong::diabloti::evil_lol: -
Skoro to jest wątek gryfiński, to jeszcze jedna sunia potrzebuje domku - amstaffka Luna [IMG]http://lh3.ggpht.com/_uYMyo48e7dU/TCj8vtlIq8I/AAAAAAAAC5w/2sCXu32u_zg/DSC_0073.jpg[/IMG] Suczkę ktoś podrzucił do TOZowego kojca podczas, gdy wolontariuszka była z innym psem na spacerze (wcześniej ten pan usiłował zostawić ją w schronisku, tłumacząc, iż idzie do więzienia, ale suni nie przyjęli). Niestety, nie mogła tam zostać, gdyż nie zgodziła się z psem z kojca. Została odprowadzona do szczecińskiego schroniska. Już w drodze do schroniska i w samym schronisku zauważono, że suczka boi się mężczyzn i w pierwszej chwili reaguje na nich szczekaniem. Ale wystarczy umiejętne zachowanie (np. kucnięcie przy niej, danie smakołyka), by się przekonała, że nic jej nie grozi. Możliwe, że ma uraz do mężczyzn, może była bita... Ze schroniska w Szczecinie trafiła do hoteliku p.Kasi pod Gryfinem (gdzie nie wykazywała żadnych niepożądanych zachowań), jednak bardzo szybko, bo już na następny dzień znalazła dom. Adoptowali ją młodzi ludzie, pełni zapału i chęci, jednak okazało się, że sobie z sunią nie poradzili. Prawdopodobnie, zabrakło im wiedzy i umiejętności w postępowaniu z psem po przejściach, może też i chęci... Poza tym pan wyjeżdża i suczkę chcą oddać. Sunia jest młodziutka, ma niewiele ponad rok, drobnej budowy, wysterylizowana i naprawdę piękna. Jest żywiołowa i radosna. Z uwagi na fakt, że potrafi uwolnić się z każdej obroży, wskazane prowadzenie niuni w szelkach. Prosimy o pomoc - może uda się ją ogłosić gdzieś na gryfińskich portalach, gazetach? Zaznaczam, iż musi trafić do doświadczonego właściciela, takiego który będzie wiedział, jak z sunią postępować, w jaki sposób sprawić, by zniknęły jej lęki. Możliwe, że trzeba będzie udać się z małą na szkolenie - załatwimy dużą zniżkę ;) Mój telefon 600881691. Sunia przebywa nadal w Gryfinie w dotychczasowym domu. Mamy 7 dni na znalezienie jej nowego miejsca, inaczej czeka ją schronisko :(
-
Pabianice - amstaf z odciętą łapą - po wypadku - MA DOM!
agnieszka32 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Cudownie!!! :multi::multi::multi: -
[quote name='ageralion']Cholera, mysle o tym nieakceptowaniu i w tym moze cos byc. Ona sie boi facetow, pamietasz? Jesli wprowadzili kogos do domu nieumiejetnie, to mogla faktycznie nie zaakceptowac tej osoby :( Kurcze przeciez oni wiedzieli, ze Buba boi sie niektorych ludzi ale odpowiednio zapoznana z czowiekiem, nie reaguje brzydko :([/QUOTE] Dokładnie. Wszystko wiedzieli, wiedzieli jak mają zapoznawać ją z nowymi osobami i z pewnością zrobili błąd. Ale decyzja jest nieodwołalna :(
-
[quote name='ageralion']Niestety musimu brac pod uwage i to, ze Buba faktycznie ma problem z akceptacja gosci w swoim domu :( Myslisz ze udaloby sie to sprawdzic w tym tygodniu? I tak sunie trzeba zabrac, niezalenie od wyniku, bo wyraznie widac, ze jej nie chca i przeszkadza im w wyjezdzie :( Trzeba zadzwonic do hoteliku i zapytac o miejsce, oby znalazl sie dla niej jeden kojec :([/QUOTE] Oni twierdzą, że nie akceptuje odwiedzającej ich rodziny i innych obcych, więc chyba to już sprawdzili. W tym tygodniu niestety, do Gryfina się nie wybieram, bo prawdopodobnie na weekend wyjeżdżam nad morze... 7 dni to strasznie mało :( Hotelik drogi jak diabli, ale jeśli innego wyjścia nie będzie, to poproszę ich, by sunię tam odprowadzili. Ale poczekajmy jeszcze, może udałoby się poprosić Asię, by na małą spojrzała... Zadzwonię dzisiaj do niej i może coś wymyślimy.
-
[quote name='ageralion']Cholera musimy skontaktowac sie z Asia i zapytac co moze powodowac takie zachowanie psa :( Chyba trzeba jednak zalozyc jej osobny watek ...[/QUOTE] Marta, ale pan twierdzi poza tym, że wyjeżdża i nie będzie miał kto się zajmować sunią. Moim zdaniem, po prostu pies nie spełnił ich oczekiwań... a że nie mają chęci, ani wiedzy, by z psem pracować, to najłatwiej psa oddać. Twierdzą, że jest im przykro, ale że się boją. Moim zdaniem, to brak doświadczenia w pracy z psami, młody wiek i brak chęci. Szkoda tylko, że spada nam to tak nagle na głowę. Ale do schroniska przecież nie może wrócić... Też myślę, że najlepiej założyć jej osobny wątek...
-
Mam złą wiadomość - Buba adoptowana w Gryfinie, która przebywała w hoteliku po Gryfinem, zabrana ze schroniska w Szczecinie, wraca z adopcji. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_uYMyo48e7dU/TCj8vtlIq8I/AAAAAAAAC5w/2sCXu32u_zg/DSC_0073.jpg[/IMG] Dostałam przed chwilą telefon, że państwo muszą ją oddać, bo niestety, nie nadaje się do życia w ich rodzinie - podobno nie akceptuje obcych wchodzących do domu, np. rodziny odwiedzającej państwa. Nie wiem, jaka jest prawda i z jakiego powodu suczkę oddają. Poza tym, pan stwierdził, że wyjeżdża i tyle. Brak mi słów, nie wiem, co z nią teraz zrobić.:shake: Mamy 7 dni, inaczej wyląduje w schronisku :(
-
Ageralion - a ja protestuję :eviltong: - zamiast strzelać piękne fotki lustrzanką, to Ty używasz komórki :mad: - niedobra Pańcia, niedobra :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mam nadzieję, że wieczorem zobaczymy cudne fotki dziewczynki z wywieszonym jęzorem i Twojego słodkiego niuńka :loveu:
-
[quote name='YxNinaxY']Chciałam edytować ale nie mogę :P Może trzeba zmienić tytuł główny... Myślałam, że może ten mój bylby ok? :P Nie ma u nas już rottka ani szczeniaków ;) "Piękna ONkowata suczka, bojaźliwa Perełka, łysy Neruś i inne czekają na dom! Gryfino"[/QUOTE] Pierwszy post jest mój, więc zaraz zmienię tytuł ;)
-
Rudamania - w razie gdyby Marusia nie przypadła Tulisławowi do gustu (albo Ci jej nie oddam :diabloti:), to spójrz też na Choco - dziewczyna śliczna :loveu: [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/szczecinek/czoko/czoko1.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/187298-PIT-BULL-wyniszczone-cia%C5%82ko-zmiany-sk%C3%B3rne-i-mn%C3%B3stwo-uroku...kto-pokocha-CZEKOLAD%C4%98/page4[/url]
-
Pabianice - amstaf z odciętą łapą - po wypadku - MA DOM!
agnieszka32 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Łapek ma w sobie coś takiego, że na jego widok człowiekowi chce się uśmiechać :loveu: