Marta!! Czemu Ty to robisz!!
Żółta jest przecudna!!
("Ania lecz się, Ania lecz się... Nie potrzebujesz już żadnej obroży... Masz ich wystarczająco dużo...", "Nie! Ja chce! Nie!")
Bosh... Daria, co Ty mu zrobiłaś:P
Wygląda jak kupa nieszczęścia!
Ale przynajmniej widać efekty;)
Jak ja się cieszę, że z Ginger nie mam takich problemów. Jedynie po kąpieli prostujemy ogonek:)
Ja też zaglądam! Ale nie zawsze mam czas napisać;)
Super to agility! Gdybym miała tylko czas, to też śmigałabym z Ginger, ale na razie rozwijamy pasję łowiecką;) Polowania u nas idą pełną parą, ostatnio nawet na sarenki się natknęłyśmy:D
Olu, masz rację;)
Nie wiem jak Ola to robi, ale Ginger wolniej odrasta po jej strzyżeniu, za to się robi bardziej gęsta.
Stres mnie już przed Łodzią zżera...