Jak obiecałam, tak zrobiłam. Pieniążki będą na początku przyszłego tygodnia, ponieważ wpłaciłam na poczcie, a to trochę dłużej trwa.
Nie wiem jak została Kleo okaleczona ale jeżeli to zrobił "człowiek"... to nie człowiek...to BESTIA.
Życzę zdrowia tej kruszynie.
Jeżeli ktoś chce ogłoszenie mojej roboty, to proszę o adresy. Wyślę wszystkim do rozwieszania. Mogę także przesłać ogłoszenie zrobine dla trzech uroczych kociaków, dla których również szukam domów.
Zrobiłam ogłoszenia papierowe ze zdjęciami i opisem historii piesków. Rozwieszam, gdzie mogę. W lecznicach wet., szkołach, na słupach ogłoszeniowych. Z tych, które rozwiesiłam na osiedlu kilka numerków oderwano. Czy ktoś zadzwoni ?
Ja robiłam wpłatę na poczcie. Ode mnie nie chcieli adresu.
Miałam nadzieję, że łapka zostanie uratowana. Przykro mi. Mam tylko nadzieję, że kotek znajdzie mądrego właściciela i dobry dom.
Jest piękny.