Jump to content
Dogomania

bubizac85

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Lublin/kielce/Bratysława

bubizac85's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. ahoj :) widze, że miłe wiadomości :):) strasznie klawo! Ja chciałam tylko poinformować o postępach mojej małej kumpeli: dziś udało nam się być na spacerze z innym psem! No...właściwie szczeniakiem skorym do zabawy (a przy tym ponoć bardzo agresywnym w stosunku do właścicieli, bo mała potrafi mieć nagłe ataki i udziabać do krwi, ma jakies 4 miesiące, ząbki jak szpileczki, rasa Jagterrier, i zrozpaczeni właściciele..). Trochę skakała koło Bordi, ale ta dałą się jej powąchać, a potem jak już było za dużo warknęła na nią i był spokój, ALE, w sumie sporo staliśmy i rozmawialiśmy z właścicielami, to małe skakało i rzucało się na prawo i lewo, a moja dziuńka usiadła sobie obok moich nóg, ja ją głaskałam za uszkiem, pod bródką i SIEDZIAŁA SPOKOJNIE! :) nie zwiewała! co osobiście uważam za duuuuuży postęp! :) oczywiście wszyscy ją chwalą, że ach och suczka: i siedzi i grzeczna i w ogóle. :) A [B]dziunia[/B] juz szaleje w domu. Zwłaszcza z rana jak z nią z porannego spaceru wracam..skoki, pogonie..wszystko..troche mi się śmiać chce, bo ta moja nieszczesna wspolokatorka sobie lubi pospać do 11, a dziewczyny robią zawody w domu ok 7 rano (chrhrhrh :evil_lol:-niech się uczy, jak chce mieć dzieci kiedyś, że nie ma spania ;) ). Teraz tak...w pierwszej kolejności muszę się jednak do Magdy i Asi jednak zwrócić o pomoc tudzież konsultacje, otóż suczka rodziców właśnie dostała [U]cieczke[/U] i "nasze" pierwsze spotkanie będzie przebiegać w okresie kiedy Sabra będzie w najbardziej "gorącym okresie" cieczki. Zastanawiam się czy to może mieć wpływ na jej zachowanie względem Bordi...w sumie cieczka zaczęła się wczoraj (10.06) a my po 24 czerwca wracamy do domu...i co tu zrobić. . . p.s. Bubu uczy się też grzecznie czekać na mnie przed sklepem :) i juz nie piszczy jak się zamykam w pokoju z Balbiną na godzinke :) a jak ją po pleckach drape to robi maślane oczęta :p o takie właśnie :)
  2. Oj Madzia, pamiętasz co mówiłaś? Nie ma wielkiej różnicy między dwoma a trzema ;) Postaw sie! ;) A teraz zupełnie z innej beczki, Bordi jest już coraz berdziej ośmielona, dalej ma ALE do wspolokatorki, choć to może dlatego, że ona sama nie wykazuje chęci zaprzyjaźnienia sie z nią, cośtam se gada do niej ale nie tak JAK POWINNA. Bordi ma jednak wciąż problem z innymi psami. Boi się i albo próbuje zwiewać, albo szczerzy zęby jak się któryś za blisko zbliży. Dziś podleciał do nas jakiś OGROOOMNY pies a'la owczarek niemiecki, ale o 1,5 raza większy i do tego bezpański, choć miał na szyi kolczatkę. Za bardzo ją chciał obwąchać i no to się prawie, że na niego rzuciła z zębami. Może jakieś porady??Prosze... Bo tak siedze i się zastanawiam jak będzie wyglądało jej pierwsze spotkanie z psami rodziców. Sabra jest młoda, ale sporo większa od Bordi, więc ta może się jej wystraszyć, drugi piesek jest przed kolana, ale słucha się. Natomiast Sabra ma jeszcze to szczenięce podejście typu "wszystko jest fajne i chce to wymemłać w buzi albo dotknąć". NIe wiem jak to zorganizować. Kiedyś oglądałam jakiś mądry program, gdzie mówili o psach, które były bardzo agresywne wzdlędem innych. Sposobem jaki znaleźli, żeby pies się przyzwyczaił było prowadzenie 2 psów na smyczy na spacerze, ale po "różnych stronach" człowieka. Może to by jej pomogło...Boję się trochę, zę jak przyjedziemy po 1 w nieznane jej miejsce po 2 do nieznanych ludzi i psów, kiedy ja puszcze na podwórku, zacznie zwiewać gdzie się da..Nie mam pojęcia jak to zorganizować...ktoś ma jakiś pomysł?? Ania z froterką Bi. :) ps. jak tam Asi szkolenie psa odgryzającego palce?
  3. hej tu Ania druga nocka była znacznie lepsza, co prawda była jeszcze blokada na kupke, ale spała bardzo spokojnie, co wiecej rozwalona na kanapie na plecach :) czyli już chyba się tak nie stresuje :) sama ją musiałam dobudzać o 6.30 żeby się na spacer ruszyła :) o znów spi przy mnie :D dzisiejsze wyjscie było bardzo ważne, malutka była niesamowicie DZIELNA, widac było, że się bała i samachodów i huku, ale dziarsko szła raz przy nodze, raz trochę przede mną sprawdzając czy jestem co chwila, jeszcze was ciągle szuka, kiedy wychodzimy tu na osiedlu na spacer, próbuje z nią biegać i jakoś zachęcać, ale już nie zwiewa jak zobaczy z daleka psa, tylko ostrożnie przechodzi obok. Na uczelni spisała się dzielnie, dała się głaskać i trzymać innym na kolanach, kiedy ja miałam zaliczenie. Co prawda chciała udziabać mojego wykładowce, ale w tej kwestii akurat się zgadzamy :) była bardzo grzeczna, nie uciekała, siedziała na kolankach ( bo w sumie trochę się bała, że nas wywalą z budynku, ale było dobrze :) pierwsze koty za płoty :) będzie więcej spacerów i odwiedzin :) Pozdrawiam Ania i mała froterka Bordi :)
  4. już piszę :) malutka śpi sobie koło mnie teraz, dalej zdystansowana troszke, ale z drugiej strony snuje sie po domu za mną jak cień. Widać, że jej bardzo brakuje "siostry" i ich zabaw, sama próbuje ją zaczepiać i zachęcać do zabaw a ona się uśmiecha i powolutku się przekonuje, ale minie jeszcze trochę czasu. Noc była spokojna bez piszczenia do ok 4 rano, wtedy usłyszałam, że się wierci i pomyślałam o-O KUPA, ale w pokoiku nic nie było a ja ją szybko na szelki i na dwór. Do 9 ze 3 razy z nią wychodziłam i wreszcie sie całkiem pożadnie załatwiła, ale z daleka od bloków i innych psów. Bardzo się boi nawet mniejszych od siebie yorków i przy spotkaniu z jedny prawie wczołgała się pod samochód niedaleko stojący:-(. Wychodze z nią teraz w miarę często, żeby osiedle poznała i przestała się tak bardzo bać. Apropo zabaw, ciapy już sie przeszły kawałek, a bardzo jej się spodobała pewna ścierka z łazienki i najpierw wytarzała się w niej a potem założyła na głowę i tak chodziła po domu...potem drugi raz owinęła sobie ją jak szaliczek... :D myślę że ubaw będzie niezły, ale trzeba czasu. AAA i dziś była pierwszys raz sama w domu..odpukać nic zmasakrowanego nie znalazłam!! :) Rano też dała się ładnie wyczesać, współlokatorki się jeszcze boi, ale hmm nie dziwie się jej ;P a jutro idzie ze mną na zaliczenie, chce ją do ludzi zabierać, żeby się tak nie bała bo widać, że jak jest sama to już nie taka gwiazda, przynajmniej póki co..wiadomo w stadzie raźniej..wczoraj było mijej taaak szkoda, ale i tak jest dzielna :) pozdrawiam i dziękuję Ania i Bordi
  5. tu Ania, która z niecierpliwością czeka na super-dynamiczną malutką i skoczną Bordiiii :) wczoraj do późnych godzin były porządki w domu :) nawet moj współokatorka się "wzięła w garść" bo pieski rzeczywiscie uczą porządku :) Balbina wylądowała na podwyższeniu, wielka poducha czeka, dziś jeszcze jakieś szklane miski i Royal (już wiem jaki :) !! dziękuję straszniście bardzoo, za pomoc i rady i klarowne wyjaśnienia pewnie, że będę dawać znać co i jak, oraz na jakim etapie nauki jesteśmy a teraz proszę trzymać kciuki, bo na egzamin ide ;) Ania B.
×
×
  • Create New...