Cześc wszystkim osobom o wielkich sercach, od dzisiaj jestem ludziem Samirka.
W podrozy Samirek był bardzo grzeczny, spał lub sie rozglądał. Był mały problem po dojechaniu na miejsce,bo nie chciał dobrowolnie opuscic samochodu trzeba było go wynies na rękach. Nawet chetnie wszedl do mieszkania, obwąchał wszystkie pokoje, a najbardziej spodobała mu się łazienka w której lezy i macha ogonkiem jak sie go zagaduje :lol:. Bez ociągania zjadł kolacje :multi:. Teraz je wedzone ucho, ale nie chce wejsc na swoje legowisko.
Byliśmy na krotkim spacerku nawet pewnie poruszał sie po osiedlu.
Samirek jest pieknym i kochanym psiakiem :loveu:
Ania&Samir