hej wszytkim...dzieki dziewczyny ze wchodzicie tutaj...ja nie mam internetu juz prawie miesiac....nie mam nawet do kogo pojsc na internet....widze ze sie nie wyswietlilo to co pisalam o szczeniakach :0....otoz chlopakow zawiezlismy w niedziele...byla sloneczna pogoda....i jak zawsze tata prowadzi....ja obok...mama z tylu z psiakami...a Astor przesiadl sie do mnie na przod...i usnal...potem przeszedl na tyl....ogolnie cala droge przespali.....obudzili sie dopiero w Piotrkowie.....ich obecna wlascicielka jak ich zobaczyla to sie zakochala....chlopaki mieli od razu przygotowane poslanie, zabawki, jedzenie....po wejsciu do domu Pani Astora i Pako posadzila na kanapie....i chlopakji tak z pol godziny sobie przelezali, jedzac kabanoski i ciasteczka psie.....chlopaki natomiast jak zobaczyli psia dziewxczyne to nie dawali Jej spokoju :)....byl na poczatku maly konflikt z psiakiem panstwa....ale teraz jest juz oki doki....jak odjezdzalismy bandziory :0 biegali sobie po ogrodku jak by od zawsze tam byli...Pani czesto przesyla nam zdjecia ich...jak widac psiaki rosna :)....
co do suni dziekuje zA OGLOSZONKA...:)....moze i dobrze ze tamci nie wzieli Goldi...widocxznie tak mialo byc....
P:S> lilith teraz moja kolej na odwiedzanie z jedzonkiem suni ;>