No więc tak
Tamcia faktycznie pierwsze godziny była bardzo wystraszona,spanikowana i zestresowana.
Dywan 2 razy posikany ale kupa zrobiona na dworze.
Jej sierść a raczej reszta sierści jest w tragicznym stanie .
Ona jest bardzo delikatną i śliczną kruszynką pragnącą dotyku ludzkiej ręki.
Już teraz widzę że uwielbia głaskanka i mizianie.
Na razie nie interesują ją koledzy ( Grosiu i Mały ) patrzy tylko żeby wskoczyć na kolana i
przytulać się całym swoim delikatnym ciałkiem.
Pozwala mi się brać na ręce bez pomrukiwania
Przed chwilą kruszynka miała kąpiel i to podziałało na nią zbawiennie .
Odżyła dostała chęci do zabawy ,pięknie bawi się piłeczka .
Oj Ciapuś jak byś ją w tej chwili zobaczyła to byś się zdziwiła jej szybką zmianą zachowania.