Niestety nic nie wyszło z długiego spacerku!:-(:-(:-( Zerwał się ostry wiater i deszczysko,że tylko wyskoczyliśmy na szybkie siuuuuuu i w nogi do domu!:shake:Ani nam w głowie nie były fotki...
Cały dzień chłopię właściwie przespało z przerwami na jedzenie...jedzenie...jedzenie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: i żeby nie było nudnie...jedzenie z miziankiem! Takim większym,bo pomniejsze mizianka zawsze po wyczyszczeniu uszu(jak uda mu się zostawić mnie w jednym kawałku i jak za bardzo mnie nie wystraszy kłócąc się ze mną przed czyszczeniem i zakrapianiem!:diabloti:) A,że rzadko kiedy mu się udaje,więc i mizianka częste!Mniejsze miziaki też przy czyszczeniu pycha po jedzeniu,czyszczeniu łapek po powrocie z dworu,jak napatoczy mi się...lub panu :lol: pod ręce...
Bercik już śpi z panem i Zuzinką. Dobrej nocy cioteczki:loveu: