Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. Jakie cuda odwiedziły Kacprutka...:crazyeye::crazyeye::crazyeye:...maleństwa:evil_lol:
  2. [quote name='malagos']Chociaż mała bedzie bezpieczna. Tylko domku nadal brak :cool1:[/quote] Bardzo się cieszę...domek znajdziemy Małgoś,chciałoby się szybciej,ale i tak go znajdziemy!Teraz maleńka bedzie bezpieczna!
  3. [quote name='megii1']Miałam już nic nie pisać ale się nie da. Ponieważ z osób piszących na wątku, były u nas dłużej jedynie Zuzlikowa i Leyla wiec chciałabym na poczatku przybliżyć wszystkim jak funkcjonujemy żeby łatwiej było zrozumieć co działo sie z Melą u nas. Mieszkamy w domu na działce o powierzchni 1000 m kwadratowych. Około metr od domu ustawionych jest pięć kojcy. Do naszej działki dołączona jest kolejna działka o powierzchni 1500 m kwadratowych, która stanowi wybieg dla psiaków.Cztery kojce znajdujące się koło domu to kojce hotelowe, piąty to kojec kaukaza Miszy, który był u nas leczony i został na stałe. Ponieważ chcemy pomagać psom skrzywdzonym przez ludzi chcemy tez żeby psy były jak najblizej nas. Dlatego też częśc hotelowiczów chodzi w ciągu dnia po naszym ogrodzie, przebywa z naszymi osobistymi czterema psiakami. Tak było też z Nadią - bernardynką przywiezioną z Olkusza przez Zuzlikową. Szczególne miejsce zajmuje nasza hotelowiczka Pati - owczarka wyrzucona po latch z pseudohodowli do lasu, z uciętym na pożegnanie uchem, zeby nikt nie mógł znależc właścicela po tatuażu. Pati ma budę poza kojcami i biega tak jak moje psy po ogrodzie. Pisze tu o Pati bo przyjechała do nas dużo chudsza niż Mela i była taka przez ponad trzy miesiące. Mimo, ze pozbyliśmy sie tasiemca pies ciągle chudł i załatwiał się na rzadko. Podobnie jak w przypadku Meli, jej stan zdrowia był sygnalizowany jej opiekunom - Fundacji Dr Lucy. Pies był badany wielokrotnie, trwało to tygodnie. Podejrzewano trzustkę wyszło że jest chora na nerki i musi przyjmować specjalistyczną karme. Teraz Pati przybiera na wadze ale kiedy była tak przeraźliwe chuda nikt na jej watku nie zarzucał ze pies jest głodzony. Szukano przyczyny i ją znaleziono. Pati ma chore nerki i jest na specjalistycznej karmie i lekach. Z Melą było inaczej - już po paru dniach jej pobytu wiadomo było, ze nie moze być puszczana z innymi psami, niezaleznie od ich płci poniewaz każda próba jej spotkania z psami na wybiegu kończyła się rozdzielaniem jej od nich a psy bały się poźniej chodzić nawet koło jej kojca. Wszystko było sygnalizowane i zgłaszane Zuzlikowej. Było też Zgłaszane że pies spala się psychicznie w hoteliku pełnym psów - rzuca się w kojcu, ciągle szczeka z nerwów załatwia sie w kojcu a na wybiegu rzuca się na siatkę kiedy widzi po drugiej stronie inne psy. [B]Ilosc i jakosć karmy takze były konsultowane z opiekunem psa a Zuzlikowa stwierdziła ze ilosć jej podawna jest wystarczając a a nawet za duża.[/B] Ale ludzie drodzy, jak ma nie schudnąć pies, który od rana do nocy i w ciągu nocy rzuca się po kojcu, biega jak opętany na wybiegu i całą energie marnuje na nerwy. [B]Zuzlikowa przywożąc do nas Melę zdawała sobie sprawę z zachowania Meli. Mówiła że takiego stanu psychicznego nabawiła się w poprzednim hotelu. [/B]Tyle, ze pies w takim stanie psychiznym nie powinien trafić do kolejnego zwykłego hoteliku, tylko do hotelu z psychologiem, który nauczy ją żę pies to nie jej wróg i moze żyć obok innych psiaków. Pomijam takie fakty jak wizyty strazy miejskiej spowodowane szczekaniem Meli po nocy na inne psy, moje pogryzione ręce kiedy rozdzielałam ją z innym psami i [B]informacje kierowane na watku i w telefonach do Zuzlikowej że pies powinien być albo w doświadczonym domu stałym jako jedynak lub w innym miejscu gdzie będzie sama, bo psy to dla niej ogromny stres. [/B] Moje prośby zostały bez echa dopóki na watku nie pojawiła się Lacrima i apel mojego meza o pomoc dla Meli. Wtedy nastąpiła szybka akcja zabrania Meli w końcu do miejsca gdzie powinna się znależć już po opuszczeniu pierwszego hotelu i nagonka na hotelik, który zagłodził Melę. Ja mam wrażenie że cała ta sytuacja wywołana jest faktem, ze ciężko jest się przyznac do tego, ze Meli nie oddzielono od psów parenaście tygodni temu, ze jej stan psychiczny przez to się pogorszył i to znacznie, ze pies był w takim stanie psychicznym, ze wolał zostawić pełną miskę karmy żeby dalej rzucać się w kojcu na przechodzącego obok psa. [B]Przyczyna takich ataków moze być też taka, ze do tej pory nie uregulowana płatności za hotelik - w sumie łatwiej jest powiedzieć ze pies jest zagłodzony, zamęczony przez hotelik, więc nie płacimy.[/B] Wnioski z mojego opisu hoteliku, psów, zachowania Meli niech każdy wyciagnie sam i zastanowi sie zanim kolejny raz napisze coś na tematy wyżej poruszone. A przede wszystkim, jezeli już nie jesteście w stanie nic nie pisac i zajmować się na bieżąco Melą, to niech piszą te osoby, które widziały na zywo zachowanie Meli w czasie pobytu Meli u nas. Bo tego naprawde nie da się opisac to trzeba było zobaczyć. Pozdrawiam wszystkich i cieszę że Melą w końcu ktos się zainteresował.[B] I moja rada jest taka, zeby przestac ją w kółko badać tylko skontaktować z dobrym psim psychologiem, który uspokoi jej psychikę.[/B] Bo to jest jej jedyny ogromny problem. I mogę to powiedzieć z całą pewnoscią ponieważ przebywałam z Melą najdłużej ze wszystkich na tym wątku. Wiem jak ją żywiono, jak o nią dbano, jak leczono. Jedyne czego nie mogliśmy zrobić ze względów technicznych to zapewnić jej życia bez innych psów. Przepraszam, też że nie będę już pisac na watku Meli ale mam cztery swoje psy i siedmiu hotelowiczów i nie mam czasu kolejny raz udowadniac że nie jestem psychopatą , który głodził Melę; że dbałam o nią, bardzo ją lubiłam i poświęcałam jej najwiecej czasu ze wszyskich hotelowych psiaków. P.S Wszystkich chetnych z dogo zapraszamy do nas o każdej porze dnia i nocy, zeby zobaczyć jak traktowane sa u nas psy, gdzie śpią, jaką karmę dostają, jak są leczone jezeli jest taka potrzeba. Naprawdę szczerze wszystkich zapraszam, napewno psiaki się ucieszą.[/quote] Wszystkie opisy zgadzałyby się ze stanem faktycznym gdyby nie...drobiazgi. Otóż,szukając Meli małego małego,kameralnego hoteliku,nie miałam najmniejszego pojęcia o stanie Meli!Zwracajac się do megii miałam na uwadze warunki w jakich zostawiłam ją wcześniej,warunki,które wyraźnie mnie niepokoiły ze wzgledu na brak możliwości odizolowania się psa od reszty ujadających,skaczęcych na kraty psów.Niestety,nie było możliwości umieszczenia jej gdzie indziej,a sytuacja w schronisku była dla Meli(wtedy jeszcze Bruna!!!) -być,albo nie być.Nie można było czekać. Mimo,że szukanie hoteliku zaczęłam już w dniu,gdy odwiozłam Melę do hotelu pod Krakowem,udało sie ją zabrać dopiero w 12 dniu! Nie miałam najmniejszego pojęcia jaki jest stan Meli,lecz obserwacje poczynione w trakcie całodziennej wyprawy do Warszawy zostały wyczerpująco przekazane w hotelu u megii z prośbą o zwrócenie na nią uwagi i podjęcie koniecznego leczenia.Takie zapewnienie otrzymałam. Pierwsze relacje,odnośnie stanu zdrowia Meli napłynęły szybko i dotyczyły zaobserwowanych wcześniej i sygnalizowanych zmian-skóra,oczy...nawet przypadkiem nie było mowy o jej nadmiernym wychudzeniu.Podjęto leczenie,mogłabym się uspokoić i uspokoiłam się-Mela była zaopiekowana i leczona!Tego chciałam dla tego psa!Mela też miała spacery w towarzystwie innych psów.Ustalono także,że powinna mieć operację oka...planowałam wykonanie od razu i sterylki, i wycięcie ciałka modzelowatego.W związku z tym,że nie były to sytuacje palące,spokojnie szukałam taniej i dobrej lecznicy gdzie zabiegi te mogły być wykonane w bezpiecznych dla Meli warunkach.Od razu też prosiłam megii o pomoc w wykonaniu badania krwi...uzyskałam taką obietnicę. Po jakimś czasie,zaczęły napływać informacje,że Mela nie może być w towarzystwie innych psów...nie dogaduje się z Korą...rzuciła się na kaukaza...że szarpie się do innych psów,dominującą informacją było,to,że załatwia się w kojcu,na środku drogi...Zdecydowaną sugestię,że powinna trafić do domu z ogrodem w którym nie ma innych psów,przyjęłam bardzo poważnie i informacja ta została umieszczona w allegrach Meli. Naciski megii,by Mela została umieszczona szybko w domu,pojawiajace się w ubiegłym tygodniu...podkreślam w domu ,a nie w hoteliku z psychologiem...możliwe byłyby do zrealizowania jeśli taki dom by był.Jak wygląda sytuacja z domami dla psów,a szczególnie dużych psów,nawet z domami tymczasowymi?...na ten temat nie będę się rozpisywać,wszyscy o tym wiemy.A u Meli jeszcze dodatkowy warunek-doświadczona osoba,brak psów,brak małych dzieci...brak sterylki. Nie szukałam Meli hoteliku z psychologiem,kierując się wskazówkami i opiniami megii.[B]Ufałam jej opiniom i chęci pomocy Meli,ufałam stwierdzeniom,ze" jeśli bedzie potrzebne badania zrobimy je".Zaniepokojona zdjęciami uzyskiwałam informację"jest taka jaką ją przywiozłaś","na fotkach to zależy od ustawienia"...Naciskałam na badania.Nie szukałam do soboty![/B]Do momentu,gdy po uzyskaniu wyników badań Meli i [B]po raz pierwszy potwierdzeniu przez megii,że Mela jest za chuda[/B]...przeczytałam[B]" zuzliku nie panikuj!","moja wetka twierdzi,ze wyniki są prawie idealne"[/B]...wtedy spanikowałam i zaczęłam szukać już nie ds...tylko hotelu,gdzie uzyskałaby pomoc,w tym psychologiczną. Nie zdawałam sobie jeszcze sprawy z rzeczywistego stanu Meli! Ale wiedziałam już,że nie mogę liczyć na deklaracje pomocy megii...potwierdzenie tego nastąpiło,natychmiast po tym jak nie zaprzestałam pisania,że trzeba dalej Melę przebadać,że wyniki nie są jednak tak jednoznaczne,że jeśli chcemy szukać przyczyny w jej nadmiernym wychudzeniu w psychice,najpierw musimy odrzucić przyczyny somatyczne. I choć w wieczornej rozmowie po badaniu w sobotę usłyszałam..."nie martw się,wszystko bedzie dobrze"...już następny dzień przyniósł sensacyjne wydarzenia z Melą w roli głównej i pełne jadu posty przedstawiające Melę,nie jako psa potrzebującego pomocy,lecz bezwzględną terrorystkę niebezpieczną dla każdego psa, a także dla ludzi!Bernardyn rzucił się na ratlerka i wyciągając maleństwo z zębów tej bestii pogryziona została megii!!!...nie komentowałam tego wtedy,nie będę i teraz! Mając już zagwarantowane miejsce w klinice i pomoc osoby,której bezwzględnie ufam,nadal szukałam miejsca dla Meli...odpowiedniego i tak jak napisałam,które bedę mogła bezpośrednio nadzorować,by już nie powtórzyła się obecna historia...któremu zaufam gł.dlatego,że bedę mogła mieć bezpośrednią pieczę nad realizacją i opieki,i innych działań potrzebnych Meli. Nie zdawałam sobie jeszcze sprawy ze stanu Meli! Dlatego,rozmawiając z Tomkiem z hoteliku w Cieszynie,umawiałam się,że Mela przyjedzie do niego natychmiast po zdiagnozowaniu Meli i wypisaniu jej z kliniki,i że jeśli tylko sytuacja zdrowotna Meli pozwoli na to zostanie zrobiona i sterylka! Nie zdawałam sobie jeszcze sprawy ze stanu Meli! Jakież było moje zdziwienie,gdy po rozmowie z Tomkiem,chciałam wpisać te ustalenia na wątku Meli!Dowiedziałam się,że tak bardzo zdruzgotany stanem Meli hotelik wyda go kazdemu kto zagwarantuje jej pomoc!KAŻDEMU I BEZ SPRAWDZENIA,nie dodam,że i bez konsultacji ze mną,czyli nawet wbrew moim ustaleniom!Czy takie zdeterminowanie nie byłoby uzasadnione przy karmieniu Meli...[B]jeśli wydałabym durne polecenie dawania psu za małej ilości jedzenia,czyż to nie był moment kiedy należało sprzeciwić się takiemu poleceniu i dozować psu odpowiednią ilość karmy dostosowaną do tego co się z psem dzieje i dostosowaną do jego potrzeb.To nie ja widziałam psa bezpośrednio,lecz hotelik.[/B]Tak jak powiedziano-rolą hotelu jest opieka nad psem,a w jej zakres wchodzi chyba dostarczanie pożywienia w dostatecznej ilości zgodnie z potrzebami konkretnego,indywidualnego psa. Powtórzę...jeżelibym wydała takie polecenie!Ustosunkowałam się jedynie do uzyskanych informacji,lecz to nie ja widziałam na co dzień psa...nawet najlepszy opis nie da pojęcia potrzeb psa,bardziej niż codzienna opieka. Nie będę komentowała kwestii tzw.ataków na hotelik.Czuję się odpowiedzialna za stan Meli i nikt tej odpowiedzialności ze mnie nie zdejmie.Jednak zadziwia mnie nieustająco dobre samopoczucie osób,które nawet przez moment nie miały chwili refleksji nad stanem Meli i diagnozą jaka podsumowała badania w klinice. Zastanawiałam się nad sytuacją ostatniego tygodnia i...cóż,nasuwają mi się tylko dwa powiedzonka...[B]jaki jest słoń,każdy widzi...jak wyglada Mela też.[/B] A drugie...[B]jeśli nie wiesz o co chodzi chodzi o...[/B]właśnie-Mela blokująca kojec to jedyne 450zł...trzy psy,to... I jeszcze jedna uwaga odnośnie tematu pieniędzy...jeszcze Mela nie wyszła z kliniki(zabrana do niej 14-ego),a ja dostaję 15-ego smsa [B]"...czekam również na przelew-13dni pobytu+50zł za aniprozal mam nadzieję,że nie potwierdzą się pewne plotki na temat Twojego rozliczania się"...[/B]i jak potwierdziły się? 50zł zostało wysłane natychmiast po uzyskaniu informacji o kosztach-tak jak napisałam.Dotarły?Sądzę,że tak,bo brak w powyższym poście żądania bym i to zapłaciła. W dniu wczorajszym,wieczorem rozliczyłam się całkowicie z hotelem...w tej chwili nie mam nijakich zobowiązań w stosunku do megii...trzy dni po zabraniu Meli z hotelu zamknięte zostały wszelkie rozliczenia z nim....i jak potwierdziły się plotki? Na dzień dzisiejszy interesuje mnie Mela i niczym ponad to nie bedę sie zajmowała.
  4. [quote name='Leyla']Panie wielkie" miłośniczki psów" nawet się nie zainteresowały pogryzionym psem przez Melę.[/quote] Czy zainteresowałam się małym psiakiem i stanem megii? [B]Odpowiedź na to pytanie zna ten,kogo o to pytałam[/B]...ale tu fakty nikogo nie interesują...tu odczytuje się tylko to co komu odpowiada! Pomijane zostają fakty i wnioski wskazane przez lekarzy...zupełnie zakrzyczany został fakt,że wypowiedzi Madalleny nie wypłynęły jedynie z racji jej "uwidzenia" psa, tylko są właśnie wynikiem przeprowadzonych badań!Mela została zdiagnozowana!Wszystko co tu pisze Madallena,to nie jej widzimisię,lecz fakty i wnioski podane przez lekarzy. [B]Jak długo będziemy ten fakt pomijać i wskazywać na brak diagnozy,na konieczność przeprowadzenia badań? [/B]Osobiste wycieczki i inwektywy, i tak nie zmienią konkluzji zawartych w wypisie. Bezsprzecznie wniosek lekarzy jest jednoznaczny...czy nam się podoba,czy nie...[B]Prawdopodobna przyczyna utraty masy ciala byla niedostateczna podaz energii w przeciagu ostatnich tygodni.[/B] Nikt nie musi odbierać słów Madalleny...to jej opinie...jednak pomijanie suchych faktów podanych w wypisie z kliniki? Każdy go może zinterpretować jak uważa...[B]ale czy na pewno?[/B]
  5. [quote name='lilith27']jak zwykle pokręciłam.............:shake: Lusi potrzebne są pieniązki na karmę z tego co zrozumiałam dorzucę ją do listy bazarku[/quote] No i tak czy siak podrzuciłam i podrzucę!:lol:
  6. [quote name='malagos']A to odpowiedź pani Ewy na pytanie, co słychać: A dziękuję w porządku...Kola ma się dobrze..pierwsze obiawy śniegu przyprawiły ja o zawrót głowy...wariuje ile wlezie. Strasznie zabawny psiak...myrdanie ogonkiem to standard...wszystko ją cieszy...bieganie za piłeczką..przede wszystkim. Pozdrawiam. P.s jak wychodzimy na siku....nawet podnosi łapki, gdy wkładamy jej szelki....[/quote] I cóż tu można powiedzieć?...jedynie- [B]cudnie!:loveu:[/B]
  7. Gos...i idea bazarku wspaniała i ...deklaracja bardzo pomocna!:lol: Ninko...dopisz do deklaracji stałych...przyda się chłopakowi bardzo!Napisz też ile już ma pieniążków na hotelik. Niestety nie odważę się na odległość udzielać rad...:oops:
  8. Zaraz na bazarek Lusieńki zerkniemy...niech jej nie brakuje pieniążków!:loveu:
  9. Paulinko...uzupełniłam jeszcze trochę powyższy tekst.Jeśli masz jakieś uwagi,sugestie...proszę!
  10. [quote name='Ninka']Przyszly pieniazki:loveu::loveu::loveu: Ogromne podziekowania dla: Jolanta H...20zl Jolanta L...30zl Anna Maria H...70zl Agnieszka S...40zl Teresa Janina B-K...100zl Aneta G...50zl -------------------------------- 310zl!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/quote] Co u Remika? Czy już pojechał...ludzie,mnie dni sie już mylą...
  11. [B]Rasa[/B]:w typie bernardyna [B]imię[/B]:Melania...Mela [B]wiek[/B]: 2/ 3 lata [B]budowa ciała[/B]: drobna,znacznego stopnia wychudzenie... [B]stosunek do ludzi: p[/B]ełna zaufania,bardzo przyjazna,potrzebuje bliskiego kontaktu [B]stosunek do dzieci[/B]:brak informacji negatywnych,jednak ze względu na wielkość i nieprzewidywalne reakcje na psy-nie do małych dzieci [B]stosunek do psów[/B]:widoczna awersja...zalecany dom bez psów(stan dzisiejszej wiedzy) [B]stosunek do innych zwierząt[/B]:nie sprawdzona [B]odrobaczenie[/B]:tak [B]zaszczepienie[/B]:tak-wścieklizna i wirusówki [B]sterylizacja[/B]:nie,przed wydaniem będzie wysterylizowana [B]stan zdrowia[/B]:zdiagnozowana-zapalenie spojówek,znacznego stopnia wychudzenie...w trakcie leczenia [B]cechy charakterystyczne zachowania[/B]: bardzo przyjacielska w stosunku do ludzi;garnie się do nich,lubi być głaskana ,tulona,z wyraźną przyjemnością wtula się w człowieka;bez sprzeciwu znosi wszystkie czynnosci pielęgnacyjne,poddaje się zabiegom; wykazuje niechęć do innych psów,nadmiernie pobudzona na ich widok... potrafi chodzić na smyczy [B]zachowywanie czystości w domu[/B]:ma trudności,w trakcie nauki... [B]Aktualne działania[/B]:zwiększenie masy [B]Zalecenia na przyszłaość: p[/B]onowna konsultacja okulistyczna po uzupełnieniu masy mieśniowej...konsultacja kardiologiczna za 3 tyg. [B]Mela szuka domu z ogrodem i z bliskim kontaktem z ludźmi[/B]. Paulinko,może być taka metryczka?...trochę na szybko,ale obejmuje najistotniejsze informacji o Meli dzisiaj. Mam prośbę...wklej też,któreś ze zdjęć na tle białych kwiatków...to te pierwsze!
  12. [quote name='Paulina_mickey']Mogę prosić o taki skrót informacji o Melusi? Chciałam zaktualizować jej zdjęcie i info na naszej klasie.[/quote] Wiesz Paulinko...zastanawiam się jak to ugryźć...ok,zaraz napiszę!:lol:
  13. Smajlik ma allegro zbiorowe...czekałam z indywidualnym na fotki,ale jakoś Marta nie dosyła świeżych:oops:,więc nie bedę czekać i robię mu allegro indywidualne.Jeszcze dzisiaj je zrobię nawet jeśli fotki nie dojdą. Przygotuję tekst do ogłoszeń i wstawię na pierwszej stronie...bardzo będziemy prosiły o pomoc w ogłaszaniu...część ogłoszeń umiem sama,ale to tylko kilka.:oops: Jedno jest pewne...Smajlik bezwzględnie nadaje się do adopcji do domu z ogrodem i kontaktem z ludźmi!
  14. Madallena...daj znać kiedy Mela będzie miała wizytę u dr Garncarza. No i czekam oczywiście na fotki Meluni!:cool3:
  15. [quote name='Leyla']Piszcie sobie co chcecie. Magda ,Ty się nie przejmuj oszczerstwami;) Każdy ,kto był u Ciebie w hoteliku, ma o nim dobre zdanie i wie,że psy są zadbane i nakarmione.Dzieje się tak bardzo często,że pewien rodzaj kobiet( tu się powstrzymuję :ices_bla:) lubi takie afery, bo w ich życiu nic się nie dzieje. [B]Teraz zamkną Melę w domu, będą wychodzić 3 razy dziennie na spacerek po 10 min, dawać do jedzenia wszystko co pochłonie i napiszą ,że psa uratowali od śmierci[/B]:p Musisz sie z tym liczyć i zdystansować, choć to potrafi "podciąć nogi"[/quote] Tak to właśnie wygląda-Mela zostaje unieszczęśliwiona ciepłym domem,gdzie dozować się bedzie jej odpowiednią ilość ruchu i karmy...[B]odpowiednią tzn.zgodną z jej potrzebami...[/B]a wnioski sama wyciągnęłaś i nic nie trzeba do nich dodawać. A złośliwości?...pozostawiam Tobie.
  16. Dżinuś,skarbie...przetrzymaj,teraz jest dołek,ale potem już będzie lepiej! Trzymajcie się...lena,dużo siły!
  17. [quote name='coronaaj']Za co trzymasz kciuki? Nic nie kapuje:shake::shake:[/quote] Ja trzymałam kciuki za Twoje wizyty u stomatologa,dana przyłączyła się do trzymania kciuków za Ciebie!:loveu:
  18. [quote name='Ninka']Zabko, to nie ten pies...:diabloti: On nie ma drutow ani nic... spojrzcie na pierwszy post. Mozesz zmienic na 450zl = zycie, bo tyle pewnie wyniesie hotel.. Na transport dzieki WAM juz mamy!!!![/quote] Ninko,dowiedz się dokładnie ile ma kosztowac hotelik i wstaw te informacje na poczatku wątku.
  19. [quote name='agata51']Fotki są też na 1 str. O ile wiem, innych nie ma, ale dla pewności przekopię się wieczorem przez wątek.[/quote] Dzięki:loveu:...zawsze allegro z fotkami łatwiej się pokazuje i jest skuteczniejsze...a może któraś ciotka zasponsoruje psiakom wyróżnienie?:cool3:...zawsze więcej osób obejrzy...
  20. [quote name='GoskaGoska']I moze Roma będzie miala DS - w sob ma Pani po nią przyjechac ma jej nr schroniskowy itd ;) trzymajcie mocna kciuki[/quote] [B] Nawet na moment nie popuścimy! Romeczko...bardzo mocno trzymamy!!! [/B]
  21. [quote name='dosia.wil']Dziewczyny,[B] to NIE JEST BERNARDYN![/B] To jest pies w typie moskiewskiego stróżującego. Ludzie myślą, że biorą bernardyna, a tymczasem mają psa o zupełnie innych cechach i potrzebach i stąd tyle podobnych psów ląduje w schronach. [B]Moskale są cudownymi psami, zrównoważonymi, wiernymi i lojalnymi, bardzo przywiązanymi do swojej rodziny i miejsca, ale wymagają zupełnie innego prowadzenia niż benie! Nie wolno ludziom mówić, że adoptują bernardyna.[/B][/quote] Fakt...i dobrze,że teraz już o tym mówimy...mnie osobiście to różnicy nie sprawia,jednak powyższe jest faktem i dobrze o tym pamiętać przy ogłaszaniu...może już nawet zacząć teraz... Wpadłam nacieszyć serducho i oka...Remik...piękny moskiewski stróżujący! A przy okazji poproszę o wspieranie Remika deklaracjami na hotelik!!!
  22. Dziś trochę późno weszłam na neta...:oops: Widzę,że czas goni chłopaków...muszę dziś zrobić jeszcze jedno allegro i uporzadkować bazarki...ale jeśli zdążę to zrobię chłopakom allegro,ew.jutro rano...i chyba lepiej odrębne...Może tak być? A jak wyglada z fotkami?Jest ich więcej(nie przeglądałam całego wątku)? Dobrze,że są teksty...łatwiej bedzie popracować nad allegro.:lol:
  23. [quote name='agata51']Chłopaki mają dwie alegratki. Nie wiem, czy tomcugową też teraz wyróżnić czy trochę odczekać. Co z allegro? Mam kogoś ubłagać czy już załatwione? Poprosiłam zuzlkową o allegro. Mam nadzieję, że się zgodzi.[/quote] Chętnie zrobię allegro tym ślicznym psiakom...ale dajcie mi z dwa dni...jeszcze muszę się wyrobić. Znalazłam już fotki na 8stronie...a może mi ktoś jeszcze wrzucić gdzie są inne? Piękna przyjaźń...życzyć nam wszystkim takiej!
  24. [B]Allegro Lusi[/B]...pozwoliłam sobie na pewne modyfikacje i zmiany tekstu dostosowując je do fotek...zerknijcie. Może tak być? [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=765415303]Mastif pirenejski_jak pirenejczyk_Łagodna LUSIA (765415303) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Allegro jest zwykłe ,wystawione na 14 dni...jeśli ktoś może zasponsorować wyróżnienie(12zł)...dajcie znać-natychmiast wyróżnię! Powodzenia Lusieńko...słodka z Ciebie suczeńka...znajdź szybciutko dom!:loveu:
  25. [quote name='Fela']zdjęcia w allegro ostatnio pozmieniałam, dodałam też filmik. I nic :shake:[/quote] Ja też już dwukrotnie fotki zmieniłam...wyrzuciłam te kojcowe...wstawiłam te,gdzie się tak pięknie bawi...tekst też nieco zmodyfikowałam...wstawiłam i linka do albumiku Zuzelki...linka do filmiku... ...ta cisza jest dla mnie największą tajemnicą...zupełnie nie pojmuję!:shake: Jednak wierzę...
×
×
  • Create New...