-
Posts
12567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lu_Gosiak
-
masakra...nie komentuje maila:shake: wpłay na OTOZ na maluchy i mame: Jadwiga M.K. Warszawa - 15zl Joanna Z. Wrocław - 50zl Jarosław D. Tarnowskie Góry Bajka i Brawurka - 14zl Mazowszanka - 20zl - styczen i luty dziekujemy bardzo:lol: czyli zostały juz tylko 2 maluchy...dobra wiadomosc Ma-ja wezmie jednego psiaka na DT:multi::multi: szukam transportu Wrocław-Gliwice
-
noo is super:) rozmawiałam z potencjalnym przyszlym domkiem - Pani w ogole jest non stop w domu..takze to pierwsza czesc naszego wspolnego wymarzonego domku, druga czesc sa do towarzystwa 2 młodziutkie psiaki, trzecia pies oczywiscie spi w domu...PAni wczesniej miala kałkaza ze schronu wiec ma doswiadczenie z duzymi psami..jak wszystko bedzie takie fajne w realu to sama po Diego przyjedzie - moze nawet w niedziele
-
hahahah a to az tak nie....wskakuje tylko przednimi łapami narazie;):evil_lol:
-
aa musze jeszcze napisac, ze wpatrzony w swoja Pania jak w obrazek - patrzy na kazdy Jej ruch...bardzo grzeczny - słucha, siada od razu na polecenie:crazyeye:, daje łape...i wskakuje Jej na kolana:loveu:
-
dokładnie..mówie Wam jak wariatka Go macałam bo taki sie mieciutki zrobił i taka jaka miał ta sierśc inna..a przeciez to pare dni dopiero minelo co do piszczenia to został Sam tylko na noc i wszystko bylo w porządku..zero zniszczeń, zero skarg sasiadów byl cicho - pewnie spał...w dzien jeszcze sam nie zostawał Pani wzięła dni wolne, zeby go troche przyzwyczaic
-
cieżko bylo Mu zrobic jakies fajne zdjecie bo zaraz do mnie przylatywal i dawal buzi...jest kochany, szczesliwy bardzo! ma tak mieciutka sierść, ze az niemozliwe - po tym wykapaniu Mu sie taka zrobila...ma piekna szeroką obroże i meetalowa blaszke z wygrawerowanym imieniem i numerrem telefonu..dostal ode mnie ucho i kielbaske psia zaniósł od razu na swoje legowisko hahha uroczy jest
-
prosze:):) z pozdrowieniami od Rinusia:) tak najbardziej lubi - rozwalony na dywanie
-
to nie kwestia kasy tylko osoby..nie ma kto jechac z psem..właściciele Go nie zawioza bo sie boja, ze dostanie po drodze ataku..mimo iluś tam telefonow nikogo nie znalazlam z autem o DT jeszcze nie rozmawialam - moze zostac pare dni w klinice - musmimy Goi najpierw porzadnie zdiagnozowac -o ile sie da
-
Diego kotow nie zjadl:) p.Kamila mowi, ze wyglada to tak jakby nigdy kota nie widzial i nie wiedzial jak ma sie zachowac...z Pani strony to nadal aktualne -wiec umawiamy sie na wiztye...Beartix sie zgodzila ale pisala, ze jeszcze nigdy takiej wizyty nie robila, napisalam jeszcze do evity - moze by razem poszly
-
juz mam nowe z dzisiaj..wszystko super:) PAni mowi, ze Rinus jest kochany, pilnuje Jej i chodzi za nia krok w krok...jak tylko nadarzy sie okazja to pakuje sie na łóżko, dzis na spacerzej akiegos malego psiaka ktory chcial sie bawic ostro chcial przegonic..w domu utrzymuje czystosc
-
Tymonek w końcu doczekał się swojego domku!!!!!!!!!!!!!!!
Lu_Gosiak replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
oczywiscie, ze tak - bardzo dziekujemy:) -
[quote name='ma-ja']Nic bym się nie odzywała, gdyby nie te mrozy... chyba dorosłe psy lepiej je zniosą niż takie maluchy.[/QUOTE] zgadza sie...ale u Lilu od poczatku byla mowa, ze beda w budzie, gdyz w domu ma nadkomplet - dlatego szukam im domowych tymczasow osobno - moze łatwiej bedzie je wyadoptowac..teraz jak zaklete...dzisiaj znowu mialam pare telefonow - powysylalam aktualne zdjecia i zero konkretow - czesc ludzi w ogole rezygnuje slyszac o wizycie - a bez wizyty nie dam psa moze znacie Kogos Kto moglby chociaz jedego wziasc na tymczas??? ja pisze gdzie sie da i juz mi brakuje pomyslow
-
rano dzwonila juz nowa Pani Rinusia - Rino został wczoraj po ostatnim spacerku wykapany /śmierdział baaardzo/, ładować sie chciał do łożka pod kołdre - ale jak zrozumial, ze nici z tego to grzecznie przespal w swoim nowym legowisku koło łóżka...rano na spacerku ok, podobno uwielbia sie szczotkowac i wywala non stop brzuch do głaskania:):) PAni mówi, ze nie spodziewała sie, ze bedzie miec az taka przytulanke - kładzie swoj pychol na kolanach i wystawia sie do miziania...w czwarek jade w odwiedzinki na kawke - beda fotki:)
-
Rinus pojechał dzis do nowego domku:):) zobaczymy jak sie bedzie sprawował...Pani nic nie przeraza - niszczenie czy załatwianie- miała psa wcześniej który 4 ostatnie lata spędził na wózeczku i załatwiał sie pod siebie...Rinus jakby wiedzial, ze jedzie nawet skubaniec za bardzo sie mial ochoty sie ze mna pozegnac fotek nie mam bo bylo juz ciemno...ale na pewno pojade za jakis czas wiec beda juz z nowego domku jestesmy umówione jakos po polowie lutego na kastracje - mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze!!! POWODZENIA PSIAKU!!