Jump to content
Dogomania

natalka85n

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

natalka85n's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Bojar ma najprawdopodobniej zmiany w mozgu ale co to dokladnie to nie wiadomo dlatego trzeba by bylo zrobic rezonans, ma zespol przedsionkowy czyli zaburzenia z rozwnowaga , przekrzywienie glowy itd ale moze on byc obwodowy lub osrodkowy czyli wewnatrzczaszkowy. obwodowy czesto jest od zapalenia uszu ktore Bojar ma, ale inne objawy rozwniez wskazuja na orodkowy, a osrodkowy moze miec wiele przyczyn od zapalenia, krwotoku po nowotwór, to tak w skrótowym skrócie.
  2. chcialam napisac ze Bojarek jest u mnie do jutra, koszt okolo 700zl za rezonans, leki nie sa drogie dostaje antybiotyk , steryd i ranigast i ten antybiotyk starczy mu na 25 dni a kosztuje ok 20zl, a steryd to encorton tez w miare tani, narazie proponuje poczekac czy czasem te leki nie pomoga bo jesli to zapalenie to moze sie wszystko uda.jesli mialyby pomoc to poprawa moze byc za okolo tydzien.
  3. po pierwsze to znam schronisko bardzo dobrze bo przychodzilam tam prawie co dzien przez piec lat, jak jeszcze zyla pani ela nasza kochana kierowniczka, po drugie nie znam tam wiekszosci obecnych ludzi ale bardzo dobrze znam marte i wczoraj sie z nia spotkalam i opowiadalam jej o pepino i o tym ze mi sie wydaje ze moze cierpiec i ze nic nie da sie zrobic tylko podtrzymywac, a dzis dowiedzialam sie o udarze, mysle ze kazdy weterynarz by byl za eutanazja tym bardziej ze juz tylu o tym mowilo. mysle ze pies moze miec udar i wyjsc z tego ale nie w takim stanie jak pepi, on juz wtedy na badaniach byl w kiepskim stanie. uwazam ze kasia dobrze zrobila
  4. i co by schronisko powiedzialo, nie nie usypiaj niech cierpi, byleby zyl? moim zdaniem to bardzo egoistyczne podejscie , a pepino zdecydowanie cierpial, mysle ze wtedy juz mu nie bylo najlepiej a co dopiero po udarze, i to ze juz 2 weterynarzy mowilo o tym zeby sie zastanowic nad eutanazja to widac nie przypadek, ja wiem ze wy jestescie bardzo dobre dziewczyny i macie wielkie serce i bardzo kochacie zwierzeta ale trzeba miec troche trzezwe podejscie do sprawy i nie skazywac psa na niepotrzebne cierpienie.
  5. kurde przeciez to nie byla sama padaczka i nikt nie powiedzial zreszta ze to padaczka, mial jakis atak, do tego udar, a do tego jakies zmiany w mozgu i pelno jeszcze innych rzeczy oko, watroba, ucho, serce, bolaca lapka po wypadku. moim zdaniem zdecydowanie on cierpial, moze i by przezyl ten udar ale i tak by cierpial, slowa ktore tu wypowiadacie do kasi sa zdecydowanie nie na miejscu, ona bardzo to przezywa, bo to ona musiala zdecydowac, i patrzec na jego cierpienie, wyplakac morze lez, a teraz czyta ze pepino jechal po smierc, ze mogla zrobic to czy tamto, tak naprawde nie dalo sie nic zrobic, nie w jego stanie.
  6. nie placz kasiu, jestem w myslach z toba, ja czulam ze tak bedzie, ale moze pomysl tak ze dzieki tobie poczul prawdziwy domek i milosc, i ze pewnie cieszy sie ze mogl odejsc przy tobie, nic wiecej nie moglas zrobic a to co zrobilas to bardzo duzo...
  7. ale on jedzie do gniezna tylko z lapka? a kiedy mu zrobia ten kontrast?
  8. przykurcz????? przeciez on byl na badaniu neurologicznym, skret glowy to zawsze zespol przedsionkowy czyli zawsze sprawa neurologiczna tym bardziej ze ma oslabione odruchy na prawej stronie ciala i oczoplas, wiec jest to zespol przedsionkowy pochodzenia obwodowego spowodowany najprawdopodobnie zapaleniem ucha. nie wiem z kim mozna jeszcze konsultowac skret glowy jak nie z neurologiem.
  9. popieram cie poker,nic nie zrobimy wiec po co rezonans, cokolwiek to jest to z racji wieku kazde dzialanie przy znieczuleniu ogolnym byloby skazaniem go na pewna smierc
  10. po pierwsze bede bronic dr wrzoska bo ani slowa nie powiedzial na temat uspienia, tylko to my sie pytalysmy co on sadzi o tym i czy pepis sie meczy, dr powiedzial ze moze sobie tak zyc tyle ze wiadomo ze sie go nie wyleczy, no i ze to kasia musi sie zastanowic nad ta decyzja skoro o to pyta.wiec mysle ze troche to wyolbrzymiacie, co do kontaktu z otoczeniem to jest on kiepski u pepiego, bo jedyne co robi to poddaje sie glaskaniu ale trudno tu mowic o normalnym chodzeniu, czy chodzeniu na spacery czy reagowaniu.po nastepne ja wcale nie powiedzialam ze trzeba go uspic tylko ze trzeba sie zastanowic nad tym wszystkim ze wzgledu nie na pozbycie sie klopotu tylko nad tym zeby pies nie cierpial, bo uwazam ze nie mozna byc egoista i nie uspic psa kiedy pies naprawde cierpi- chociaz moim zdaniem trudno w przypadku pepisia mowic o znacznym cierpieniu, wiec jak najbardziej popieram decyzje kasi. uwazam tez ze opini studentow wcale nie mozna negowac bo oni tez nie znalezli sie przypadkiem na weterynarii i tez kieruja sie dobrem zwierzaka, i mysle ze decyzja na temat uspienia jakiegokolwiek starszego psa z rooznymi chorobami to sprawa dyskusyjna i ile glow tyle opini. mysle ze troche pochopnie sie wypowiadacie mowiac ten zly bo powiedzial tak czy siak, mysle ze weterynarze mowiac ze trzeba sie zastanowic nad losem psa robia to dla jego dobra, bo gdyby chcieli miec z tego korzysci to by ciagneli dalej kase za leczenie.ja znam weterynarzy ktorzy bez mrugniecia okiem potrafia uspic zdrowego mlodego psa i to sa dopiero ludzie bez serca, natomiast w przypadku pepisia mysle ze wiekszosc wetow o naprawde dobrym sercu kazalaby przemyslec sprawe. ja popieram kazda decyzje kasi bo to ona wie teraz najlepiej co pepisiowi jest potrzebne. tylko prosze nie atakujcie tak bo to jest normalne ze w przypadku tak schorowanego pieska zawsze trzeba brac takie decyzje pod uwage. i mysle tez ze dalsze badania nic nie zmienia (z wyjatkiem wymazu), poniewaz mial 3 morfologie i 3 biochemie, przeswietlenie, ekg, i mozna mu tylko podawac leki ktore sa dobrze ustawione.
  11. no wiec tak ogolnie nie jest dobrze, tzn o dziwo pozwolil sobie zrobic badanie, z badania jasno wynika ze ma problemy z uszami, stad ta przekrzywiona glowka ktora nawet po wyleczeniu moze nie wrocic do normy, aby leczyc trzeba zrobic wymaz i zobaczyc czy to drozdzaki czy bakterie, a pozniej ewentualnie posiew gdyby bylo duzo bakterii. ale to nie jest jakis duzy problem, problem jest taki ze on chodzi bez celu, tzn caly czas chodzi on nie umie siedziec, jak nie chodzi to tylko spi a jak nie spi to chodzi, i tak w kolko, po jakims czasie meczy sie tym chodzeniem, to dyszy strasznie, dr wrzosek powiedzial ze na pewno problem jest w przodomozgowiu, ale moze to byc wszystko np cysta czy wodoglowie. wydaje mi sie ze nie wszyscy tutaj zdaja sobie sprawe w jakim on jest stanie, ze nie reaguje na otoczenie wogole, prawie nie widzi albo zupelnie nie widzi, ze ma chora watrobe, chore serce, ogolnie jest caly chory, oczko napewno go boli, no jego zycie jest raczej gorsze niz lepsze, i napewno nic znacznie sie nie poprawi, mysle ze moze sie tylko pogorszyc, chodzi o to ze jego stan mozna tylko podtrzymywac, na sali przy badaniu bylo wielu studentow, niektorzy uwazali ze pepino bardzo sie meczy i ze nie powinno sie go na sile podtrzymywac, mysle ze wymaga to przemyslenia, pomyslenia o tym czy jest mu dobrze w tym jego wątłym zyciu, dr wrzosek powiedzial ze moze sobie tak chodzic i zyc ale spytal czy to jest sens w tym stanie, nie chce zebyscie sie na mnie krzywo patrzyli, przez to co pisze, ale to zupelnie obiektywna ocena, najbardziej szkoda mi kasi - jakze dobrej i pelnej poswiecenia osoby, ktora chcac nie chcac przyzwyczaja sie do pieska, dr wrzosek wlasnie mowil zeby sie zastanowila nad jego losem poki sie nie przyzwyczai na dobre, chociaz nie wiem czy nie za pozno, i najgorsze wlasnie to ze to ona w razie co musi podjac taka decyzje. nie wiem, mam nadzieje ze mnie rozumiecie choc troche, chociaz na zywo jak sie go widzi to zal sciska
  12. tzn dr kielbowicz powiedzial ze ma mocno uszkodzona rogowke, taki normalnie krater, no i owrzodzenie ale nie badal go jakos tak dokladnie zeby powiedziec ze to od tego czy tamtego i ze dokladnie jest to... po prostu ma uszkodzona a teraz to juz i tak nie ma znaczenia co to dokladnie jest bo w kazdym przypadku leczenie a raczej zapobieganie pogorszeniu jest takie samo, no i w pewnym momencie maly ze wzgledu na swoje sprawy neurologiczne pewnie bedzie musial dostac tak czy siak steryd a to pogarsza gojenie oka, plus to gojenie i tak jest pogorszone ze wzgledu na wiek.no i jeszcze wspomnial ze ma bardzo pogorszona propriorecepcje czyli zorientowanie sie i swojego ciala w przestrzeni i zeby dr wrzosek go obejrzal, no ale to bylo wiadomo no i dzis idzie do wrzoska, zobaczymy...
  13. piepis niestety nie bedzie badania mial w lecznicy czy gabinecie tylko na sali wykladowej, dlatego nawet zabieram swoj fonendoskop, a chcialam zeby mial tylko na wszelki wypadek w razie gdyby zachcialo mu sie ugryzc pana doktora aby mogl miec badanie przeprowadzone do konca.
  14. tez mam nadzieje ze obejdzie sie bez kaganca, ale gdyby jednak nie dalo rady to czy macie jakis? bo ja nie mam zeby wziac. lepiej miec na wszelki wypadek bo to badanie to znacznie bardziej wyginanie i zmuszanie psa do roznych czynnosci niz wycieranie lapek czy nawet czyszczenie uszu. :evil_lol:
  15. to niestety prawda , ale mysle ze w przypadku kontrastu to juz troche latwiej bo ze tak powiem widac czarno na bialym :) zobaczymy , na razie wiem ze ma miec takie zdjecie na miejscu ale w przyszlym tyg, no i byc moze pojedzie do specjalisty z nozka, a jesli to nic nie da to chyba zabiore go do wrocka na uczelnie, oby tylko moje mieszkanie bylo cale po tym, ale bede sie martwic pozniej jak cos, narazie jeszcze nic nie wiadomo
×
×
  • Create New...