niewiem...marudzili najpierw ze wszystkie by chcieli, potem że chca do bloku,a nasz kudłacz to faktycznie niewiadomo jaki pod tym względem, potem sie zdecydowali na inne,mniejsze chcą, aż w koncu wybrali jakiegoś mniejszego którego wcisneła im pracownica.
No ale po oczach było idac ze sie im podoba.Tylko żonka tego chłopecka chyba sie kudłaczusia troche bała...