Dzwoniła Monika. Strasznie zle sie czuła i chorowała dlatego tak mało dawała znac. Ech, oby zdrowiała.
Sisi ma sie dobrze, tyle ze ma dziwna chorobę...Wet jej wykrył jakies bakterie, stad te krwawienia z odbytu... nie potrafia narazie tego wyleczyc, je leki, cały czas jest pod kontrola, ale tak czuje sie dobrze, bardzo uwielbia swoja Monikę:loveu:
A mała szczeniorka nadaje sie juz do ogłoszen wiec jej pomoge.Jak będa fotki, wkleje. Monika prosiła ze najchetniej gdzies niedaleko Łodzi to tam ogłosze w necie.
Chcieli by ja zostawic u siebie i serce sie im kraje ze muszą malutką curunie oddac, no ale niestety, nie kazdy może miec w domu tyle psiaków...
To jak beda foty , albo moze Ihabe bedzie miała, wkleimy;)