Oj jak fajnie by było, gdyby znalazł domek.
Przez jego kumpelę, Gonzo rzadziej wychodzi. Jak był sam w boksie to nie miałam problemów. Wchodziłam do boksu, pyk i na spacer. A teraz muszę prosić pracownika o pomoc, a kumpeli mi żal, bo on idzie a Oliwka zostaje. Więc częściej są razem na wybiegu.