nie ma tatuazu w uszkach....na pachwiny jeszcze nie pora;)
chociaz watpie czy mi sie to uda sprawdzic bo On jest strasznie zadredzialy :(
nie wiem czy nie ma czegos na skorze, bo jest szorstka ale to moga byc tez trociny
dzisiaj jak zobaczyl, ze Go olewam, sam przyszedl, przeciagnal sie jak kot i podal prawa i lewa lapeczke :)
uszka odchylilam, ale jak kapnal sie , ze robie cos kolo glowy to wyszczerzyl zabki....sa bialutenkie...i probowal mnie wystraszyc ;)
glaskac pozwala sie....ale zle nie bedzie bo cieszy sie na widok czlowieka