nie wiem za bardzo jak to wyjasniac - chyba Monika od mamy musi się dowiedzieć.
Jesli nie jest, to albo w schronisku niech ją doszczepią, a jak nie masz czasu tam podjechac ,to gdzies kolo siebie - najlepiej, zeby odrazu miala caly komplet szczepien wraz z wirusowkami.