hmm, nowe fotz powiadasz.
a no mam z dzisiejszego wieczoru, jak probowałam zrobic bazarek i mi nie wyszło ;)
Roman ma się dobrze, ale mieliśmy kika przygód.
3 tygodnie temu zasłabł mi na spacerze- było wtedy tak bardzo gorąco.Zachwiał się, przewrócił. Malo sama nie umarłam, mysląc ze to wylew, zawał, udar.... na szczęscie po przeniesieniu na chłodą posadzkę plus zmoczeniu zimnawą wodą - wstał o własnych siłach... ale co się strachu najadłam to moje :(
A w ten weekend miał biegunkę jak ta lala, chyba po śliwkach, któe wprost kocha i dałby się za nie pokroić.
Po biegunce natomiast nie robil kuupy przez 2 dni- ale juz mu przeszło ;)
oto Roman, jego piłeczka, w tle kolczyki na bazarek i moje porozrzucane ubrania ;)
[IMG]http://img153.imageshack.us/img153/6120/dscf9289.jpg[/IMG]