nikt nie dzwonił, tzn był jeden telefon od pani, która chciała onka,ale nic konkretnego, chciała zapytać o wiek, płec: zaczęłam jej mówic i chyba za duzo info otrzymała..zaprosiłam ją do schronu i na stronę.:oops:sama nie wiedziała czego chciała, bo powiedziała, ze chce "rasowego onka" i czy mamy takie.