Z Bruna to prawdziwy brojacz i rozrabiaka :)) Jak już było tu pisane, podrapał drzwi od samochodu. Podrapał też drzwi wejściowe, bo Bruno umie otwierać drzwi. Namiętnie znosi wszelkie przysmaki na swoje legowisko i okrutnie je brudzi :p Rozerwał tez smycz. Ale to już mały kłopot ponieważ Bruno chodzi już na spacery bez smyczy :)
Jest grzeczny, przybiega na każde zawołanie :))
Uwielbia jeździć samochodem i własciwie w kazdej chwili jest gotowy do podróży. Wystarczy otworzyć drzwi auta, a Bruno już myk do środka ;)
Pewnie nie bardzo lubi swoich włascicieli bo w aucie ciągnie za pasy bezpieczeństwa podduszając kierowcę i czasami pasażera ;)
Pewnego dnia pojechaliśmy nad wodę. Bruno delikatnie wchodził do wody, ale tylko przy brzegu. W pewnej chwili podbiegł w krzaki i zaczął się tarzać. Tak szczęsliwego psa w życiu nie widziałam! Okazało się, że tarzał się w ogromnej padniętej rybie :p Potem pływał, ale to już nie pomogło na zapach. Nic nie pomogło :p Żadna kąpiel, wyczesywanie, nic. Przeokrutny smród towarzyszył nam dośc długo :p