Dokładnie – stosuję zasadę asekuracyjną[FONT=Wingdings]:p[/FONT]
Osobiście uważam, że każdy pies dobrze poprowadzony nadaje się do rodziny z dziećmi, natomiast nie każde dziecko i jego rodzic są dobrym materiałem na właściciela psa.
Nie twierdzę, że dobre wychowanie dzieci (nawet małych) i psów jednocześnie jest niemożliwe (czego przykładem mogą być choćby moi rodzice – 3 dzieci i 2 psy i wszyscy wyszliśmy „stabilni” nie groźni dla otoczenia :evil_lol: )
Jednak widziałam różne sceny… a faworyzowanie szczeniaczka nad dziecko, zazwyczaj kończy się niefortunnie jak pies ma 2 - 3 lata, a dziecko np. 3-4….
A odnośnie „psa zabawki” powiem tylko, że na porządku dzienny jest fakt, że ludzie pozwalają dzieciom karmić psa WSZYSTKIM dosłownie, ciągać go za ogon jak je itd… a potem się dziwią…
Znajomi mi opowiadali jak ucząca się chodzić córeczka ich koleżanki przewróciła się na szczeniaka niechcący łamiąc mu coś – konkretnie kręgosłup. Inni ludzie przyjechali do nas po szczeniaka z dzieckiem (twierdzili, że dużym – 3 lata) i mieli pretensje,że pies merdając ogonem „uderzył malucha” ( który pchał się do psa) tak że się popłakał.
Czasem wydaje mi się, że ludzie zapominają, że ze szczeniaka wyrasta PIES, i to w dodatku rośnie on i rozwija się szybciej niż ludzkie dziecko (oraz ma napęd na 4 łapy).
Zdarzyło mi się z ojcem odebrać psa od nowych właścicieli. Podczas kilku spotkań z nimi, rozmów i wizyty u nich w domu zrobili na nas dobre wrażenie. Sami twierdzili, że doskonale poradzą sobie z ruchliwym energicznym, potrzebującym pracy z człowiekiem psem, bo za takimi przepadają. A co się potem działo u nich ze szczeniaczkiem jak skończył 8 miesięcy (burza hormonów, brak ułożenia i typowe problemy z dorastającym psem,do tego małe dziecko) to szkoda gadać jak postanowili rozwiązywać takie sytuacje…. Dobrze, że znajomi mieszkali obok i donieśli o całej sprawie.
Dziękuję Ci Staff-ka, że nie negujesz moich zasad, ja również szanuję Twoje – może po prostu miałaś lepsze wyczucie przyszłych właścicieli, a może po prostu staffiki są na tyle mało popularną rasą, że CI co ich poszukują znają dobrze jej specyfikę (w końcu to jednak TTB) i mierzą siły na zamiary:mad: . JA wiem jedno - wszystkim „wilkowatym” opinia psa łatwego do ułożenia, bo są to „psy policyjne” bardzo zaszkodziła…. Podobnie zresztą jak większości tzw. modnych ras.:-(
Nie wiem, nie znam Tekilki20 – ale jakby rozsądny wydawał mi się właściciel a miał tak małe dziecko, 8miesiecznego psa, i złe doświadczenia ze starszym innym psem (pomijając już, że go uśpiła) też bym mojego burasa mu nie dała. NA wszystko trzeba mieć czas, dziecko, dom, psa…. i szczeniaka, bo jak już wspomniałam z tego maluszka słodkiego wyrośnie PIES…
Padło pytanie jakiej rasy psy hoduję – ojciec hodował ONki i posokowce, a mi w sentymentalnym spadku przypadła urocza ONka. Natomiast mój mąż ma astka – siłą rzeczy musiałam zacząć interesować się TTB;) Fajne psy, o dużym potencjale.