A ja zupełnie odbigne od tematu ale musze bo mam probllem a nie chce zakładać nowgo wątku...
Mój pies nie jest wykastrowany, ostatnio jak tylko nadarzy sie okazja ucieka ulice dalej do suki ktora ma cieczke. W sobote też uciekł, pobiegłam za nim, zeby wiedziec gdzie i chcialam go wziasc do domu, zaczelam ciagnac za obroze. Pies mi sie wyszarpnął i polecial do niej, suka za bramą. Założyłam mu obroże i chcialam zaprowadzić do domu, on sie wyrywał wiec ciągnęłam. A on wtedy odwrócil się i mnie ugryzł :placz: Pies ma 8 lat, jest u nas od 7, został zbarany ze schroniska, nigdy przedtem nie był agresywny, szkoliłam go sama niewielkim zakresie juz jakis czas temu. Nie rzucil się na mnie z warczeniem i wyszczerzonymi zebami, wykręcił się po prostu i ugryzł, ale mocno, musialam jechać na zszycie. teraz pilnujemy zeby nie wyszedł. Ja nawet nie wiem czy zdaje sobie sprawe z tego co zrobił, w takich sytuacjach jets jak w amoku. Ale nie wiem jak mam sie teraz zachowywać. Wiem ze to była głównie moja wina...
Moi rodzice są na niego wsciekli, ale ja nie zmieniłam swojego stosunku do psa.