Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. [quote name='Chandler']Gagato, nie ma kto collaczka zawieźć w niedzielę do Was do Żabiej Woli, a donacja, jak mi powiedziała Spinca, może go do Was zabrać w sobotę... Gdyby tak zdarzył się transport w niedzielę do Żabiej Woli...[/quote] Tak niewiele brakuje... Wybaczcie,szkoda czasu nas dyskusje, bo za każdy dzień w tym piekle placi suka a nie my... Szykujcie wszystko tak,jak by colaczka miala jechac do nas w niedziele...Nie można zmarnować takiej okazji, bo na nastepną przyjdzie długo czekac, no i kasy szkoda, nie mówiąc o suce Kojec w Gaju daje szansę przyjrzec sie suce i jej zachowaniom, a suka może przyzwyczaić sie do ludzi bez zbędnego ryzyka...No i o dom z Gaju sto razy latwiej niż z Boguszyc... A, i niech ktos wklei na watek jej fotę - tak na wszelki wypadek.... [SIZE=1]Anda, foty do Chrystiana poszły...[/SIZE]
  2. [quote name='Spinca']W sprawie suni collie została podjęta decyzja o wstrzymaniu się z transportem. Gdyby DT się nie znalazł, zorganizuję transport do Gaju. Nie mogę tylko obiecać, że będzie to przyszła sobota, ale oczywiście się postaram.[/quote] Nie chcę się wtrącać, ale czy to opóżnienie da jakies nowe rozwiązania w sprawie tego zwierzaka? Bo wychodzi mi,że najwyżej transport opóżni się o ok, dwa tygodnie...A dwa tygodnie to nieraz bardzo duzo...No i dodatkowe koszta na benzyne tez mozna by inaczej spozytkowac....
  3. [URL="http://img29.imageshack.us/my.php?image=rawa2305nr139.jpg"][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3081/rawa2305nr139.jpg[/IMG][/URL] Jeśli nie macie nic przeciwko temu, to tego psa chcemy zabrać zaraz po 1.06. do siebie, do Fundacji Emir. Dajemy mu z mety opieke weterynaryjną i spokojne miejsce na dożycie. Z kim ustalać szczegóły?
  4. No to Wam powiem..... Cudak MA DOM !!!!!! Taki prawdziwy ,najprawdziwszy! Ludzie wiedza,że to żywiołowa cholera choć mała ale twierdzą,że właśnie taki skubaniec jest im potrzebny do szczęścia. Teraz trochę czasu dla wszystkich ,wizyta poadopcyjna i już...:bigcool:
  5. Bo Ty,Isadorko, to na dwóch wracasz, to dlatego..Koniecznie spróbuj na czterech jak Suzy..:evil_lol: Erazm: "ZAOPIEKUJ SIE MNA".....:cool3:
  6. [quote name='Zofia.Sasza']Bidula... Tego się bałam. A to musiał być taki piękny pies :-([/quote] W dodatku wcale nie jest stara...a panowie wynieśli ja jak worek kartofli, pod pachy i brzuchem do przodu, do sfory....
  7. Podaje link do fot chorej Onki zabranej wczoraj z Boguszyc do kliniki na Powstańców przez Czarna Andę.. [U][url=http://picasaweb.google.pl/iwolewinska/LyskaAndyZOS?authkey=Gv1sRgCLWAkY7Q3d651QE&feat=directlink]Picasa Web Albums - Iwona - lyska Andy z OS[/url][/U] Suka ponoc ma na imię....wilczyca i juz nie chodzi..:shake:
  8. Sama ustała na czterech łapkach....:loveu::loveu: Erazm,Twoja opieka uzdrawia !
  9. [quote name='zuzka']Czy mówisz o tym kudłatku?[URL="http://img37.imageshack.us/img37/7843/rawa2305sukanr130.jpg"][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/7843/rawa2305sukanr130.jpg[/IMG][/URL][/quote] Nie....Kudłatka na tej focie jest tez suczka kilkuletnią,ciut większą od Sary,bardzo wystraszona.Ta siedzi głównie w jamce wykopanej za budą na wybiegu pana Sławka..Ponoć wysterylizowana.W schronie przebywać też mają jej synowie (dorośli).Niestety pan SLawek niewiele umie powiedzieć o "swoich" psach...
  10. Nie pamiętam juz kto pytal o takiego niskiego kudlatego pieska o jasnej sierści i cytowal foto...Jesli to nie psiak z budynku glownego, to może to być tylko Sara, ok czteroletnia ponoć wysterylizowana suczka..Przebywa na pierwszym wybiego od wejścia do budynku JOzefa...
  11. [quote name='sleepingbyday'] może to przez albiemu?[/quote] Bo Albiemu to jedno wielkie bijące serce....
  12. Jęsli dorosłe u niej też nie były nigdy szczepione to......:shake:
  13. Myślę,że na kłotnie teraz jednak szkoda czasu....Jeśli Anda była tam pierwszy raz, to pewnie szkoda sie stała,że nikt nie przekazal jej dokladniej co i gdzie jest oraz czego i od kogo można wymagac....Ona pewnie nawet nie wiedziala jak wyglada Marzena, to skąd mogła wiedziec, kto od niej psy zabiera i gdzie wynosi... Teraz lepiej chyba sie skupić na tych sukach i wetach z Rawy..Może pan Józef pomoże?.Skoro wczoraj tylko przeprowadzał Ande i wetke przez podworka, to może dzis by te suki pomógł przenieśc z powrotem? Pewnie nie do końca zrozumiał wytyczne na poniedziałek.. Może uda sie uzyskac jakąś wspólprace telefonicznie?
  14. [quote name='czarna anda']ja teraz skoncentrowalabym sie sie na tym co sie dzieje z sukami i czy sie nie wytrzewia czy poda im sie antybiotyk przez kilka dni to znowu kwestia priorytetow - steryliozacje juz sie odbyly a suki potrzebuja opieki w tej chwili - stad byly moje pytanai przed sterylizacjami czy bedzie opieka po zabiegach [B]suki trafily z powrotem do marzeny zaraz wczorajszego dnia [/B]- rozumiem ze to zostalo uzgodnione[/quote]No to kwas.....:shake:
  15. Jeśli Marzena nosiła je tak,jak widziałam w sobotę (pod przednie łapy,brzuchem na zewnatrz), to wszystkim tym nieszczęsnym sukom mogły puścic szwy....[B]Czy jakis wet mógłby tam dzis podskoczyć? Może ci panowie z Rawy? [/B]Suki trzeba by zabrac od Marzeny z powrotem - tam nie maja szans....a jeszcze jak ich nie oddzielila, to juz w ogole.. Posty skacza jak chcą....
  16. Ninka,teraz tylko cierpliwość.. Anda, a jak przy sterylkach sprawdzali sie pomocnicy..Czy wersalka w korytarzu nie przeszkadzała w transporcie suk po sterylce do salki pooperacyjnej? Wspominałas o bardzo wysokich ciążach - to zawsze grozi wytrzewieniem...
  17. Wszystkie foty,ktore udalo mi sie zrobić w OS możecie wykorzystywać w dowolny sposob dla dobra tych zwierzakow ;)
  18. Piękne foty,piękne psy,piękni ludzie.... Orzeszki...
  19. [quote name='Zofia.Sasza']On Maestro był :eviltong: Maestro Henry. Jak go Isadorka pokaże rudej, [B]to się szorstka zrobi, bo od MH włos się jeży[/B] :evil_lol:[/quote] :roflt::roflt::roflt:
  20. [quote name='jola_li']Gdyby można jej podawać jedzenie to może przemycić w nim środek uspokajający/ nasenny?... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/zaglodzony-jednooki-fred-juz-w-fundacji-u-p-eulalii-mragowo-zbieramy-na-leczenie-102189/index25.html"]l[/URL][/quote]To raczej nie jest dobry pomysł....Zwierzaki roznie reaguja na takie środki i można dłuuugo leciec za psem zanim go zmoże,a jak sie go straci z oczu, to co? Osobiście doradzam cierpliwośc w dokarmianiu i ewent, klatka pułapka..
  21. Dokladnie tak jak napisala Li1.Nie wolno jej ganiac, bo ona była w ciężkim szoku.Niech ma dostep do jedzenia i picia. Poniewaz ten teren z niczym jej sie nie kojarzy a lepszych wspomnień nie ma na pewno,jest szansa,ze gdzies niedaleko okopala sie w jakijeś jamce i po wypoczęciu zacznie z niej powolutku wychodzic.
  22. Tam wszedzie koszmar,ale największe wrażenie wywarło na mnie to psisko stareńkie bardzo: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/ShkosFfxYaI/AAAAAAAABNM/XjlyRl-YvDk/s400/Clipboard115.jpg[/IMG] Lapy rozjeżdżały mu sie we wszystkie strony,prawie ślepy,łysy ogon i ten strach w oczach....Jest u p.Jozefa...
  23. [quote name='Agnie Koty']Gagata, czyli ten ciemny kudłaczek to staruszek z wzdętym brzuszkiem? :-([/quote] Nie, ten z wodobrzuszem leży na boku pod ścianą i się nie rusza, jest szorściakiem popielatym,takim do kolana, na fotach opisany...
  24. beKa,to też zwierzak z pokoju pierwszego po lewej od wejścia w głównym budynku..Tam w ostatnia sobotę byłam tylko ja, opisow nie robiłam, bo pani pracuje od niedawna..W tych samych pomieszczeniach jest jeszcze ten dalmat i taka spora gryząca trzyłapka z dłuższym futrem.Brak jej przedniej lewej łapy...Tzn, ona zaczaja sie i podchodzi łapać za kostki od tyłu...Futrzaka z foty zapamietałm jakospokojnego,żwawego psiaka wiecznie pchającego sie do tych kurzych łapek,z pewnym dystansem do ludzi... Jak juz pisałam nastepnym razem biore dyktafon,bedzie wiecej info..
  25. Zuza, zlikwiduj mu chrupki z dostępem na okrągło i już...Jak chcesz, to nos przy sobie i funduj mu co jakis czas po kilka w formie nagrody...Szybko sie przyzwyczai do tego,że nie ma...a i zdrowszy będzie..;)
×
×
  • Create New...