-
Posts
505 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ania_wawa
-
Powiem tak...Ja przed zakupem Daichiego naczytałam się o akitach, agresji , dominacji itp. Gdy przybył do naszego domu miałam głowę nabitą tym,że prawdopodobnie pies będzie próbował mnie zdominowac i że od poczatku muszę ustalić pewne zasady żeby wiedział kto rządzi. Zaczęłam pierwsza przechodzić przez drzwi, jeść, nie mógł wchodzić do łazienki na łóżko itp...A co zrobił mój chłopak?? Leżał z psem na dywanie i się siłowali, wołał go do łóżka, chodził na czterech :) po mieszkaniu i się wspólnie podgryzali itp. Psu na widok Konrada urywała się dupka a do mnie ledwo machał ogonkiem mimo że oczywiście też go pieściłam, chodziłam z nim na spacerki i poświęcałam mu dużo czasu. W końcu Konrad powiedział żebym przestała czytać i teoretyzowac i po prostu psa kochała :). I tak właśnie zrobiłam . Wołam psa na łóżko bo lubie się do niego przytulać, przepuszczam go w drzwach bo jest mi wygodniej itp. I myślę , że nie ma zamiaru mnie zdominować. Tak więc ja odeszłam od teorii dominacji ale nie wiem co bym robiła gdyby jednak Daisz chciał mi pokazać że jest ważniejszy i mocniejszy ode mnie. Myślę że każdy powienien poznać swojego psiaka a wtedy bedzie wiedział jak do niego podejść i że nie ma jednej uniwersalnej metody. ufff to tyle :).
-
A Panny i Panowie Migotki cudowne :loveu::loveu::loveu:.
-
[quote name='Agappe']Anata zaprzyjaźniła się z jednym z braci (wybaczcie ale ja jeszcze nie rozpoznaje który jest który i który jest kogo :shake::shake::oops::oops:) i zabawa była przednia :) drugiego generalnie ignorowała, małego Tasziego też miała dziś w poważaniu ;)[/quote] To w takim razie ja pomogę Darii i dodam, że Anatka bawiła się z Daichim :loveu:. A na spacerku było baaaaardzo miło i chociaż mamy kawałek bo przyjeżdżamy z Gocławia, to na pewno jeszcze nie raz na PM zagościmy. Mimo, że Daichi nie jest bardzo ruchliwy i raczej łaził i zglądał :) to po powrocie do domu zjadł tylko kolację i padł. Ja zresztą też. Teraz to tylko trzeba poprosić Martę albo Łukasza żeby wstawili kilka swoich ślicznych zdjęć !!
-
Śliczne zdjęcia Anatki !!. Dobrze że z pręguską wszystko w porządku. To ciężka choroba i bardzo długo piesek dochodzi po niej do siebie :(. Aneta mogłaby o tym napisać bo Taro bidulek niestety chorował na to cholerstwo.
-
[quote name='wani']A ja wlasnie wrocilam z Emiśkiem z godzinnego spacerku ;) Fajnie bylo, bo sloneczko grzalo w plecy, a psinka latala radosnie i porkywala sie coraz to wieksza iloscia kleszczy[quote] Brrrr nie mów nic o tych potworach kleszczach. babeszjoza spędza mi sen z powiek a dookoła co i rusz słyszę, że jakiś pies zachorował. Sprawdzam Daichiego dość często i bardzo pilnuję żeby żaden łobuz się nie wgryzł.
-
no właśnie patrzę przez okno i się troszkę martwię :(. Ale miejmy nadzieję że będzie ok. Internetowe wróbelki donoszą że ma nie padać :)
-
[quote name='Veene2']nie pozostaje mi nic innego jak spasowac;) hehe;) To mam nadzieje, ze niedlugo sie zobaczymy na PM :)[/quote] Oczywiście że nie pozostaje ci nic innego :evil_lol:.
-
a ważyłam go u weterynarza niedowiarku!! :)
-
[quote name='Agappe']ja w niedziele chyba mogę ;) a może ktoś ma ochote dziś na spacer około 16??[/quote] No to krystalizuje nam się niedziela...super :multi:. Daria ja dziś chętnie bym przybyła na PM ale ok 17 bo wcześniej zwyczajnie nie zdążę.
-
hmmm nie wiem ile Daichi ważył w tym wieku ale teraz w wieku prawie 9 miesięcy waży 40 kg !! :) Wiem że to sporo ale Dajuś jest naprawdę dużym psiakiem. Jak się zobaczymy to sami ocenicie
-
D.A.P. - psie feromony , czy ktoś o tym słyszał a jeszcze lepiej stosował?? Mój pies wyje kiedy zostaje sam i martwię się że sąsiedzi dlugo nie wytrzymają. Dostałam radę żeby kupić sobie właśnie taki specyfik. Zadają sobie tylko pytanie czy zadziała...Piszcie!! Może dla zainteresowanych napiszę co to wogóle jest. [FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2]U ssaków wszystkie karmiące samice uwalniają substancje zapachowe zwane „appeasing pheromones” (z ang. appease – uspokajać, załagodzić), których zadaniem jest uspokajanie potomstwa. U psów „appeasing pheromones” wydzielane są przez gruczoły łojowe bruzdy międzysutkowej karmiącej suki. Feromony te uspokajają szczenięta w sytuacjach niepewności i dodają otuchy szczególnie w nieznanym otoczeniu i zetknięciu się z nowymi doświadczeniami. Badania wykazały, że uspokajające właściwości tych feromonów utrzymują się również w dojrzałym wieku. Jak dowodzą badania weterynaryjne, D. A. P. Posiada wszystkie właściwości naturalnych „appeasing pheromones”.[/SIZE] [/FONT]
-
[quote name='Taishi']jakby ktoś miał ochotę za jakąś godzinkę będziemy z Taszim na polach, kto idzie na spacer?[/quote] No tak!! Ładnie to tak denerwować ludzi którzy muszą siedzieć w pracy?? :placz:. Niby nie mam nic do pracy...ale te 8 godzin czekania na wyjście...:evil_lol:. My dopiero ok 17 moglibyśmy spacerować
-
[quote name='Taishi']Ania...to już zdecydowanie nie było słodkie...[/quote] No no...rzeczywiście to co opisałeś już nie było słodkie:shake:. Wyobraziłam sobie bardziej rozhulanego maluszka a nie aż takiego łobuziaka. Jak mówię Daichi nie ma takich zapędów mimo że ani nie wchodze pierwsza i pozwalam mu wchodzić na łóżko itp. Wprawdzie sporo ćwiczymy np siad, waruj, leżenie na plecach, turlanie się (sam widziałeś) itp i może to sprawia, że Dajut uznał nas za przewodników. A poza tym nie miałam Dajuta jako tak małego szczeniaczka więc może po prostu Ola zrobiła dobra robotę i dostałam już uległego miśka...:loveu:. Ale myślę, że sobie poradzicie zwłaszcza że z tego co czytałam inni mieli podobne sytuację. ja trzymam kciuki
-
Szkoda że was nie będzie:(. No ale porównując spacer po PM i weekend nad jeziorem to bez wachania wybieram to drugie!! :loveu:. Jeśli wy nie chcecie jechać to może się zamienimy?? W końcu sztuka jest sztuka a w tym wypadku będzie się zgadzać- 2+akitka . Może nikt się nie pozna:evil_lol: ??
-
[quote name='Taishi']Hmm... cóż, nasz 'malutki bandyta' był łaskaw pokazać ząbki i stawiać się, dosyć nawet ostro jak na takiego szczyla, nie chciał za chiny ludowe oddać takiej małej kostki dla szczeniaków którą swoją drogą ukradł 10 miesięcznemu labradorowi mojej teściowej w dodatku u nich w domu. Kiedy Martula chciała mu zabrać kostkę, Taishi poczuł się chyba jak młody wilczy bóg, zaczął warczeć, a jak Tula złapała za kostkę nie chciał puścić i nawet ją dziabnął!! W domu postanowiliśmy przetestować sytuację raz jeszcze ale ze mną, i też się postawił, oczywiście nastąpiła powtórka która zakończyła się pełną pacyfikacją szczyla... choć ta nie obyła się bez histerii z jego strony, powalony na plecy, wciśnięty w podłogę i zablokowany jeszcze piszczał i pyskował. Kiedy go wreszcie puściłem obraził się śmiertelnie... Spodziewałem się takiego zachowania, ale zdecydowanie nie w wieku niespełna 14 tygodni... Będzie ciekawie. Oficjalnie TAISHI=:diabloti:[/quote] Łukasz z jednej strony jest to słodkie i zabawne kiedy taki mały szczyl się stawia ale z drugiej strony jest świadomość że ten szczylek bedzie kiedyś dużym psem. Nawet na spacerku było widać że ma on mocny charakterek :). Dajut jest wielkim ciapą i nawet nie próbuje w jakikolwiek sposób sie stawiać więc nie mam doświadczenia w tym temacie. Ale Ktoś bardziej doświadczony z pewnością coś doradzi. W każdym razie trzymam kciuki za wychowanie Taichiego i mam nadzieję, że pacyfikacje będą potrzebne bardzo rzadko.
-
Veene a jak Emiśka po szkoleniu?? Czy się słucha czy też ma napady "głuchoty" :evil_lol: ? Daichi w domu jest aniołem i niedługo już będzie czytał jeśli w takim tempie bedzie przyswajał wiedzę :razz:ale na dworzu widzi tylko psy:placz: i ma mnie głęboko w futrzastej pupce :).
-
Mi jak na razie pasuje ale musze to uzgodnić z moimi mężczyznami :). Postaram się jak najszybciej ustalić weekendowe plany. No i pogodę musimy sledzić, bo jeśli, jak to zwykle bywa, weekend będzie deszczowy to nici ze spotkania :placz:. Ale na razie mówię optymistycznie "do zobaczenia" . :)
-
witaj Wani :) Spacer na Polu Mokotowskim też jak najbardziej mi pasuje, czekam więc na propozycje :multi:. Wasza sunia jest już spora więc Daichi miałby z kim uprawiać zapasy :). A jako akitka nie da się tak łatwo spacyfikować jak inne pieski:evil_lol:. Lekcja pokory Dajutowi jak najbardziej się przyda. Jak tylko będziecie wiedzieli kiedy możecie się tam wybrać piszcie a myślę że i taichi i taro a moze też inne akitki się zbiorą :). Byłoby super tyle kitek na raz zobaczyć:loveu:
-
[quote name='Taishi']oj tak...charakterek...dzisiaj mieliśmy pierwszą kość "niezgody"....trochę wcześnie...:shake:[/quote] oj...co się stało??
-
Mudik, dziękujemy z Dajutem za ciepłe słowa :):oops::loveu:.:loveu: Ale muszę dodać ,że wszystkie akitki są cudne. Naprawdę ciężko się nie zakochać w takich pluszowych misiach. Chociaż charakterek to one mają...oj mają :). A o charakterku to taichi na pewno mogłaby napisac kilka słów:evil_lol::evil_lol::diabloti:
-
witaj Veene :) Ja też się piszę na wspólny spacerek, zwłaszcza że nasze pieski są poniekąd (poprzez hodowlę) rodziną :multi:. Mieszkam na Gocławiu, a Ty w jakich okolicach urzędujesz??
-
super fotki !! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Będę Cię Marta męczyć o nagranie mi płytki ze wszystkimi zdjęciami :diabloti:.
-
:multi:super. dziękuję :)
-
:lol::lol::lol: Pornografia super!! Ale mi to bardziej przypomina małego pluszowego misia odpoczywającego na mamusi bo jakiś baaardzo męczących zajęciach :).
-
śliczne zdjęcia. Jak zawsze zresztą :). Taisz to dzielny malec. I baaardzo odważny :). Kiedy byliśmy na wspólnym spacerku ani na jotę nie dał się spacyfikować naszym dużym chłopakom, a jak mu się coś nie podobało to się jeszcze odgryzał :diabloti:. Marta mam do Ciebie prośbę!! Robiliście z Łukaszem zdjęcia i chętnie bym je zobaczyła.Czy moglibyście mi kilka na maila przesłać? Mój adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]. pleeeeeease:loveu: