Jump to content
Dogomania

ania_wawa

Members
  • Posts

    505
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania_wawa

  1. Ja z moim psiakiem czekamy właśnie na wyniki krwi z podejerzeniem babeszjozy :(. Pies jest regularnie zakraplany i dokładnie przeze mnie przeszukiwany na wypadek kleszcza. Dziś naprzykład znalazłam dwa ale martwe i suche i nie wbite. Zakropliłam go Promerisem i chyba działa. Głowę dałabym sobie uciąć do dziś że żadem kleszcz mu się nie wbił i modlę się żeby to było tylko zatrucie pokarmowe. Ale teraz to juz sama nie wiem czy czegos nie przegapiłam. Daichi nie ma gorączki, je i pije ale jego krew była bardzo żadka i nie krzepła :(. Weterynarz powiedział, że objawy babeszjozy sa bardzo różne i czasem jest gorączka a czasem nie i jeśli tylko pies wyglada na chorego to warto zrobić badanie krwi. Obserwujcie więc swoich pupili i reagujcie szybko bo to właśnie czas reakcji jest najważniejszy.....a ja siedzę jak na szpilkach :(.
  2. Psa zakropliłam wczoraj. Wczoraj też był nieco osowiały i miał biegunkę. Temperatury brak apetyt jest więc nie pomyślałam że to babeszja. Teraz czekam na badania krwi ale rokowania są średnie. Cały czas mam nadzieję że to zatrucie pokarmowe. A jeśli chodzi o Promeris to dziś kolejny wet mi powiedział że to jest teraz najlepszy środek. A co do obroży zalecają Preventic. Ja się modlę żeby mój pies nie miał babeszjozy i jak tylko okaże się zdrowy dodatkowo zabezpiecze go obrożą. Aaa i dopiszę jeszcze że znalazłam dziś w jego sierści kleszcza ale nie był wbity i był martwy. Skóra w miejscu gdzie był nie była zaczerwieniona więc nie wbił się. Znaczy że zakraplacze działają!!!! I kochani naprawdę nie ma co liczyć że samo sprawdzanie wystarczy. Ja mojego psa sprawdzam codziennie bardzo dokładnie a jednak kleszcz sie uchował
  3. Nie mogę!!! :-D To zdjęcie jest rewelacyjne!! Przekładając to na ludzi to wygladają oboje jakby właśnie urwali się z jakiegoś zakładu zamkniętego. Za minę Emiści w skali od 1 do 10 daję 15:loveu:!! Po prostu BOMBA!! [B]Chaakita[/B] śliczne kitki:loveu:. Co do wody to Daichi najchętniej by z niej nie wychodził. Jeśli jest na spacerze nad jakimś jeziorkiem to cały czas w zasadzie spędza w wodzie, brodzac i zgladając dookoła :). Ma taka radochę że nie mam serca mu zabraniać, nawet jeśli z powodu mułu wraca do domu cały czarny i smierdzący:mad:.
  4. właśnie wróciłam od weta. Pobrali krew i wieczorem będą wyniki. Niestety pani doktor powiedziała że może to być Babeszja bo krew nie krzepnie:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:. Czekam na wyniki. Wani, Veene powiedzcie czy Emiśka nie chciała jeść ? Czy nie mogła się załatwić ?? Jakie były objawy?????? Daisz je, pije , sika normalnie tylko jest totalnie osłabiony i osowiały:-(:placz:. Nie chcę krakać ale boje się strasznie że jest chory. Kleszcza nie znalazłam ale przecież mogłam przeoczyć:mdleje:
  5. witaj ja właśnie zakropliłam psa. Zapach rzeczywiście intensywny ale nie jest szczególnie uciążliwy. Sierść jakoś szczególnie się nie skleiła ale ja staram sie wlewać preparat bezpośrednio na skórę, w kilku miejscach na karku więc może jak się całość wyleje w jedno miejsce to skleja. Ale nawet gdyby sklejał na tydzień a był skuteczny to będę go używała. Spać nie mogę po nocach przez kleszcze i babeszjozę. Stosowałam fiprex i frontline ale ponoć w wawie kleszcze są na to uodpornione więc wolę dmuchać na zimne i stosować takie środek, który jeszcze działa
  6. Dziękujemy :). Jak na brzydulę to Fuji jest wyjątkowej urody :).
  7. Mam nadzieję..temperatury nie ma, dostał węgiel ale jeśli wrócę z pracy i nadal bedzie chory to pójdziemy do doktora.
  8. A tutaj już nas troszkę boli brzuszek :( [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/1606/img0357gp9.jpg[/IMG] Ej bracie, co ci jest?? [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/6339/braciecocidr8.jpg[/IMG] Nawet Taro nie dał rady rozweselić wczoraj Dajuta... Biedak struł się czymś i miał poważne kołopoty żołądkowe :(.
  9. chwila zadumy[IMG]http://img246.imageshack.us/img246/5412/img0313gq7.jpg[/IMG] A może tak rzucic to wszystko i ruszyć w świat?? [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/184/img0314dw8.jpg[/IMG]
  10. Dzięki Izis :). Tak to urodzony kierowca i najchętniej cały czas siedziałby z przodu i obserwował drogę. Jego mina kiedy mu tego zabraniam jest tak załosna że jednocześnie mi go żal i śmiać mi się chce...muszę to kiedyś sfotografować :)
  11. A oto kilka fotek z sobotniego i niedzielnego wyjazdu. Ejjj wsiadajcie wreszcie bo odjeżdżam!! [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/748/img0250dj6.jpg[/IMG] No wyłażcie już spod tego samochodu i nie udawajcie, że umiecie wymienić linkę sprzęgła :) [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/6974/img0249hn4.jpg[/IMG]
  12. Dzięki za pocieszenie :). Powiem Ci, że przez kleszcze każdy spacer za miastem jest dla mnie stresem. Chodzę za psem i patrzę czy żaden nygus sie do niego nie przyczepia.. Wczoraj zakropliłam go Promerisem i mam nadzieję że bedzie skuteczny, zwłaszcza, że w czwartek na mazury jedziemy. Tak często słyszy się, że piesek jest chory, że od razu kiedy Daichi ma np rozstruj żołądka, myślę o najgorszym. Naprawdę się cieszę, że Emiko zdrowieje bo daje też nadzieję, że szybka reakcja i leki zwalczają to cholerstwo
  13. Śliczne kiteczki:loveu:. A tygrysek to już wogóle kosmos :):loveu:
  14. Wani, bardzo się cieszę, że Twoja Emiśka wraca już do zdrowia i że tak szybko zareagowaliscie !! Okropna ta babeszia i kleszcze . Ja też jestem zmartwiona bo Daichi od wczoraj osłabiony z powodu jakiegoś zatrucia...nie wiem od czego. W każdym razie jest osowiały i co chwila biedak na dwór woła...:-(. Temperatury nie ma i śniadanko zjadł ale jeśli popołudniu nadal będzie chorował to idę do weta. Wczoraj byliśmy na działce a dziś łaził po nim kleszcz. Czy jeśli kleszcz się nie wbije ale np ugryzie(nie wiem czy tak wogóle się może zdarzyć) to pies też może zachorować na babeszjozę??
  15. Myślę że warto spróbować, zwłaszcza że na pewno nic złego te feromonki nie robią nawet jeśli w twoim wypadku nie zdziałają cudów. Bufka ma i tak szczęście, że zabraliście ją ze schroniska i ma swoich kochających pańciów:). Ale trzymam za was kciuki żeby psinka nie bała się już samotności i żeby spokojnie spędzała te kilka godzin.
  16. [quote name='Agappe']jednak jutro wyjeżdżam z wwy na cały weekend, więc na zaden spacerek się nie załapie.. miłego weekendu w takim razie Wam zycze i mam nadzieje, że jak wróce będą czekały zdjecia z wspólnych akicich zabaw :)[/quote] Szkoda :( bo znalazłyśmy z Aneta całkiem niezłą miejscówkę na akicie spacerki. Odosobniona i ogrodzona...musimy tylko sprawdzić jak się przedstawia sytuacja w weekend bo w tygodniu jest ok. Ale co się odwlecze to nie uciecze :)
  17. Daichi natomiast bawił się ostatnio z sunia z cieczka i jakoś szczególnie sie nie napalał:lol:. Chciaż swoją drogą pani od tej suczki to za mądra nie była bo puściła ją w stado psów:mad:. Ciekawe jaką miałaby minę gdyby psinka poczuła zew natury i dała nogę z jakimś przystojniakiem:diabloti:
  18. Izis, Fukashi jest słodziutki :) :loveu:. Ja wogóle nie umiem wychwycić podobieństwa zadnego szczeniaczka do rodziców czy dziadków :(. Chyba za mało akitek sie naogladałam bo dla mnie wszystkie są podobne do Dajuta :). Ale skoro mówicie , że wykapany Ryuu to tak musi być !! Już się nie mogę doczekac kiedy dorośnie i będzie można go podziwiać w całej krasie :)
  19. I tak trzymaj !! :) Jesli znajdziecie czas możemy iść na wspólny spacerek. Wybiegane potwory=grzeczniejsze potwory. My dziś znalazłyśmy nawet chwilkę na tresurę burków :) więc spacer jest przy okazji nauką. Takie wspólne szkolenia to mogloby być fajne. I jakie pozyteczne:)
  20. Wani nie załamuj się !! Ja na początku też byłam podłamana bo Daichi zachowywał się dokładnie tak jak opisujesz ale powoli powoli to się zmieniło. Nie mówię że się mnie słucha ale jest naprawdę lepiej :). No i w książce (chyba w Nasz wierny przyjaciel pies) było zdanie które staram się pamiętać a mianowicie "wszystko to tylko sztuczki". Tak więc kiedy coś nie wychodzi, nieważne czy jest to siad, waruj czy też do mnie, staram się to traktowac jako sztuczkę która nie wychodzi i której trzeba poswięcić więcej czasu:). Nie chcę powiedzieć że się nie wściekam bo tak nie jest ale wieszam nerwy na kołku ( przynajmniej się staram:eviltong:) i i powtarzam sobie jak mantrę "sztuczka, sztuczka" :). Mi takie podejście pomaga. No ale ja nie przeszłam z posłuszeństwa w uciekanie tylko staram się pokonać odwrotną drogę. I wierzę że się wściekasz bo sama jestem nerwus i normalnie czasem mam go ochotę zabić :angryy:. Dla pocieszenia opisze historię która dziś się zdarzyła. Byłyśmy z Anetą na spacerku koło mostu łazienkowskiego. Jest tam naprawdę fajny , zamkniety teren więc nasze kity biegały sobie swobodnie. Niestety jest też WIsła :). W pewnym momencie psy oczywiscie pobiegły do wody:mad: my powoli schodzimy po nie(wołanie oczywiście nic nie dało:evil_lol:) i co widzimi?? Daichi sobie płynie. Zrobiło mi się słabo. Myślę "zaraz porwie go nurt" i zaczynam już kombinowac czy będę za nim się rzucać w toń czy podawać mu jakąś gałąź...no normalnie 1000 mysli na sekundę. Na szczęście był blisko i płynął już do brzegu. Ale co się strachu najadłam to moje. Więc nad wisełkę to my prędko nie pójdziemy...Ale sam teren za wałem jest super . Ogrodzony, pusty...stworzony na spotkania akitkowe :) . IZIS a może on do Ciebie do Gdańska chciał?? :)
  21. Daichi nigdy nie uciekał więc się na ten temat nie mogę wypowiedzieć ale obok mnie mieszka treser i powiedział, że nieważne co pies robi i jak długo go nie było nalezy go nagrodzić kiedy w końcu przyjdzie. Tak jak mówi Ineczka. Ja Dajuta głaszczę i chwalę chociaz tak naprawdę mam ochotę go zabić kiedy leci do psa mimo, że go wołam. Ale ucieczki jako takie nigdy mu się nie zdarzyły. Kiedy leci do psa idę po prostu do niego i albo zapinam go na smycz albo staję bliziutko i wtedy przywołuję. Jak na razie chodziłabym z nią na lince i wogóle nie puszczała.
  22. na forum kleszczowym przeczytałam że obróżka Preventic spisuje się znakomicie. Tylko ,jeśli piesek jest także zakraplany, należy sprawdzić czy obroża i spot on nie mają takich samych środków czynnych i tak dobierać zestaw żeby się nie powtarzały. Ja dziś postaram się kupić ten promeris duo i wypróbować. I jeszcze jedno. Czy wy wiedzieliście że obróżkę należy od czasu do czasu ściągnąć, rozciągnąć i przesmarować nią psa pod włos??:crazyeye:
  23. Dziękuję za podpowiedź :). Może w takim razie wybiorę obróżkę która ma inną substancję czynną? Jak myslisz?
  24. ale czy nie jest tak, że kropelki działają od wewnątrz a obróżka na zewnątrz?? Zupełnie się nie znam więc proszę o poradę. No i pytanie, czy nie lepiej zapobiegać Babeszjozie większa ilością środków?? Jadę na mazury i boję się że pies złapie kleszcze. Po spacerze pod Warszawą miał ich baaaardzo dużo ale na szczęście żaden się nie wbił. Mam akitę więc sierść jest bardzo obfita i ciężko w niej znaleźć robala. Może na ten okres zabiezpieczyć go dodatkowo a w domu stosować już tylko kropelki??
  25. Moja koleżanka po wizycie u weterynarza zakupiła krople Promeris Duo. Weterynarz dobry i nie miał interesu polecać akutar tych kropli bo ich nie sprzedawał. Mówi że na Frontline i na Fiprex kleszcze sie niestety uodporniły. Są to dobre środki ale niestety skład jest od wielu lat taki sam a kleszczory sprytne bestie :angryy:. Ja stosowałam naprzemiennie Fiprex i Frontline i chociaż po psie kleszcze chodziły to jeszcze żaden się nie wbił. Teraz wypróbuję Promeris. Jedziemy na długi weekend na mazury więc przejdzie chrzest bojowy :). Obróżkę też stosuję ale po przeczytaniu tego wątku zaopatrzę się w Preventic. A po powrocie z Mazur zdam relację jak to wszystko razem się sprawdziło.
×
×
  • Create New...