Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. To był chyba mój przypadek.. Nie wiem czy bym wtedy nie była jako oskarżona, bo pies by wyrządził babie większą szkodę, niż ona jemu waląc torbą... Byłoby po równo jakby on też ją walnął z jakiejś torby, ale gdyby ją ugryzł ja bym była tą, która psa nie upilnowała i dopuściła do pogryzienia.
  2. [quote name='GameBoy']ale ja nie sikam na podloge :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Jasne, wszyscy tak mówią, a później wychodzi.... :shake: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: [QUOTE]Uzbieramy kase na hotel dla ciebie:roflt:[/QUOTE] Mogę dorzucić się do karmy :eviltong:
  3. [quote name='GameBoy']smiejcie sie smiejcie, jak mnie wywala sama na suche przejde:evil_lol:[/quote] W razie co obiady i ciepłą herbatę masz u mnie zapewnione :evil_lol: Na tymczas nie mogę wziąć :shake::diabloti:
  4. [quote name='dolores181']Nie ma problemu , mówię szczerze , kto ma chęć to zapraszam , o ile czas wam na to pozwoli.[/quote] Nic mi lepiej o czasie nie wspominaj, zjazdy się zaczynają, weekendy 8-21 w szkole :shake: a mnie coś już bierze.... Możemy się przejść do Praskiego jak będzie jakiś ładniejszy dzień ;)
  5. [quote]takze, moje Drogie, wlasnie skonczylam prace na dzis ( a ledwo zaczelam)[/quote] Też chcę być taka zapracowania :evil_lol: [QUOTE]podobno czuje sie [SIZE=1]( bardzo troche ale zawsze)[/SIZE] lepiej!!!!:multi:[/QUOTE] Dobra, baaardzo dobra wiadomość :multi:
  6. Uważaj, bo w końcu niedaleko mieszkam i mogę wpaść ze swoim maleństwem :evil_lol: Reakcja na psy i ludzi sprawdzona za 1 razem :eviltong:
  7. [quote name='Ania+Milva i Ulver']to bedzie duuuzy pies:)[/quote] Oj będzie :cool3: Mój pies był mniej więcej jego wielkości w tym wieku i piękne 45kg mi urosło :eviltong:
  8. [quote name='GameBoy']ja nie marudze, on dzis zwymiotowal na TZ rano a nic nie mowie :evil_lol: zeby z rottka onka robic :shake::evil_lol:[/quote] Miłość się z niego wylała :evil_lol: nadmiar uczuć - bywa :diabloti:
  9. [quote name='agnethka']listonosz się nie bał i zaje*** :evil_lol:[/quote] A nie? :evil_lol: Ja czasem widzę jak podjeżdża do nas pod biuro i przegląda sobie paczki z samochodu :)
  10. [quote name='GameBoy']a co bedzie z Mabel? ona nie potrzebuje?[/quote] Mabel jest w nowym domu ;)
  11. [quote name='Vectra'][B]A ja dopiero[/B] [COLOR=Black][B]fsrałam[/B][/COLOR][/quote] Nie masz się czym chwalić :diabloti::evil_lol: U mnie zaczynają grzać od 2 dni, na razie słabo im to idzie, ale zawsze "coś" :roll: Gardło zaczyna boleć...
  12. Raz się rzucił jak miał 5-6 miesięcy.
  13. zerduszko - ja mam psa wielkości/trochę większego od ON, waga 45kg i uwierz mi, można nad psem zapanować ;) Był agresywny w stosunku do ludzi i innych psów.
  14. A mi chodzi właśnie o to, że wina zawsze leży po stronie właściciela, bo to od niego zależy co zrobi pies. To, że zwierzę samo podejmuje decyzję o ataku (i to jakim) jest niedopuszczalne. Jeśli pies był spaczony psychicznie, właściciel dużo wcześniej powinien podreptać z nim do weterynarza i uśpić. Jeśli nie uśpił - jego wina. Wychowanie psa tak agresywnego, nawet w stosunku do dzieci jest też jego winą, bo miał świadomość tego, że pies może zaatakować - po to go przywołał i trzymał za obrożę. Jeśli pies ma przykre przeżycia, złe nawyki itp. bardzo dużo można naprawić. Nie dociera do mnie tłumaczenie, że "on już taki jest, dorosłego się nie zmieni". Włożyłam od groma pracy w to, żeby pies ignorował inne psy i co usłyszałam jak nie chciał "ustawić" (czyt. przywalić do ziemi) agresywnego szczeniaka? Że jest c.pa, a nie pies, bo się daje :shake: Mój pies dostał w łeb torbą od kobitki, która tłumaczyła, że się na nią spojrzał (mijaliśmy się na chodniku, pies smycz+kaganiec). Druga sprawa jest taka, że psa atakującego i nieodwoływalnego nie puszcza się ze smyczy, w miejscach, w których może kogoś zaatakować. Mi się już kilka takich sytuacji przydarzyło i nikt nie ucierpiał, Nero na nikogo nie skoczył, a moje "nie" zatrzymywało go w miejscu. Nikt nie karze wszystkim uwielbiać psy, są ludzie po traumatycznych przeżyciach i boją się psów. To dziecko będzie miało tak samo, bo pies go okaleczył do końca życia, ból pewnie niesamowity i nikt mu nie będzie bronił bać się psów. Trzeba mieć trochę oleju w głowie, żeby posiadać i wychowywać psa trudnego. Dużo nie trzeba, wystarczy nawet ten kaganiec :roll: Przy takim ataku można natychmiast psa odciągnąć, a jedyne co by po tym było, to siniaki. Mój pies chodzi w kagańcu, na działce nawet przez 10 godzin ma go na pysku, bo jest tam inny pies, z którym może być spięcie. Czy mój pies jest nieszczęśliwy? Nie!! Drzemie w nim, siedzi w wodzie, bawi się patykami, dostaje smakołyki. Zdarzało mu się pływać. Ale wielu ludziom brakuje wyobraźni.
  15. Gdzie one są teraz ogłaszane? Jestem umówiona na odbiór Karli na czwartek/piątek. Mogę wziąć którąś suczkę, ale nie mam jak po nią pojechać, bo w weekend gniję w sobotę 8-21 na uczelni, niedziela (teoretycznie) to samo.
  16. I to mnie najbardziej przeraża... Bo o ile psu, który ugryzł można "spowolnić" reakcję, żeby samemu opanować sytuację, czy wypracować z psem odejście od takiej osoby, skupienie na przewodniku, to co zrobić z psem, który gryzie W AMOKU??
  17. Czy za granicą ci specjalni behawioryści naprawiają psy mające na koncie poważne pogryzienia czy zagryzienie człowieka? Gdzie ma później trafić taki pies z łatką? Do rodziny, doświadczonego właściciela? Mając do wyboru psa, który zagryzł/pogryzł a innego łagodnego - ktoś weźmie tego agresywnego? Przetrzymywanie w schroniskowym boksie do końca życia jest bardziej humanitarne niż uśpienie? Pies który ugryzł może to zrobić jeszcze kiedyś, w najmniej spodziewanym momencie. Sama mam psa "tykającą bombę" i wszystko co niego dotyczy odbywa się pod moim nadzorem. Ugryzł kilka razy, ale przy wymuszonym kontakcie przez człowieka i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wściekle kogoś gryzie i nie chce puścić. Nie chciałabym mieć takiego psa w domu, bo bym sama zaczęła się go bać. Życie..
  18. Mój pies robi taką samą minę jak dręczę go aparatem
  19. Najgorsza ta cisza....
  20. A ja pomimo wszystko się nie zgodzę, bo mając psa spaczonego nie trzyma się go za obrożę w sytuacji, w której może komuś zrobić krzywdę. Pies przede wszystkim powinien być odizolowany, jeśli jest nieprzewidywalny. Dziecko nie wtargnęło na jego teren, tylko weszło za zgodą właściciela psa, który świadomie naraził jego zdrowie i życie. Sam musisz przyznać, że ugryzienie a gryzienie bez opamiętania bardzo się różnią. Bo o ile pies złapie zębami o da ostrzeżenie, to nie doprowadzi do tego, że trzeba będzie komuś zakładać 60(!!!!) szwów i oberwie się jeszcze właścicielowi. Dziecko nie szukało kontaktu z tym psem.
  21. Wczoraj też pokazali ONka który pogryzł dziecko i swojego właściciela i co z tego? :roll: to jest moda na ostre psy, pieniące się na wszystkich...
  22. Na pewno by trafił od razu do kliniki, ale co przez drogę... :( Nie poddawaj się mały...
  23. [quote name='Ania!']Zgadzam się. Na zachowanie psa wpływ mają różne czynniki, z niektórych naszych zachować możemy nie zdawać sobie sprawy. Na spotkaniu szkoleniowiec może je wyłapać, a przez telefon bazuje tylko na tym co zechcemy mu powiedzieć.[/quote] Samo zachowanie psa, jego postawa - o tym przez telefon nie powiedziałam, po opowieści można było sądzić, że pies się kuli itp. "Na żywo" dopiero było widać jego prawdziwą reakcję na kontakt. O to mi chodziło, a u szkoleniowca jak na spowiedzi - mówi się wszystko i dzięki temu można otrzymać prawidłową pomoc.
  24. Ja też się witam :grins: Piękną zimę mamy tego lata :roll:
  25. [QUOTE]Poza tym zawsze sa numery telefonu podczas programu i adres e-mailowy ,pod ktory mozna uzyskac porade[/QUOTE] Nie popieram takich porad... U mojego psa diagnoza na podstawie mojej opowieści przez telefon - boi się, robi tak ze strachu. Na spotkaniu okazało się, że jednak się nie bał...
×
×
  • Create New...