tak, to blizniaczki :)
a z kudlata moja ma sie tak,ze za nic nie moge jej rozczesac tych klakow,chyba bede musiala ja podciac ... :(
ale juz sie sonka zaklimatyzowala, wczoraj nawet sobie ostentacyjnie szczeknela :D
tyle ze nie przyzywczajona do domu, zrobila niespodzianke na dywanie (juz jej to wybaczylam) no i na dworzu tez za bardzo nie wie jak ma sie zachowac (dzisiaj nasikala na srodku ulicy) ale mysle ze to kwestia przyzwyczajenia
sliczne pieski macie!!!