ok 15 byłam z malutką i Frelą na spacerku
Lusi bardzo się cieszyła, jest taka towarzyska :loveu:
zaszyte oczko na razie nie jest najpiękniejsze, ale jak się zagoi to nie będzie śladu :lol:
na spacerku wszyscy się za Lusi oglądali .. śmiesznie wygląda takie maleństwo wielkości świnki morskiej podążające na tych swoich maleńkich łapkach i z ogromną żarówą na szyi :evil_lol:
jedni mówili, że "fajnego mam chomika", a inna pani wprost rozpływała się nad małą i nie mogła zrozumieć jak takiego pieska można było oddać do schronu ..
powiedziała nawet, że gdyby nie to, że jej jedna kotka nie akceptuje psów to od razu by ją wzięła do siebie :razz:
a inni się ze mnie nabijali, bo raz widzieli mnie z dużą Frelą, a za chwilę z maleńką Lusi :evil_lol: