mój lubi psuć zabawki... i dlatego ma ich bardzo mało nawet przy aportowaniu niszczy duuużo piłek , nie musi ich memlać , zeby zepsuc...;/
wkurza mnie to niemiłosiernie ile ja musze na piłki wydawać:placz: ostatnio gdzieś zgubił tą hiltonową - a ona byla jedyną świetną piłką , na której nie bylo widac śladów zabawy :roll: