Teraz to już moja decyzja nie ma znaczenia bo psinka znalazła domek! Oczywiście bardzo się z tego powodu cieszę chociaż nie ukrywam że na początku sprawiło mi to mała przykrość bo chcąc niechcąc miałam nadzieje że to ja go zaadoptuje. Nie martwię się jednak tym faktem bo wierzę że będzie miał cudowny, pełen miłości dom :)
Zanim zdążyłam wrócić do mieszkania po psiaka już ktoś się zgłosił, co nie zmienia faktu że 3łapek na zawsze zagościł w moim serduchu i z wielką radością będę obserwowała ten wątek żeby na bieżąco śledzić jego losy - czyli szczęśliwe, pełne radości życie!!!!!!!!!! :multi: Mam nadzieję że nowy właściciel będzie zamieszczał tu jego fotki :) Szkoda że będzie mieszkał tak daleko i nie bede miała okazji go zobaczyć ;) Ale przecież to nieważne gdzie jest ważne żeby był zadowolony... a na pewno będzie bo na to ZASŁUGUJE! :lol:
A na psiaka w moim domku widocznie nie nadeszła jeszcze odpowiednia pora skoro los zadecydował inaczej.
[quote name='shanti'][B]Wisełko, to do mnie napisałaś maila i ja Cię tu zaprosiłam właśnie po to, żebyś poczytała o Łapciu i spokojnie sobie wszystko przemyślała. [/B]
[B]Ja trzy miesiące rozmyślałam, czy już mogę sobie pozwolić na psa. Chodziło nie tylko o finanse, ale przede wszystkim o czas jaki mogę mu poświęcić. Wiadomo, pies jest jak dziecko, trzeba go wychować, bo będzie z nami jakieś kilkanaście lat.[/B]
[B]Masz czas, Wisełko, Łapcio będzie u Gandzi, dowiemy się co z jego nóżką i jakiej opieki wymaga. Tak jak napisała Alicja, nikt Cię nie potępi jeśli zrezygnujesz, a może akurat jesteście sobie pisani i będzie Twój. Czas pokaże. :lol:[/B]
[B]Bądż z nami i podejmij w stosownym czasie odpowiedzialną decyzję.[/B]
[B][COLOR=red]Jejciu, on ma jeszcze goły brzusio, ja kocham takie brzusie:loveu:[/COLOR][/B][/quote]