-
Posts
4034 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Karolcia_ko5
-
Zorka trafiła do nas 29.08.2008r. Gmina zgłosiła fakt przybłąkania i oszczenienia się suki na jednej z posesji na terenie Lichenia. Z doświadczenia wiemy, że gdybyśmy zbakatelizowali sprawę, ze względu na przepełnienie naszego schroniska, za kilka tygodni, suka trafiła by do nas z 9 kilkutygodniowymi szczeniętami. Suka była bardzo wystraszona, przychodziła tylko do szczeniaków. Oszczeniła się w budzie, a sama spała gdzieś w trzcinach, koło bagien.. Na początku nie mogliśmy jej wyciągnąć. Była przestraszona. Doszła w miarę do siebie, tylko bardzo trudno jej zaufać w odległości obszczeka człowieka, ale gdy się do niej podejdzie ucieka, albo skuli się i odsuwa... Zorka bardzo się zmieniła, wyładniała, przytyła. Stała się bardziej ufna, nie do każdego oczywiście podejdzie, potrzebuje na to czasu, ale jest o wiele lepiej. Stała się strasznie czujną psinką ;) Jak już zaufa, jest naprawdę wspaniała. [img]http://img689.imageshack.us/img689/8969/zorka1.jpg[/img] [img]http://img443.imageshack.us/img443/6899/zorka2.jpg[/img] [img]http://img704.imageshack.us/img704/5625/zorka3.jpg[/img]
-
[SIZE=5][B]Los doświadczył je szczególnie, porzucone, bezdomne, do tego okaleczone - konińskie trzyłapki czekają za bramami schroniska na lepsze życie. Te bezbronne, porzucone zwierzaki w wyniku urazów straciły łapę, dziś czekają na swój nowy dom w schronisku. Nie bądź obojętny na ich podwójne cierpienie, pomóż![/B][/SIZE] [SIZE=3][B]DŻEKI[/B] [/SIZE][SIZE=3] - trafił do Konińskiego Schroniska 18.07.2003r z ul. Zagórowskiej. Ma około 11 lat (ur. 2001r.) choć wcale na tyle nie wygląda. Bo jest ruchliwym, radosnym i towarzyskim psem. W schronisku przebywa już od 5 lat, był raz adoptowany ale uciekł i wrócił do schroniska. Jest dużym pięknym psem. Toleruje suczki, z którymi na co dzień mieszka, jeśli chodzi o samce różnie bywa. Ostatni rok był dla Dżekola dość przykry ponieważ mocno się postrzał. Dodatkowo okazało się, że ma raka przez co niedawno stracił łapę. Potrzebuje spokojnego kąta na stare lata i kochających go właścicieli. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, uwielbia czesanie no i spacerki chodź teraz będą dla niego troszeczkę bardziej męczące. Dodam jeszcze, że jest psem zazdrośnikiem, jak głaskać i kochać to tylko jego... [/SIZE][IMG]http://i39.tinypic.com/aujedi.jpg[/IMG][SIZE=3] [/SIZE] [SIZE=3][B]DYLAN–[/B] trafił do schroniska 28 stycznia 2012 roku. Razem z rodzeństwem (Florek, Alwin, Zula, Tekla, Kordek) przywieziony został z m. Janowice gm. Stare Miasto. Ma około 3 miesiące (ur. połowa grudnia 2011 r.). Szybko znalazł dom jednak nie nacieszył się nim zbyt długo, co najgorsze został na tyle niedopilnowany przez właścicieli, że uszkodził sobie łapę.Trudno powiedzieć w jaki sposób, musiało spotkać go coś naprawdę przykrego bo łapki nie dało się już uratować i Dylan został trzyłapkiem. To przyjazny, radosny psiak. Lubi przypominać o swojej obecności. Jeszcze ma troszkę trudności z chodzeniem, potyka się itd, ale z czasem na pewno nabierze wprawy. Toleruje inne psy, zarówno samce jak i suczki. [/SIZE][IMG]http://i43.tinypic.com/16h93xh.jpg[/IMG][SIZE=3] [/SIZE] [SIZE=3][B]LARS–[/B] 8 –letni pies w typie Owczarka Niemieckiego trafił do konińskiego Schroniska 29 grudnia 2005r. Od 6 lat ogląda człowieka zza krat, nie wie co to dom, własne posłanie, nie wie co to człowieka kochanie. Trafił do schroniska bez „stópki” u jednej z tylnych łap, wygląda na to, że spotkało go coś bardzo przykrego – ktoś musiał go bardzo mocno skrzywdzić. Brak jej absolutnie w niczym mu nie przeszkadza. Na co dzień jest spokojnym, fajnym psem, lecz dość trudnym. Lars lubi być głaskany, czasem nawet sam podtyka łepek, jednak kontakt fizyczny z Larsem jest ograniczony – nie lubi dotykania pod brzuchem, podnoszenia oraz jakiś gwałtowniejszych ruchów. W pierwszym kontakcie radosny, spokojny, można go swobodnie pogłaskać po pyszczku – jednak to wszystko na co sobie pozwala. Nie lubi czułości, całusów, miziania, nie jest zbyt wylewny i towarzyski. Może ktoś skrzywdził go na tyle, że nie potrafi bezgranicznie zaufać. Ale nie ma nic nie możliwego – miłość, zainteresowanie, ciepło, troska jaką możesz dać Larsowi może naprawdę sporo zmienić zarówno w życiu Larsa jak i Twoim. Wiemy również, że Lars nie przepada za innymi zwierzętami. Pies dominant. Pokochaj i pozwól zaufać! Wątek Larsa: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204789-8-letni-Lars-w-typie-Owczarka-Niemieckiego-bez-quot-stópki-quot-u-jednej-z-tylnych-łap[/URL]... [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/2210/lars11.jpg[/IMG] [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/8164/lars5.jpg[/IMG] [B]ED[/B]-został rezydentem naszego schroniska 28 czerwca 2011 roku. Jest wyjątkowo łagodny, sympatyczny i towarzyski. Lubi spacery a na smyczy chodzi wprost idealnie. Ma około 10 lat (ur. 2001 r.). Trzyłapkiem jest od całkiem niedawna, kiedy wykryto u niego nowotwór kości. Niestey łapy nie dało się uratować. Ed to wielki, bardzo przyjazny, posłuszny psiak. Dogaduje się z innymi psami. Potrzebuje odpowiedzialnych właścicieli. [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/9653/ed2nk.jpg[/IMG] [B]RYCHU[/B] - został mieszkańcem schroniska 12 listopada 2010 r. trafił do nas z m. Zosinki (gm. Rychwał). Ten biedak leżał blisko drogi potrącony przez samochód... W wyniku wypadku miał złamaną prawą przednią łapkę. Po jakimś czasie pojechał do Gniezna do dr Kaczora, aby zdiagnozował, czy łapa nie musi być amputowana. Rychu wrócił do schroniska już bez łapki, ale mimo naszego zaskoczenia świetnie sobie radzi! Na spacerach biega, skacze, jest bardzo żywiołowy i energiczny. To taki wieeeelki wulkan energii! Rychu ma około 7 lat, oceniono jego datę urodzenia na 2004 rok, psiak jest już po kastracji. Bardzo lubi towarzystwo innych psów, toleruje również koty. W kontakcie z człowiekiem - to taki duży pluszak. Uwielbia zabawy, głaskanie, wtulanie się. Jest bardzo przyjaznym i łagodnym psem. Brak łapy w niczym mu nie przeszkadza, chociaż jak widać, ludzie boją się adoptować kalekie psy. Dlaczego? Wątek Rycha: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217756-Nie-mam-łapki-to-oznacza-że-nie-mam-szansy-na-dom-7-latek-gigant-Rychu[/URL] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/6590/rychuc3.jpg[/IMG] [/SIZE] [SIZE=3][B]Kontakt: [/B] Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie ul. Gajowa 7a tel: /63/ 243 80 38 email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE]
-
[COLOR="Red"][B]Bandzior[/B] [/COLOR](tak został nazwany przez swojego właściciela) został odebrany w bardzo złym stanie. Był skrajnie wychudzony, ze zmianami skórnymi. [COLOR="#ff0000"][B]Ma 8 lat i prawdopodobnie całe swoje życie przesiedział przykuty łańcuchem do nędznej budy,[/B] [/COLOR]bez kontaktu z człowiekiem co sprawiło,ze jest psem bardzo nieufnym, agresywnym przy pierwszym spotkaniu. Niewielu osobom pozwala na wejście do swojego pomieszczenia jednak... jeśli zaufa potrafi być słodkim łobuziakiem. Na pewno można nawiązać z nim kontakt i przekonać go do siebie wymaga to jednak trochę czasu i chęci. Bandzior ma drobne problemy zdrowotne ale wyglada i czuje sie po tych kilku tygodniach w schronisku o wiele lepiej. Sierść mu poodrastała, przybrał na wadze, jest zupełnie innym psem. Musi pozostać jeszcze w schronisku ponieważ wobec własciciela skierowaliśmy sprawę do sądu. [img]http://img360.imageshack.us/img360/244/schron08053ac7.jpg[/img] [u][b]Dla porównania:[/b][/u] Bandzior w dniu odebrania właścicielowi, 2 miesiące temu. [img]http://img293.imageshack.us/img293/6158/grnicza261fl7.jpg[/img] [img]http://img80.imageshack.us/img80/3950/grnicza274cl4.jpg[/img] Bandzior dziś... [img]http://img19.imageshack.us/img19/3483/bandzi3.jpg[/img] Bandzior... Czy aby na pewno zasłużył sobie na takie imię? Fakt, jest nieufny wobec ludzi i jego pierwszą reakcją przy spotkaniu z nowo poznanym człowiekiem jest na wszelki wypadek warczenie. A jak zachowywałby sie każdy z nas gdyby przywiazano nas do łańcucha na 8 lat !!! Nie dawano za często wody w upały, karmiono co kilka dni, nie leczono... Czy kochalibysmy ludzi??? Chyba nie... A jednak z Bandziorem można nawiazać kontakt, można zostać jego kumplem (co widać na filmie). Bandziorowi bardzo przydałby się choćby dom tymaczasowy, bo czy on tak naprawdę zaznał kiedyś prawdziwej miłości ze stony człowieka, czy wie jak smakuje wylegiwanie się na kanapie.. :-(:-( Pomóżcie! [img]http://img32.imageshack.us/img32/157/bandzior6.jpg[/img] [b]A, że słowa to nie wszystko......... :[/b] [url=http://www.youtube.com/watch?v=IZ3Fh_UcW_k]YouTube - Bandzior z Konińskiego Schroniska[/url] [url=http://www.youtube.com/watch?v=n8JhSKrCplc&feature=channel_page]YouTube - Bandzior z Konińskiego Schroniska[/url]
-
[B][COLOR=red]Atlanta - mix leongergera, kaukaza- [/COLOR][/B]trafiła do nas na początku grudnia 2008 roku. Jest łagodna, cichutka i spokojna, coraz bardziej towarzyska, bardzo fajna sunia. Jeszcze trzeba popracować nad jej wagą, jak na tak dużego psa, jej waga jest zbyt mała.. [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/4178/vega4sd4.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2439/atlanta4jj8.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/7283/atlanta6ud8.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/7586/atlanta5hv7.jpg[/IMG]
-
[Konin]Elza-10 letnia suczka. W NOWYM DOMKU!
Karolcia_ko5 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Myślę, że tak..;) -
[Konin]Elza-10 letnia suczka. W NOWYM DOMKU!
Karolcia_ko5 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Sunia w stosunku do dzieci jest raczej łagodna.. Na koty może zareagować nie koniecznie dobrze, ale nigdy tego nie sprawdzaliśmy.. -
[Konin]Kapucynka, już za Tęczowym mostem [*]..
Karolcia_ko5 replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie jestem pewna albo śmierć właściciela co jest bardziej prawdopodobne, albo gdzieś się błąkała.. -
Kapucynka jest z nami od 26 lutego 2008 roku. Ma około 10 lat. Jest taką naszą małą "babką" i tak też wszyscy na nią mówimy. Nie zaczepia innych psów, chyba, że któregoś bardzo nie lubi, no ale cóż ona może mu zrobić skoro jest prawie bezząbkowa.. Na codzień radosna, jak na swój wiek, żywa i łagodna sunia. Potrafi szybko się przywiązać. Pragnie miłości i ciepła ze strony człowieka... No ale niestety nie doczekała się jeszcze nowego domku.. Po za tym Kapycynka("Babka":p) Ma w sobie ogromny urok i przypomina z wyglądu chihuahua 8-). Jest po sterylizacji. Jest, małą, bezkonfliktową, przyjazną i oddaną sunią.. Czego chcieć więcej??
-
[Konin]Elza-10 letnia suczka. W NOWYM DOMKU!
Karolcia_ko5 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Czy o to chodziło? Nie bardzo wiem o co wam chodzi...:roll: -
[B][COLOR="Red"]Elza[/COLOR][/B] trafiła do Konińskiego Schroniska 23 stycznia 2008 roku, po śmierci swojego właściciela, ma około 10 lat. Jest starszą przecudowną suczką. Toleruje inne psiaki, codziennie przebywa z nimi na ogólnym wybiegu. Elza to spokojna i bardzo wierna sunia. Jeśli okażesz jej minimum zainteresowania - otrzymasz maksimum miłości... [img]http://img61.imageshack.us/img61/9383/img8357uc3.jpg[/img] [img]http://img179.imageshack.us/img179/9628/img4402au7.jpg[/img] [img]http://img180.imageshack.us/img180/8080/img4405cu9.jpg[/img] [img]http://img180.imageshack.us/img180/5774/img4406xs4.jpg[/img] [img]http://img227.imageshack.us/img227/8951/elza2ua8.jpg[/img] [img]http://img220.imageshack.us/img220/8764/elzaow9.jpg[/img] Zna różne komendy, na spacerach pieknie chodzi na smyczy oraz bez, pilnuje sie i jest bardzo posłuszna. Elza bardzo przywiązuje sie do człowieka i jeśli juz wybierze sobie kogoś takiego to nie odstępuje go na krok. Jest niezwykle łagodną, mądrą i stateczną sunią, czeka na dom pełen miłości, którego już nie straci. Miała szanse na wspaniałe życia w nowym przytulnym domku niestety, kilka tygodni po adopcji, wróciła do schroniska. Co prawda nowa pani stwierdziła, że zostawia ja na tydzień z powodu wyjazdu, ale to wszystko było nie prawdą. To beznadziejne babsko oddało po prostu psa bo po jakimś czasie uznała, ze ma ważniejsze sprawy. Kto oddaje swojego psa do schroniska podczas gdy trafi mu sie wyjazd???? Elza jest na prawdę cudowna, wierna suczką, zna komendy, chodzi przy nodze, to wspaniały pies. I jak wiele wspaniałych psów trafiła do schroniska po raz kolejny... Trzeba zdać sobie sprawę, że pierwszy pobyt psa w schronisku jest dla niego traumatycznym przezyciem ale po jakimś czasie dochodzi do siebie, ma wciąż nadzieję, że los sie odmieni, że jeszcze wyłoży się przy fotelu swojego pana, pójdzie z nim dumny na spacer... Powrót do schroniska jest tragedią, pies często zamyka się w sobie, traci nadzieję, czuje, że była to jego ostatnia szansa. Szansa, która się juz nie powtórzy...